poniedziałek, 30 grudnia 2013

"Jantar i Słońce" Joanna Terka

 Czym jest nieskończoność jeśli chodzi o rozum człowieka? Jak daleko może posunąć się cywilizacja by zbadać prawa Ziemi? Czy istnieje jakieś powiązanie i nieodwracalne przeszkody tych zadań? Jak nauka może wpłynąć na dzieje innego narody, jeśli on istnieje? No właśnie, ale czy on istnieje?



 Do granic możliwości wciągnęła mnie książka która jest debiutem Pani Joanny Terka. Książka została wydana 5 lat temu, aczkolwiek teraz na nowo chcąc ujrzeć światło sławy czeka by ją dostrzeżono. Mam nadzieję, że uda się osiągnąć ten cel autorce, ponieważ losy bohaterów są na tyle porywające, że czytelnik zagłębia się w nich na kilka godzin. Autorka sama przyznaje, że tematyka  sci-fi jak i fantasy nie są jej obce. Jak sama mówi:".. postacie zaczęły żyć własnym życiem, a ja byłam tylko narzędziem do spisywania ich przygód."
Jej przygody zabierają czytelnika w podróż, zarówno na Ziemi jak i w kosmos..a Wy, musicie je poznać!




opis:
Powieść z dziedziny fantastyki z wątkami sensacyjnymi, ale dotykająca bezpośrednio realiów życia współczesnego. To historia kobiety- agentki z obcej planety postawionej przed dylematem wyboru- lojalności wobec pracodawcy czy dobro własnej rodziny i miłości, która stała się silniejsza od niej, miłość zakazana. Jantar, początkowo zimna, pozbawiona ludzkich uczuć eliminatorka, dokonuje jedynie właściwego dla siebie wyboru. Czy jej decyzja była słuszna?

 Czytelnik poznaje Jantar, jako kobietę idącą niemal na własną egzekucję. Wie ona bowiem to, że taka rola ją niemal czeka. Widzi swą przyszłość na wygnaniu i na odosobnieniu od swej ziemskiej rodziny. jest ona bowiem obcą istotą, która żyje na stacji by zabijać ludzi ziemskich działających na niekorzyść jej ojczyzny Kromerii. Postanawia jednak walczyć i uciec do swej rodziny. Z pomocą przychodzi jej Alex, jej kochanek na orbicie. Ale czy jego pomoc jest bezwarunkowa?
 Z kolei na Ziemi życie jej rodziny płynęło w żalu i w tęsknocie. Na orbicie bowiem czas płynie wolniej, zaś na Ziemi mijają lata. Minęło więc kilka lat odkąd Jantar wyszła z domu i nie wróciła, jej niespodziewany powrót na nowo miesza w życiu jej męża, Marcusa jak i córeczki Aurory.
 Stosunki między matką i córką nie układają się pomyśle. Mała, pomimo szczerego szczęścia swego ojca na powrót żony, czuje odrazę do matki.
 To nie jest jedyny  powód jednak agentki. Musi uciekać by wróg nie dopadł jej rodziny i by nie dokonał misji, którą miała wykonać ona. Tą misją miała być śmierć Marcusa.
 Jakie losy przygotuje dla bohaterów autorka? Kto okaże się zdrajcą a kto przyniesie pomoc? Na kogo może liczyć Jantar i czym ta pomoc zaowocuje? Czy Aurora która tak długo nie widziała swej matki, da jej kolejną szansę? Oraz jak potoczą się losy bohaterów którzy w brew własnej woli, znajdą się na orbicie?

 Autorka od samego początku intryguje swą książką. Zabiera czytelnika w miejsca niespotykane jakim jest orbita. Co najciekawsze, by do niej wejść, trzeba przejść przez... Słońce.

 Mnie osobiście książka wciągnęła. Widać jest jednak, że potrzeba jeszcze popracować nad kilkoma wątkami, lecz to nie przeszkadza czytelnikowi w poznaniu i zaprzyjaźnieniu się z Jantar. Książka jest idealna na wieczory, które zimą są nader długie. Jest na tyle łatwa w czytaniu, że jeden wieczór i czytelnik do resztek sił pogrąża się w lekturze. Nic więc dziwnego, że książka została przeze mnie tak szybko przeczytana. Zrelaksowałam się przy niej, i z oczekiwaniem czekam na drugą część przygód Jantar, która właśnie jest w przygotowaniu. 

Moja ocena to:
4/6 !


 ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

              Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorce Pani Joannie Terka którą bardzo pozdrawiam ☻


niedziela, 29 grudnia 2013

Współprace !



 Jak miło jest zawsze, gdy można realizować swój talent dzięki osobom/ instytucjom które nam w tym pomagają. Dziękuje za wszelkie powierzone mi zaufanie zarówno wydawnictwu jak i autorom. Chcę podzielić się niesamowitą nowiną jaką jest to, że podjęłam współpracę z ...:


Wydawnictwem Literackim Białe Pióro :)



Już niedługo możecie spodziewać się recenzji książki z tego właśnie wydawnictwa! ;)


Miło mi też jest, że zrecenzuje powieści dzięki autorom właśnie tych pozycji. :)

 Pani Patrycja Gryciuk- Gros jest jedną z autorek które powierzają mi pełne zaufanie, iż książka którą napisała okaże się dla mnie czymś niezapomnianym.  Dziękuje za to, ponieważ to jest dla mnie przyjemność sama w sobie! 




Dzisiaj otrzymałam kolejną bardzo miłą wiadomość, że Pani Joanna Terka również chce poznać moje zdanie o książce "Jantar i Słońce" :) Dziękuje bardzo, zwłaszcza że książka już jest przeze mnie czytana i bardzo przypadła mi do gustu! 





 Dziękuje raz jeszcze za powierzone mi zaufanie! Obiecuję, że nie zawiodę, ponieważ jestem suwerenną osoba która daje z siebie wszystko ! ;)

"Dziedziczki" Andrzej Pilipiuk

 Największą siłą w życiu każdego człowieka jest rodzina. To dzięki niej kolejne dni płyną człowiekowi na udoskonalaniu więzi łączących całe pokolenia i snuciu planów by wszystkim żyło się jak najlepiej.Taką siłę przywiązania jak i oddania można znaleźć w książce przeczytanej przeze mnie zaledwie wczoraj.

„Świat wokół nas niekiedy okazuje się bardzo skomplikowany, niż nam się wydaje. A czasem jest bardzo prosty, choć wydaje się złożony.”

 Z twórczością Pana Pilipiuka miałam okazję zapoznać się właśnie przy tej pozycji. Co najciekawsze, "Dziedziczki" są III częścią z trylogii. Czy mi to przeszkadzało w czytaniu? Jestem zdania, że dobry pomysł, obrany w słowa nigdy nie jest przeszkodą, nawet gdy jest on ostatnią podróżą z tą serią. Jestem strasznie z siebie NIEZADOWOLONA gdyż nie okiełzałam swych zmysłów i pomimo tego, że chciałam zacząć od I części, nie mogłam odłożyć tej książki na półkę by ta, czekała na swą kolej. Powiem więc kilka słów o niej.

Opis:
 Kuzynki Stanisława i Katarzyna wraz z Moniką wracają w rodzinne strony. W przemianowanych na PGR, zdewastowanych Kruszewicach z mozołem odbudowują dawny dwór, zaprowadzają nowe porządki... i niczym magnes ściągają na siebie kłopoty.
 Pewnym było, że sielanka nie potrwa długo. Akcja rusza z kopyta! Andrzej Pilipiuk mistrzowsko gra z Czytelnikiem: intryguje, inspiruje, sypie anegdotami. Nie pozwala oderwać się od powieści choćby na chwilę.

 Co za tym idzie? Czytelnik wraz z bohaterkami powraca do rodzinnej wsi Kruszewice, gdzie Stanisława z pomocą swych wiernych towarzyszek odbudowuje dawny dwór z jej dzieciństwa. Podporządkowując sobie ludzi będących jedynymi pozostałościami po mieszkańcach, przywodzi na siebie ich gniew. Dziedziczki jednak nie podają się i planują coraz to nowsze instytucje i rozbudowy na przyszłość. Życie nie płynie im jednak leniwie. Nie tylko ludzie zaczynają zagrażać bohaterkom ale i niepowstrzymane koleje losu.
 Monika- wampirzyca o ponad tysięcznych żywotach - znajduje na dnie jeziora niespotykany naszyjnik. Pod wpływem pewnych czynników jej życie zaczyna się zmieniać, a ona sama zaczyna robić rzeczy o które by się nie posądziła.Spotyka niesamowitego malarza, który odmieni jej życie, ale czy na dobre?
 Niespodziewane porwanie Alchemika wzbudza w Karolinie uczucia o których nie chciała myśleć jak i cel - by za wszelką cenę go odnaleźć. Próbując wszystkich sił, zaczyna pojmować co skrywa jej serce.
 Alchemik zaś bawi się niemal wyśmienicie pogrążając wszystkich ze swych okupantów.
 Łowcy wampirów też nie mają ani chwili odpoczynku. Kolejnym ich celem staje się architekt pozostawiający na swych dziełach wyraźny wzór łączący go z licznymi i najpiękniejszymi cudami budowlanymi świata.
 Jak poradzą sobie bohaterki i kto pomoże im w odbudowie ich dwór? Kto dopuścił się porwania Alchemika i jak ta niespodziewana akcji sytuacja wpłynie na Karolinę? Czy uda się odnaleźć mistrza? Co stanie się z Moniką i z jakimi żądzami przyjdzie jej się zmierzyć, jak i na jakie niebezpieczeństwo zostanie wystawione jej życie? Czy lojalność Dziedziczek przetrwa?  Czy łowcy pokonają swego wroga?


 Niesamowita akcja i pewnego rodzaju szybki zwrot akcji nie daje o sobie zapomnieć w tej pozycji! Tak, to istna racja.Czytelnik jest pozytywnie zamieszany w różne światy, co tylko intryguję tę książkę. Jestem przemile nią zaskoczona i oczarowana. W moim przypadku, choć nie miałam okazji przeczytać dwóch poprzednich części, książka znalazła sobie miejsce w sercu.

Styl pisania Pana Andrzeja jest bardzo przyjemny. Wszystko co zawarte jest w książce nie sprawia czytelnikowi trudności w czytaniu. Jaki jest jednak powód dlaczego czytałam tę książkę w tak zawrotnym tempie? Myślę, że sama przygoda bohaterów jest niesamowita i wciągająca. Nawet nie spostrzegłam się kiedy przekroczyłam połowę książki.

 Wiem, że nie tylko ja jestem mile zauroczona twórczością Pana Pilipiuka. Po raz kolejny karcę siebie, że tak długo nie miałam żadnej książki tego Pana, a zarazem naszego rodaka- w rączkach. Przysięgam sobie, że jednak to się zmieni!Zauważyłam, że od dłuższego czasu ciągnie mnie bardzo do POLSKIEJ literatury, a to z kolei pokazuje, że mamy już wspaniały dorobek w naszej kulturze. ;)
 Cóż, czekajcie więc na kolejne recenzje POLSKICH autorów ;)

Chodź książka jest bardzo ciekawa to jednak muszę zapoznać się z poprzednimi częściami by móc porównać ją z innymi ;)

Moja ocena to :
4/6 ;)

Wytyczne książki: 
Wydawca: Fabryka Słów
Autor: Andrzej Pilipiuk

data wydania: 2012-06-01
ISBN-13: 978-83-7574-604-4
wymiary: 125 x 195
strony: 304

seria: fantastyczna fabryka

czwartek, 26 grudnia 2013

"W cieniu klątwy" Alyson Noël


 Miłość nigdy nie umiera. Mówi się też, że nie da się jej zatracić. Zdarzają się jednak przeciwności, które zagrażają uczuciu i połączeniu dusz dwojga zakochanych. By zatrzeć piękno tego uczucia potrzeba wielkiej siły, by je zatrzymać potrzeba tylko jednego. Bezgranicznego zaufania.


 Ever, nieśmiertelna 17- latka połączona ze swym ponad 600 letnim chłopakiem przechodzą kryzys. Ich uczucie zostaje wystawione na próby, będące sposobem wroga, by ich rozłączyć.
 Po raz kolejny Damen- niebezpiecznie przystojny chłopak Ever- musi stawić czoło szczęściu i rozsądkowi by jego miłość zaznała odkupienia. Dostrzega on bowiem to, o czym nie wie żaden nieśmiertelny. Dusza, która powinna trafić do Summerlandu, tak na prawdę po śmierci jest zatracona do Shadowlandu- krainy cieni.Dopiero po swej "śmierci" o ponownym odrodzeniu, Damen dostrzega jaką krzywdę wyrządził dziewczynie, zamieniając ją w nieśmiertelną.
 Ever z kolei ma problem, który jak sądzi może zawadzić na jej związku. Dziewczyna nie powiedziała mu bowiem, że podane przez nią antydotum zatruło mu krew tak, że Ever jest dla niego śmiercionośną zabójczynią. Ich DNA połączone razem spowoduje po połączeniu, nagłą, nieodwracalną i niespodziewaną śmierć jej Ukochanego. Ever wie, że wina leży po jej stronie, ponieważ zaufała złemu i przebiegłemu Romano chcącym ich cierpienia.
 Nawet gdy dziewczyna po wyznaniu prawdy chce prowadzić normalne życie ze swym chłopakiem, na ich szczęściu pojawiają się kolejne przeszkody. Jednym z nich jest przystojny, o przepięknych morskich oczach Jude. Chłopak jest szefem Ever, która chcąc pozbyć się natarczywych próśb ciotki postanawia znaleźć sobie pracę. Znajduje ja właśnie w "Mistycznym Ksieżycu" jako jasnowidz, gdzie pracowała Ava. Ever czuje się przytłoczona przy chłopaku, ciągle czuje pewnego rodzaju uczucie tęsknoty za nim jak i przerażenie z tego powodu. Chłopak sam w sobie też jest magiczny, posiada on bowiem dar widzenia umarłych.
Przeciwności losu ponownie dadzą o sobie znać i spowodują zamęt w świecie Ever i Damena. Kryzys doprowadzi ich nawet do rozstania.Jak poradzi sobie Ever z faktem, że Damena nie ma obok? Czy ich miłość zwycięży wrogów jakim jest Romano? Jak zareaguje Ever gdy dowie się, że Jude pojawił się w jej życiu już wcześniej? A najtragiczniejszym pytaniem jest to, czy Ever poświęci swą przyjaciółką w imię miłości i odzyskania antydotum?


 Wiele razy gdy czytam kolejne serie książek, które składają się z wielu ilości tomów zadaję sobie pytanie.. po co ich jest aż tyle? Powiedzcie mi, dlaczego czasem autorzy nie napiszą porządnej trylogii, która zagarnie miliony serc czytelników? Dlaczego wybierają pisanie coraz to dalszych i dziwniejszych części i historii o bohaterach, będących czasem pomyłką? Odniosłam właśnie takie wrażenie gdy czytałam III część o miłości dwojga nieśmiertelnych, że powinna ich historia skończyć się właśnie po tej części.


 To prawda, jestem troszkę źle nastawiona do tej części, ale to wina autora. Pierwszą i drugą część przeczytałam w niewyobrażonym tempie. Czytanie było dla mnie bardzo przyjemne, ponieważ zaciekawiła mnie historia tych dwojga. O ile więc czekałam by przeczytać kolejne części, o tyle teraz po przeczytaniu III, nie mam na to ochoty.
"W cieniu klątwy" jak dla mnie jest wielką pomyłką, czyta się ją żmudnie i bardzo, bardzo długo. Cieszyłam się niesamowicie, że mogę przeczytać kolejne losy o Ever, lecz szybko nabrałam do tej pozycji dystansu. Dałam jednak książce szanse i przyznam że dopiero przedostatni rozdział przypadł mi do gustu.


 Uważam, że w książce za mało jest akcji. Ciągle czytelnik porusza się w czasie razem z Ever i tak na prawdę jest zmieszany. Ever pomimo swych uczuć i zapewnień spotyka innego chłopaka, odkrywa z nim powiązanie a później? O tak sobie o nim zapomina gdy tylko napatacza się Damen. Pomimo nawet wątków będących dobrym rozwinięciem akcji, cała książka wypada kapitalnie źle.


 Nie wiem czy mam ochotę na kolejne III części. Wiem, że powinnam dać im szansę i choć spróbować, ale jest tyle innych, wspaniałych książek, że szkoda mi czasu i energii na takie pozycje. Czy jednak się skuszę to pozostanie tajemnicą nie tylko dla Was, lecz i dla mnie, ponieważ póki co muszę "przełknąć" żal po nieudanej III części tej serii.


Moja ocena to marne..
2/6 ! 



Wytyczne książki:

Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Numer wydania: 1
Data premiery: 12.01.2011
Seria: Nieśmiertelni. Tom 3
Forma: książka

wtorek, 24 grudnia 2013

Pomyślności i radości...


Boże Narodzenie wkrótce, więc życzę Wam szczerze
Ciepłych chwil w rodzinie w Wigilijną Wieczerzę
Wszystko w złocie, zieleni, czerwieni
Niech Nowy Rok będzie pełen nadziei
By spełniło się choć jedno z twoich marzeń
Dużo szczęścia i niezapomnianych wrażeń! 



    Małą gwiazdkę przed świętami

Przyjmij proszę z życzeniami
Może spełni się marzenie
Białe Boże Narodzenie
Lub, gdy przyjdzie Ci ochota
Niech to będzie gwiazdka złota
Bo, gdy spada taka z nieba
Wtedy zawsze marzyć trzeba
No, a jeśli tak się zdarzy,
Że srebrzysta ci się marzy
Możesz także taką zdobyć
I choinkę nią ozdobić
Gwiazda, gwiazdce zamrugała
I choinka lśni już cała
Naszych marzeń jest spełnieniem
Bo jest piękna jak marzenie
A pomarzyć czasem trzeba
Każdy pragnie gwiazdki z nieba.


I mocy prezentów życzę Wam,
a za bycie ze mną dziękuje ! :* ^^


poniedziałek, 23 grudnia 2013

"Dieta horoskopowa" Agata Wasilenko



 Każdy może pomyśleć sobie po co taka młoda dziewczyna jak ja pisze recenzję na temat książki o diecie.
 Los zatchnął mnie z tą pozycją która ( uwierzcie mi lecz w coś takiego nie wierzyłam) ma wiele wspólnego z moim horoskopem. Tak! Jeśli chodzi o dziedzinę w której autorka pisze i o sposób pokazania czytelnikowi problemu z nadwagą to jestem przekonana, że odkrycie horoskopowej diety było nie lada wyzwaniem.
 Nie chcę skupiać się na zaletach i wadach tej diety ponieważ to nie jest mój cel dzisiaj. Pragnę jedynie przekazać, że książka jest dobrym początkiem zaczęcia wymarzonej diety. Dzięki niej można łatwiej znaleźć przyczynę na układ taki, a nie inny naszego ciała a poza tym pozycja ta, jest nie tylko dla dojrzałych osób lecz u dla dzieci.




 Przeanalizujmy mój horoskop czyli znak zodiaku- Lew.
Książka podaje, że osoby które zostały urodzone w ostatnich dziesięciu dniach znaku są bardzo odporne na stres.- Zgadza się u mnie to jak najbardziej!
Kochani, chcę na początku sprostować coś i powiedzieć, że te kilka słów które chce powiedzieć nie mają na celu ocenić książkę. Na diecie nie znam się w  ogóle, nigdy nie zwracam uwagi na to ile kalorii znajduje się w spożywanym artykule. Książkę tą nabyłam dzięki stronie Sztukater która na początku miała trafić w rączki mojej mamy.
Osoby te cechuje upór i wytrwałość , jak też są najbardziej ze wszystkich lwów zdyscyplinowane ! - Uwierzcie mi że u mnie to ponownie się zgadza!
Łatwo osiągają powierzone cele i nigdy nie zawodzą w swojej pracy - To też się zgadza ponieważ zawsze daję z siebie top co najlepsze!
Największy wpływ na ich tuszę mają u nich złe nawyki żywnościowe wyniesione z rodzinnego domu - To też jest prawdą ponieważ u mnie w domu jak wspomniałam już nie patrzy się na kalorie ani na to ile się je. Co prawda ja nie należę do grubszych osób, ale zasługą tego jest tylko i wyłącznie dobra przemiana materii.

 Kolejnymi etapami w książce są takie tematy jak nadwaga u dzieci, dorosłych u mężczyzn spod tego znaku.
Jeśli chodzi o poradniki książkowe - czytaj dietetyczne- książka jest jedyną w istocie która przypadła mi do gustu. Zgadzało się w niej niemal wszystko. Dobrze jest czasem poczytać coś odrębnego niż samą fantastykę. Dowiedzieć się kilku bardzo istotnych nowin na temat siebie, swojego ciała i zdrowia fizycznego.

 Dlaczego ja Wam piszę o tej książce? Po co Wam dieta? Kochani nie oszukujmy się... idą Święta i każdy w tym czasie lubi dużo sobie podjeść. Wiem to, patrząc na swój własny przykład. Pozycja ta jest bardzo dobrym rozwiązaniem gdy później chcemy zrzucić zbędne kilogramy .
Polecam ją Wam bardzo serdecznie życząc Smacznej Wigilii i jak najmniej kalorii w potrawach na naszym stole ;)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

"Wilczyca" Katarzyna Berenika Miszczuk

 Życie potrafi przynosić niebywałe problemy na drodze ludzi, którzy się tego kompletnie nie spodziewają. Nikt, nigdy nie mam pojęcia z której strony czyha niebezpieczeństwo.  Nie da się przed nim ochronić jak i przed swoim przeznaczeniem. Każda myśl może niekiedy być naszą ostatnią.


 Margo po wczepieniu do jej krwiobiegu wirusa zamieniający ją w wilka musi nauczyć się żyć z nowymi umiejętnościami. Czujnie pomaga jej w tym Max- przystojny metalowiec w którym dziewczyna jest zakochana. Mijają wakacje, wydaje się wszystkim iż Instytut zapomniał o sforze wilków lecz to nie jest prawda. Nowe niebezpieczeństwo aż wisi w powietrzu.

 Przerażająca bestia ucieka z Instytutu i zabija ludzi. Instytut nie chce przyznać się do winy a ponadto wpaja ludziom że to zwykły wściekły niedźwiedź.  Prawda okazuje się bardziej brutalna a Margo przezywa każde morderstwo jak właśnie. Winą staje się niespodziewany nawrót snów gdzie główną rolą jest bestia.
 Wilki dostają całkowity zakaz zbliżania się do lasu nawet podczas pełni, lecz bestia nie chce wcale zostawić ich w spokoju. Margo staje w niebezpieczeństwie i cudem zostaje uratowana z pod rąk tego stworzenia. W wyniku incydentu i niespodziewanego zwrotu akcji, Max zostaje ciężko ranny. Na ratunek przychodzi mu doktor Skin - lekarz który manipuluje razem z Instytutem w DNA niemowląt. Margo widząc jawne niebezpieczeństwo pragnie chronić ukochanego za wszelką cenę. Niestety w Maxie zachodzą diametralne zmiany. Zaczyna zachowywać sie agresywnie zarówno w stosunku do chłopaka podrywającego Margo jak do i jej samej.
 Czy miłość tych dwojga ma szansę bytu? Jak potoczą się losy Margo? Jakimi przeciwnościami musi się zmierzyć młoda dziewczyna i komu musi zaufać bezgranicznie? Jak i kto okaże się zdrajcą i najbardziej złamie serce dziewczyny?

 Pani Katarzyna w II części przygód o Margo i chłopaku wilku posługuje się już znacznie lepszym językiem. Jest on łatwiejszy do czytania i na pewno sprzyja zapamiętaniu całej historii. O ile w pierwszej części Pani Katarzyna musiała obejść się z krytycznym nastawieniem do języka pisanego o tyle w tej, zdała egzamin i dobrze podeszła do narracji. 



 Urzekł mnie też sam kontekst wymyślenia ciekawej, innej niż zwykle przygody dwojga młodych nastolatków i ich spojrzenie na świat. Jak dla mnie wszystko co pojawiło się w opowieści jest dobrze przemyślane, uzgodnione i stworzone by czytelnik spędził przy książce chwile nie tylko relaksu ale i tez grozy. Połączenie to jest jak najbardziej bardzo dobrym sposobem by zagarnąć sobie serca czytelników i by powieść była stałym bywalcem półek.

 Moim zdaniem mogę śmiało orzec, że książka nie jest przeznaczona jedynie dla młodzieży. Uważam, że nawet starsze osoby mogą znaleźć w niej coś dla siebie.

 Moja ocena to: 5/6 !

Parametry: 


Autor :Miszczuk Katarzyna Berenika
Wydawnictwo :  Egmont
Wydanie: 1 (2009 Warszawa)
Stron: 440
Format: 14.0x20.8cm
Oprawa: Miękka
ISBN: 9788323779483

poniedziałek, 9 grudnia 2013

"Tajemnice Gwen Frost.Akademia Mitu III" Jennifer Estep

 Ostatnio pojawiła się na moim blogu recenzja książki również o przygodach cyganki- Gwen Frost. Dzisiaj mam przyjemność opisać i nadać głębszy sens kolejnej części, tym razem III już o Akademii Mitu.To już kolejna, trzeci część serii Akademia Mitu.
 Wiemy już, że Gwen nie jest zwykłą dziewczyną lecz wybranką samej bogini Nike- bogini zwycięstwa. Kolejne koleje losu, zamachy na życie Gwen jak i tajemnice zmuszają ją by ratować siebie jak i swoich bliskich.

 Początek książki unosi czytelnika i zaprowadza do muzeum gdzie Gwen z przyjaciółmi ma za zadanie zobaczyć artefakty wystawiane właśnie w tym miejscu. To nie jest jednak relaks ani odpoczynek lecz zaległa praca domowa dla uczniów Akademii Mitu.Uczniowie więc grupkami zwiedzają muzeum i bawią się przy tym, opowiadając jak spędzili ferie. Los chciał, że Logan i Gwen spotykają się w muzeum a razem z nimi do muzeum zjawiają się żniwiarze. Wrogowie napierają i sieją spustoszenie w muzeum zabijając nie tylko uczniów Akademii ale i niewinnych ludzi. Poszukują tylko jedynego, artefaktu który ma dla nich znaczenie długo oczekiwanego zwycięstwa -sztyletu z Helheimu. Gwen i jej przyjaciele stają godnie i zaczynają walczyć z wyznawcami Lokiego, dziewczyna ma nawet tą uprzejmość i rozpoznaje w towarzyszce żniwiarzy tę dziewczynę. Mówiąc tę, ma na myśli zabójczynię swej matki. Żniwiarze znikają tak szybko jak się pojawili, pozostawiając strach i rozpacz.
 Następnego dnia, uczniowie powracają do szkoły, opłakują zabitych ale i żywią jeszcze większą odrazę do Lokiego. Najepsza przyjaciółka dziewczyny- Daphne, zaczyna unikać młodą cyganeczkę. Ma to związek z darem który w sobie odkryła.
  Niespodziewanie Gwen spotyka fenrira- którego uratowała podczas lawiny i który widocznie potrzebuje jej pomocy. Cyganka odkrywa dzięki swemu darowi, że ona (fenrir) jest w ciąży i spodziewa się małego i na pewno potrzebuje pomocy. Zatrzymała ją wiec u siebie w pokoju nikomu o tym nie mówiąc, a w krótszym czasie zaprzyjaźniła się z tym stworzeniem.
 Mijają tygodnie. Wszystko zaczyna na pozór się układać lecz Gwen czuje się samotna. Zostaje odtrącona przez przyjaciółkę jak i przez Logana który jest na nią zły. Nie zależnie od tego,ona nie poddaje się ponieważ wie,że  została powierzona jej misja ratująca świat.
 Czy Gwen będzie silna i na tyle odważna by przechytrzyć żniwiarz? Czy zdoła dopiąć celu i odszukać znienawidzoną przez siebie żniwiarkę?Kto okaże się tajemniczą żniwiarką? Jaką prawdę odkryje o Loganie oraz czy ich związek ma rację bytu? Oraz jakie traumatyczne przeżycie przeżyje sama Gwen i kim będzie musiała się opiekować?

 Moi drodzy zarówno ja, jak i inni którzy zapoznali się już z trzema częściami Akademii Mitu wiedzą doskonale, że życie jako Gwen Frost nie jest łatwe. Dziewczyna musi zmagać się coraz to groźniejszymi atakami na swoje życie, kłopotami miłosnymi i byciem godną wybranką Nike.
 Czy taka historia może przypaść do gustu i stać się ulubienicą w naszych kolekcjach ? Jak najbardziej tak!. Po raz kolejny nie potrafiłam oderwać się od książki, chłonęłam każdą kartkę w zapartym tchem. Przeżywałam każdą przygodę razem z bohaterami a nawet czasem miałam takie same uczucia jak oni.
U mnie jak najbardziej akademia Mitu ma swoje miejsce w stosie ulubionych książek.

 Twórczość Pani Jennifer przypadła mi do gustu już kiedy przeczytałam pierwszy rozdział, pierwszej części o cyganeczce- Gwen. Czekam z niecierpliwością na nowe części które już niedługo mam nadzieję że się ukażą, jak i że również będą budzić we mnie przyjemne odczucia.

 Co do okładki to jestem na prawdę zachwycona. Po raz kolejny książka skrywa w sobie piękno nie tylko na wierzchu lecz i w środku.Jestem tym faktem zafascynowana ponieważ coś takiego rzadko niestety współgra ze sobą.

 Moja ocena:
6/6! 


    Wytyczne książki:
Wydawnictwo: Dreams
Autor: Jennifer Estep
Seria: Akademia Mity III
Ilość stron: 328
Oprawa: miękka + skrzydełka
Tłumaczenie: Anna Rojkowska
ISBN: 978-83-63579-30-2
Format: 140 x 205
Data wydania: Lipiec/Sierpień 2013



niedziela, 8 grudnia 2013

"Przysięga" Kimberly Derting

" Romantyczna powieść o przyjaźni i pierwszej miłości dla miłośników IGRZYSK ŚMIERCI i NIEZGODNEJ" - te słowa zostały wypowiedziane przez "Publishers Weekly" a odnosiły się oczywiście do tej książki.
 No właśnie, a jak ja ją postrzegam? Czy ujęła moje serce?


  Ludania. Stolica gdzie panuje Królowa, zamek jest otoczony pięknem i upodobniany jest na raj. Niestety, to nie jest wcale coś doskonałego, a wręcz przeciwnie. Królowa pomimo swego dojrzałego, starszego już wieku, gdzie niedołężność daje o sobie znać, poszukuje następczyni.  Wszyscy w królestwie wiedzą, że królewicz nie może zasiąść na tronie, ponieważ mężczyźni są uważani za słabych, pozbawionych mocy pachołkami, a nad nimi musi zawsze stać kobieta. Znalezienie potomkini płci żeńskiej nie jest jednak takie proste. Wszystkie bowiem rodziny królewskie zostały zamordowane w czasie Wielkiej Rewolucji, a bezlitosna Królowa która tak na prawdę  posługuje się mocą i zasiada na tym samym tronie już od stuleci, pragnie potomkini tylko i wyłącznie po to, by ponownie panować w Ludanii. Właśnie tak, potrzebuje nowego, pięknego i silnego ciała by zaszczepić ponownie swą Esencję i mianować siebie nową Królową.
  A co znajduje się po drugiej stronie Królestwa? Żyją prości ludzie razem w bogatszymi, a rozdziela ich status społeczny jak i język. Otóż każdemu przysługuje język który jest odpowiedni do jego klasy społecznej. Nikt z najniższego stopnia nie może przysłuchiwać się, gdy ktoś mówi w innym języku, jak i nikt nie ma prawa go nawet rozumieć.
 Pojawia się jednak jedna dziewczyna o imieniu Charlaina pochodząca z klasy kupieckiej. Jako jedyna potrafi mówić i rozumieć wszystkie języki w Królestwie, nawet te które nigdy nie słyszała. Musi jednak ukrywać swój dar przed ludźmi którzy mogliby donieść o tym Królowej i posądzić ją o spisek, a nawet wydać ją na śmierć.
 Siedemnastoletnia dziewczyna wiedzie zwykłe nudne, pracujące życie aż do czasu poznania pewnego chłopaka o imieniu Max. Zainteresowany dziewczyną zaczyna myśleć o niej, nachodzić i prosić o rozmowy, ponieważ jest nią oczarowany. Max widzi, że Charlaina jest inna, zna też jej tajemnice. Dziewczyna jednak boi się tego, co o niej wie a nawet że mówi do niej w nieznanym dotąd języku tak jak i jego
przyjaciele. Charlaina wie, że Max jest żołnierzem, a przynajmniej nosi taki mundur. Ciekawi ją tylko to, że każdy z żołnierzy czuje do niego pełny respekt. Zaczyna go unikać, lecz nawet serce jest przeciwko niej.
 Podczas jednej z imprez z parku, na które Królowa pozwala raz w roku, dziewczyna razem ze swoją przyjaciółką Brook są w samym środku bombardowania stolicy. Przestraszona dziewczyna ucieka w towarzystwie Maxa i Sydney- dziewczyny którą uratowała. Dziewczyna zabiera z pobliskiego domu swą siostrzyczkę Angelinę która też posiada dar- dar uleczenia.
 W schronie Charlaina odkrywa kim jest Max, jakie ma znaczenie w królestwie a nawet jaki status. wreszcie rozumie też dlaczego nigdy nie słyszała języka którym się posługuje, jest on bowiem wnuczkiem Królowej czyli Księciem. Wszystkie myśli zaczynają przytłaczać dziewczynę, czuje się oszukana a nawet z nie wyjaśnionych względów wykorzystana.
 Kolejną sprawą istotną dla dziewczyny staje się Xander- mężczyzna który jest przywódcą ruchu oporu i który mówi jej prawdę o jej pochodzeniu. No właśnie a jakie ono jest? Tego już nie zdradzę.
 Pragnę jeszcze dodać, że Charlaina będzie musiała stawić czoła Królowej by odzyskać swych rodziców i nawet przyjaciela. Z pomocą przyjdzie jej Max i Xander który jak się okazało także jest księciem lecz jego babka siejąc wszędzie rozpacz, wzbudziła w nim wstręt i chęć obalenia monarchy. Tak więc dwoje braci poznaje się na nowo, Charlaina wie, że nie uchroni się przed swym przeznaczeniem oraz tym kim musi się stać dla całego królestwa.Czy Max i Charlaina mogą być razem jak i czy przeżyją złość Królowej?

 Zaskakująca historia jest dla mnie kolejnym dowodem, że Nominacja 2012 do nagrody YALSA przyznawanej przez stowarzyszenie amerykańskich bibliotek młodzieżowych jest słuszną decyzją.
Kimberly stworzyła obraz czegoś co tak na prawdę nigdy nie nudzi się młodzieży jak i dorosłym osobom o poetyckiej duszy. Jej pomysł wplątania w rzeczywistość całkiem normalną Królowej, jak i całej dynastii przykuwa niebywałą uwagę.
 Ja osobiście muszę przyznać, iż mam słabość do tego typu książek. Czemu? Jestem zapaleńcem jeśli chodzi o świat królów, księżniczek itp. Kocham filmy jak i książki z taką tematyką i to jest mój słaby punkt tak na prawdę. Świat tez zawsze mnie zaskakuje, przywołuje dzieciństwo i marzenia z nim związanie. Wspaniale jest czytać coś, co dociera do mego rozumu ale i serca.

 Bardzo jestem zadowolona z tej pozycji i tego,że pojawiła się w mych rączkach. Jestem niemal szczerze nią zaskoczona, ponieważ zauważyłam iź mało jest osób które przeczytały tę książkę. Cieszę się  że ja powiększyłam to grono i liczę, że kilka osób dzięki mojej recenzji dołączy również do fanów Maxa i Charlaina . Czekam, by móc przeczytać kolejne części z trylogii i znowu odpłynąć w magiczny świat przygód bohaterów.

 Tak wiem, ostatnio przyznaje zbyt dużo dobrych ocen, lecz robię to z rozsądkiem i tylko dla tych pozycji które zasługują na to. Chcę tym zasygnalizować czytelnikom mego bloga, że warto jest czasem sięgnąć po książki innego gatunku.

6/6!!  - Moja ocena. Moja Ulubienica odtąd! :)

Autor Derting Kimberly
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 272
Rodzaj: broszura
Format: 130X205
Data wydania: 2013-02-14

piątek, 6 grudnia 2013

"Pocałunek Gwen Frost" Jennifer Estep

 Po raz kolejny weszłam do świata w książce od którego nie da się uciec. Moja wyobraźnia działa teraz szybciej niż zwykle.Moja uczucia są skierowane tylko do jednej autorki, która ukazała swój talent pisząc o Akademii Mitu.
 Pierwszą część książki przeczytałam już pewien czas temu, wywarła na mnie pozytywne wibracje i dodałam ją do swoich ulubionych zestawów. Drugą część miałam przyjemność przeczytać właśnie wczoraj, i jestem uradowana z tego powodu.

Zacznę może od recenzji by przypomnieć niektórym, o jakiej książce mówię.


Gwen Frost która musi zmagać się nie tylko ze swoją mocą lecz i z wrogami którzy czyhają na jej życie, rozpoczyna prywatne lekcje samoobrony z Loganem. Nie jest to jednak zwykły chłopak, lecz potomek spartan a do tego obiekt uczuć dziewczyny. Trenuje z nim jak i z jego dwoma przyjaciółmi ale sama zdaje sobie sprawę, że jest w tym beznadziejna. Jakby nie to było dla niej dostatecznym ciosem, to Logan dostarcza jej jeszcze więcej upokorzenia. Ciągłe całowanie się z Savannah z którą teraz chodzi wzbudza w Gwen nie tyle zazdrości co gniewu. Gniewu na chłopaka, który nie ufa jej na tyle by zdradzić jej swój mroczny jak przepuszcza dziewczyna sekret.
 Zbliża się jednak coroczny wyjazd do luksusowego kurortu, na który Gwen jedzie po raz pierwszy. ma nadzieje że spotka tam kogoś, przeżyje przygodę i otrząśnie się z zadurzenia w przystojnym samarytaninie. Los już po przyjeździe podsuwa jej Prestona, chłopaka uczącego się w Akademii Mitu w Nowym Jorku. Chłopak jest dla niej jak ciasteczko w porze obiadowej. Polubiła go niemal od pierwszego zdania zamienionego w holu, zaś randka na jaką ją zaprosił była tylko dopełnieniem tego wszystkiego. 
 Gwen nauczyła się też korzystać z swego daru i z nowych jego umiejętności. Poprzez podpięcie się pod cudze wspomnienia i umiejętności, siłą woli sama potrafiła być silna, szybka a nawet umiejętnie zjeżdżać ze stoków-jak w przypadku jej najlepszej przyjaciółki Daphne Cruz.
Podczas z jednego zjazdu i zatrzymaniu się niedaleko drzew, dostrzegła zwierze które przepełniało ją strachem na sam widok. Miała lekcje z profesor Metis i dobrze wiedziała że to musi być wilk fenrir. Jego ogromne zęby jak i wszystko co było ogromne czyhały by zaatakować młodą Cygankę. Powstrzymał go tylko tłum ludzi i to że uczniowie akademii mogliby go zabić. 
 Gwen udało się uciec i zapomnieć nieco o żniwiarzach jak i o rodzinie Ashtonów pragnących zemsty za zabicie Jasmine. Zaczęła chodzić na imprezy które uchodziły nawet za legendarne w kurorcie jak i udałą się na festyn zimowy będący tradycją uczniów.
Dziewczyna wiele razy widziała jeszcze fenrira czyhającego na prośbę jego pana, który chce ją zabić. Ta okazja pojawiła się dość szybko.Podczas festynu gdy Gwen wracała z wysokiej góry na pieszo aby spotkać się z Prestonem, usłyszała wybuch,a gdy spojrzała w górę dostrzegła masyw śniegu płynącego wprost na nią jak i na wilka ukrytego w drzewach. Nie widząc innego rozwiązania przywiązała się mocno do drzewa a nieopodal niej fenrir patrzył na nią jak na deser. Nie mógł jednak zaatakować i ryzykować,że sam poniesie klęskę. Przygarbił się tylko i zahaczył pazurami by podmuch i śnieg nie zabrały go w dół.
Oboje przeżyli lawinę chodź tak na prawdę jedno z drugim zawdzięczało sobie nawzajem życie.
Po odnalezieniu Gwen gdzie pod śniegiem spędziła długie mroźne godziny, postanowiła że odszuka żniwiarza i sama dorwie go, ponieważ zdała sobie sprawę, że lawina nie powstała przypadkowo.

 Jak Gwen poradzi sobie ze żniwiarzami? W kim znajdzie oparcie a na kim się zawiedzie? Czy tajemniczy pocałunek Gwen połączy ją z Loganem? Oraz czy para może być ze sobą? 

 Pytania postawione przeze mnie są bardzo proste i odzwierciedlają to co powinny. Nie chcę zdradzać zbyt dużo szczegółów odnośnie książki ponieważ sama już ją przeczytałam a pragnę zachęcić i innych do tego.Musze przyznać, że historia Gwen i Logana oraz całej Akademii Mitu bardzo przykuła moją uwagę. 
 Zapałem sięgnęłam więc po III część przygód Cyganki i to na pewno nie był błąd. Skupiając się jednak jeszcze na tej książce muszę przyznać z uznaniem,ze autorka musiała przestudiować wiele mitów jak i poczytać o wielu boskich artefaktach. Opisane zostały one niemal tak dokładnie jakby sama żyła na Panteonie i wiedziała o nich niemal wszystko. Podziwiam ją za to.

Co do Dream muszę powiedzieć, że po raz kolejny jestem zachwycona wyborem ich książek. Okładka stworzona przez nich jest na prawdę dobrze skomponowana kolorystycznie. Przykuwa uwagę jak i stawia przez każdym z czytelnikiem słodki smak poznania co się kryje pod nią.

Moja ocena jest na prawdę taka jaka powinna być czyli:

6/6!!


A oto wytyczne książki:
Autor: Jennifer Estep
Seria: Akademia Mitu II
Wydawnictwo: DREAMS 
Ilość stron: 304
Oprawa: miękka + skrzydełka
Tłumaczenie: Anna Rojkowska
ISBN: 978-83-63579-20-3
Format: 140 x 205

Data wydania: Luty 2013

czwartek, 5 grudnia 2013

"Wilkołak" Steve Feasey

 Posłuchajcie recenzji książki niebywałej, którą przeczytałam tak na prawdę z nudów. Słyszałam dużo o niej kiedyś, jeszcze gdy nie prowadziłam bloga. Niestety nie miałam okazji sie w nią wczytać ponieważ nigdzie nie mogłam jej dostać.Skupcie się i zacznijmy..


 Nastaje nowy dzień, Trey Laporte budzi się w swoim pokoju i nie wierzy własnym oczom. Widok jaki ujrzał niemal przyprawia go o niebywały wybuch złości. Ktoś, korzystając z głębokiego snu chłopaka , wkradł się do jego pokoju i wywrócił go do góry nogami.Nawet jego ulubione adidasy zostały zniszczone, prze co jeszcze bardziej uczuł że musi dorwać tego kogoś.
 Przegapił jednak jedną bardzo istotna sprawę. Tym kimś był on sam.
 Historia książki rozpoczyna się właśnie od tego, że poznajemy czternastoletniego Treya wychowującego się w domu dziecka. Jego niesforny nauczyciel Colin, ujrzawszy pobojowisko w pokoju Treya postanowił pokazać chłopakowi gdzie jego miejsce. Z pomocą chłopakowi (choć wcale nie w tej sytuacji) przychodzi Laportowi jego "wuj". Dziwnym jednak trafem chłopak, który od niemal zawsze wychowujący się w domu dziecka, znalazł wuja.
 Na spotkanie z nim udał się nieco zmieszany ale i zaciekawiony. Co sie jednak później okazało mężczyzna i chłopak uciekli razem z domu dziecka. Kiedy dotarli do posiadłości Luciena, Trey nie mógł wyjść z oszołomienia bogactwa tego mężczyzny Miał on wszystko, począwszy od bajeranckiego wozu, po apartament o którym mógłby tylko Trey niegdyś pomarzyć.
Sielanka chłopaka nie trwa jednak długo, po tym jak dowiedział się czym tak naprawdę jest Lucien, zemdlał z oszołomienia. Lucien okazał sie bowiem wampirem, przyjaźniącym się niegdyś z ojcem Treya. Przysiągł swemu dawnemu przyjacielowi,że będzie chronić chłopca i dbać o niego. Nadszedł też czas, gdy nie mógł robić tego na odległość ponieważ chłopak doroślejąc uruchomił w sobie pewien proces- zamieniający go w wilkołaka.
Odtąd chłopak ćwiczy pod czujnym okiem Toma- prawej ręki Luciena a w kolejnych przygodach, przyjacielem Treya. Alex- córka i na wpół czarodziejka i wampirzyca- również pomaga chłopakowi, ponadto staje się obiektem uczuć Treya.
Złe siły jednak nie dają o sobie zapomnieć. Istnieje bowiem legenda która wierzą lub nie głosi iż niegdyś zjawi się wilk o takiej sile, ze pokona władcę ciemności,
Tym wilkiem zdaniem brata Luciena- władca ciemności- jest Trey którego chce za wszelką cenę wyeliminować.
 Historia chłopaka zaczyna szybko się rozwijać gdy porwana zostaje Alexa.
Czy zostanie uratowana? Czy Trey nauczy się kontrolować swoje wilcze instynkty i czy zaufa wampirowi?

 Osobiście podoba mi się książka. Co prawda już dawno nie czytałam aż takiej fantastyki (robiłam to głównie gdy byłam młodsza) ale przeczytałam szybko książkę i bardzo przyjemnie, muszę przyznać.
Historia jest dobrze przemyślana, jest w niej dużo scen drastycznych nieco co tylko potęguje uwagę i skupienie czytelnika. Język jest bardzo prosty, dzięki czemu czyta się książkę bardzo szybko. Polecam ją serdecznie głównie osobom które ciągle są nienasyceni wampirami, wilkołakami lub innymi stworeami ponieważ myślę że na prawdę przypadnie im ta historia do gustu.

Ode mnie dostanie osobiście (jako oczywiście książka która już kompletnie odbiega od ulubionej tematyki, czytającej przeze mnie bardzo chętnie)

3/6 punktów! 

wydawnictwo: Nasza księgarnia
forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszura
rok wydania: 2010
liczba stron: 296
format: 130x197 mm
przedział wiekowy: 10-14
numer ISBN: 978-83-10-11640-6

poniedziałek, 2 grudnia 2013

"Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk

 Z twórczością Pani  Katarzyny spotkałam się właśnie dopiero gdy odwiedziłam bibliotekę i sięgnęłam po książkę  "Wilk". Bardzo się cieszę ilekroć mogę wziąć w łapki książkę która odpowiada mojej tematyce i jest ona Polskiego autorstwa. Dlatego też, nie zważając na (mało) przychylne recenzje wzięłam książeczkę i przeczytałam.
Pozostaje pytanie czy mnie rozczarowała? Czy może wręcz przeciwnie?
Najpierw pragnę opowiedzieć o samej książce i o jej fabule.

 Otóż Margo wraz z rodzicami przeprowadza się do nowego domu, który położony jest bardzo daleko od jej rodzinnego Nowego Jorku. Niegdyś dziewczyna która przyzwyczaiła się do ciągłego pędu życia, braku czasu ponieważ w mieście gdzie wszystko dzieje się w ciągłych ruchu nudy jej nigdy nie brakło.No więc, przeniosła sie do nudnego, a nawet niekiedy przeraźliwego domu na obrzeżach Wolftown. Co najdziwniejsze Margo ma ciągle sny w których goni ją stwór i zawsze sny pogłębiają się.
 Najtrudniejszym jednak zadaniem dla dziewczyny jest stawienie czoła nowej.... SZKOLE. Jak każdy kto przeniósł się w czasie trwania już roku, Margo czuje,że wszyscy będą o niej mówić. Jej podejrzenia sprawdzają się, a sama Margo pomimo strachu przed nowym otoczeniem wzbiera w sobie siły i poznaje nawet nową przyjaciółkę,Ivette. Główne zainteresowanie stwarza jednak jeden z chłopaków który siedzi obok Margo na Historii Sztuki. Na początku dość niemiły, cichy a zarazem intrygujący chłopak zbudza w niej jedynie chęć by go bliżej poznać.

 Pojawia się też powieści jeden chłopak który jest sportowcem i który liczy na to że Margo się z nim umówi, Peter. Owszem Margo zgadza się na jego propozycję i razem wychodzą na ognisko. Tam jednak Peter w próbie dobrania się do Margo dostaje mocno od niej w twarz. Sama Margo mocno wystraszona ucieka do lasu. Przypomina jej się od razu scena z jej koszmaru, gdzie las grał główną rolę. Niespodziewanie tuż obok niej pojawia się Max, który odprowadza dziewczynę do domu. Margo długo nie może dojść do siebie po tym wydarzeniu, nie wspominając nawet o kolejnych koszmarach które coraz bardziej poruszają się na przód.
Wkrótce zostają przydzieleni razem by napisać esej o cmentarzach w Wolftown, dzięki któremu zaczynają spędzać więcej czasu razem. Max też ratuje dziewczynę przed potrąceniem, chodź tak na prawdę on uważa że nie zrobił nic nadzwyczajnego.
 Zaczyna coraz bardziej interesować się Maxem, ze wzajemnością. Umawiają się i są razem do czasu az Margo zaczyna dośc dotkliwie wtrącać się w jego życie. Wtedy Max zrywa z nią, lecz ma na uwadze jej dobro.
 Pragnę zdradzić jeszcze, że łączące ich uczucie nie pozwoli pozostać im samym. Pomimo tajemnicy która odkryje o Maxie (że ten jest wilkiem) Margo będzie chciała nadal z nim być. Lecz nawet to, nie uchroni ich przed innymi,wyższymi siłami ponieważ oni sami, dociekając tego jak się stali wilkami popadną w tarapaty.
 Jak soę skończy historia dziewczyny z Nowego Jorku? Czym stanie się przez ludzi o nieobliczalnym usposobieniu? Jakie niebezpieczeństwa ściągną na swe rodziny wilki? Przekonajcie się sięgając  po książkę "Wilk".

 Kilka słów pragnę dodać od siebie.Sama książka jak i wątek historii bardzo przypadł mi do gustu. Spodobała mi się ta oryginalna historia Margo i Maxa, liczne śmieszne momenty jak i niektóre przemyślenia głównej bohaterki.
 No właśnie..jeśli chodzi o przemyślenia Margo to myślę że narracja 1 osobowa w tej książce nie spisała się za bardzo. Owszem ubarwia ona bardzo historię, i czyta się ją jednym tchem, lecz język w książce strasznie jest słaby. Myślę więc że gdyby nie ciekawa historia opowiedziana przez Panią Katarzynę, książka sama w sobie ze względu na format zapisu byłaby słaba.
Ale pomimo tego, wiem,ze gdy będą mogła sięgnąć po kolejne książki Pani Katarzyny to na pewno to zrobię. Zachwyciła mnie bardzo, i od tej pory jest moją faworytką jeśli chodzi o polskich pisarzy tak jak i inni moi ulubieńcy.

Daję więc ocenę tej książki,taka a nie inną, i mam nadzieję ze jest ona subiektywna.
4/6!

                                                   Co do danych technicznych książki to można się o niej dowiedzieć m.in:



Wydawnictwo:MUZA SA
Liczba stron: 290
Rok wydania: 2006
Przeznaczona głównie dla: Młodzieży/ Starszej młodzieży


niedziela, 1 grudnia 2013

10 książek które pragnę zdobyć pod choinkę


 Ja tak i jak każdy szanujący się książkowy mol mam swoje marzenia. Zbliżają się Mikołajki, postanowiłam więc dodać listę 10 książek które chciałabym mieć w swojej kolekcji.
 Zwracam jednak uwagę, że są one wszystkie na pierwszym miejscu. Wszystkie chce je tak samo mieć, i wszystkie tak samo pragnę.

Zacznijmy więc może od:

1."Obrońca nocy"-
Dlaczego? Proste. Słyszałam jak i czytałam wiele recenzji że jest to bardzo intrygująca książka. Ponadto miała już szanse zapoznać się z Panią Agnieszką i jej twórczością w "Zakrętach Losu" i bardzo podziwiam jej talent pisarski.








2. "Mroczna bohaterka. Kolacja z Wampirem." 


Planuję ją zakupić sobie ale i tak dodaje do listy moich pragnień. Czytałam recenzję, fragment książki i jestem bardzo nią zainteresowana. Zazdroszczę każdemu kto ją ma a się nie podzielił.;p





3. "Łza" Lauren Kate

 Czytałam książki Lauren Kate i naprawdę wiem, że ma ona talent. Właśnie dlatego chcę książkę by móc ponownie zagłębić się w przecudny świat jaki stworzyła.







4. Całą tę kolekcję chce :) autorki P.C. Cast



Ponieważ bardzo przypodobała mi się ta autorka już w cyklu "Dom Nocy" , jestem więc absolutnie pewna że w tych książkach też ma taką tajemnicę i to co naprawdę kocham.


5. "Przywróceni" 

 Książka jest bardzo polecana przez recenzentów, dzięki czemu wzbudza we mnie chęć bliższego poznania z nią. Chce jak najbardziej poznać jej przygody, zagłębić się w historiach ludzi którzy zostali "przywróceni" i zrecenzować ja na swoim blogu.





6."Demony miłości" Eve Edwards


Chciałabym bardzo zanurzyć się w historii miłosnej opisanej w tej książce. Poznać następną piękną książkę i opisać ja swymi oczami.









7. "Gra kłamstw" Sara Shepard


"Najgorsze w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz.
Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka.
Nigdy więcej żadnych sekretów.

Nigdy więcej plotek z dziewczynami."

Sam ten cytat budzi we mnie skrajne emocje i zaciekawienie. Chcę wejść w "Grę kłamstw" i poznać sekrety tej książki. 



8." Zgon" Gina Damico


Czytałam dużo pozytywnych recenzji na temat tej książki. Wiem że jest bardzo zabawną opowieścią o Lex- 16 dziewczynie. jej przygody są bardzo interesujące (tak recenzenci mówią pisząc o powieści) i sama okładka budzi już pewnego rodzaju uśmiech na mej twarzy.







9. "Alicja w krainie zombi" Gena Showalter


Prawdziwa Alicja jest bardzo interesującą historią, a jak jest z tą książką? Właśnie pragnę się sama przekonać i odkryć przygody Alicji w połączeniu z Zombi.Jestem przekonana że będzie to niezapomniana przygoda.







10. "Dziedzictwo" C.J. Daugherty


Wstyd. Wiem że to wstyd że nie mam jej jeszcze no ale jest dziurka w budżecie ;p Chcę więc ją chodź już czytałam tyle recenzji na jej temat że to tak prawie jakbym czytała książkę ;)












  Czas teraz na wasze świąteczne życzonka. Macie podobne upodobania co ja? Czy może jakieś inne? Piszcie w komentarzach :)
Pozdrawiam :3

sobota, 30 listopada 2013

"Pozerki"Maude Rachel



  Cztery dziewczyny.Cztery różne kompletnie światy.Ich jedyną pasją jest moda i bycie na "topie". Wejdź do Liceum w Winston Prep  gdzie rządzą takie normy jak kasa, sex, sława i......MODA.

Pozerki jest to powieść przeznaczona typowo dla nastolatek. (Jestem już za stara :( )  Przeczytałam ją niedawno ale muszę być obiektywną, i nią jestem, więc wspomnę że nie przypadła mi do gustu.

 Janie:
Na początku książki poznajemy Janie która zaczyna nowy rok w szkole i która ma wielkie planu co do tego wydarzenia.Kiedyś wyśmiewana przez wszystkich dziewczyna, posiadająca obrzydliwe przezwisko przez piękność szkoły, dziś pragnie wybić się wyżej ponad przeciętniaka i zostać KIMŚ. Jej odważna stylizacja na rozpoczęcie roku już robi furorę w szkole i szepty zazdrośników, a to dopiero początek..


Charlotte
Dziewczyna jak zwykle jest podziwiana przez wszystkich, traktowana jak diwa a co najważniejsze... znalazła sobie obiekt uczuć. Jej kolejną zdobyczą jest brat Janie (na dodatek bliźniak) który zmienił się przez wakacje niemal kompletnie. Niegdyś miał okropny trądzik, chodził w niechlujnych ciuchach jak i w długich włosach związanym w kucyk. Zmieniło się to gdy zaczął brać razem z siostrą antybiotyki na oczyszczenie skóry. Niegdyś przez Charlotte nie zauważany, teraz przez nią zdobywany. Tak, to ona zabiega ciągle o jego uczucia, czasem się ośmiesza, a czasem nawet robi wielkie rzeczy by o nim zapomnieć. Jej wielkim szpanem jest język francuski który jej zdaniem, należy sie jej ponieważ jest francuską( tak tylko sądzi) wychowującą się w Winston Prep.

Petra
Jest ona strasznie zawzięta jeśli chodzi o obronę zwierząt. Dziewczyna postrzegana jest przez ludzi jako wariatka, chodź bardzo bogata i piękna. Jest na prawdę okazem modelek z pierwszych gazet, ale niestety ona sama próbuje to zmienić. Ubiera się niechlujnie, nie zważa na zdania kierowane przez ludzi którzy dziwią się tym, że ktoś taki jak ona może spaść tak nisko. Zachowuje się tak tylko o wyłącznie przez swego ojca, który jest chirurgiem plastycznym dbającym o poprawkę urody nawet wielkich gwiazd. Ludzie zwracając na piękno Petry i na fach jej ojca doszli do związku że on ingerował w poprawę je ciała. Właśnie dlatego dziewczyna stara się pod wszelkimi łachmanami ukryć swe naturalne piękno i nie wzbudzać żadnych złych uwag na temat jej urody.


Melissa
Córka bogatego tatuśka który jest raperem, o pięknej urodzie i szałowych pomysłach. Jest strasznie egoistyczna, ale też uparta. Sama chce dojść do sławy, tak by ojcu nic nie zawdzięczać. Wie że jej się to uda, choć nie cieszy się gdy okazuje się że musi dzielić swój cel z innymi.


   Te cztery dziewczyny pochodzą z zupełnie różnych światów. Nie mają wspólnych przyjaciół, a wręcz przeciwnie- prawie wszystkie są liderkami w swoich osobistych grupach. Połącza ich jednak chęc sławy i zajęcia stworzone na rzecz MODY.
Znienawidzone przez siebie dziewczyny muszą więc stawić sobie czoła, przekonać się jak wiele mogą poświęcić by zdobyć swój cel - Sławę. Powiem tylko, że wyprawią też zaskakujące przyjęcie...u znamienitej osoby -Prady.

Książka ma w sobie zabawne niekiedy epizody. Śmiałam się bardzo gdy jej czytałam lecz czasem się mordowałam gdy musiałam czytać kolejne rozdziały.Widać ze książka jest przeznaczona typowo dla nastolatek z pogranicza wiekowego 11-14 lat. Ja niestety już się z nią męczyłam, choć pamiętam że kiedyś bardzo lubiłam takie książki.

Oceniam ją na 2/6!

Wytyczne książki:
Autor: Maude Rachel
Data premiery : 2009
Liczba stron : 288
Kategoria : Literatura młodzieżowa/ dziecięca
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


piątek, 29 listopada 2013

Stosik I



Moje ulubienice:

* "Winter". "Silver" autorstwa Asia Greenhorn. - DREAMS Wydawnictwo.

* "Sekret Julii" autorstwa Mafi Tehereh- Mondrive wydawnictwo

* " Morza szept" autorstwa Patricia Schröder - DREAMS Wydawnictwo.

* "Tam gdzie śpiewają drzewa"  autorstwa Laura Gallego-
DREAMS Wydawnictwo.


* "Dotyk" autorstwa Jus Accardo - DREAMS Wydawnictwo.





wtorek, 26 listopada 2013

"Opowieści o Vimce" Alexandra Pavelkova


Alexandra Pavelková to jedna z najbardziej utalentowanych słowackich pisarek SF i fantasy ostatnich lat. Wydała 8 książek i dziesiątki opowiadań. Ja osobiście trafiłam na książkę o której chce teraz powiedzieć kilka słów.
 Opowieści o Vimce jest to książka oczywiście z tematyki fantasy, mamy w niej do czynienia z wieloma stworzeniami baśniowymi. Lecz chce zacząć od początku. książka podzielona jest na dziewięć rozdziałów z których moim zdaniem tylko 8 powinno powstać.

Oczywiście zacznijmy od pierwszego rozdziału: CIĄGŁE RYZYKO
 Zaczynamy poznawać w tym rozdziale kim jest tytułowa Vimka. Odnajdujemy jej prawdziwą twarz jak i jej specyficzną moc.
Vimka bowiem jest wiedźmą BOLESNĄ, która obiecała brać na siebie ból innych ludzi i pomagać wszystkim bez wyjątku. Tak zaczyna się jej przygoda, gdy podczas pewnej przechadzki ratuje życie znienawidzonemu królowi ze Skałki. Zostaje zaproszona przez niego na swój zamek gdzie po sytej uczcie u odpoczynku poznaje schwytanego przez ludzi Wiareca, pogromcy smoków który jest wrogiem Pana. Stał się nim po tym jak... zabił smoka Wiareca. Vimka dostrzega od razu oczy pogromcy- które są czarne jak węgiel. Nie przyznaje się do tego ale chłopak ten wywarł na niej pozytywne wrażenie. Przed strachem że Wiarec go zabije postanawia zażyczyć od niego zapłaty za uratowane życie czyli chce by ten wypuścił z lochów Pogromcę. Ten jednak nie dotrzymuje słowa,i za pomocą swoich sług bije prawie na śmierć więźnia. Dziewczyna porywa jednak go, choć jest on już na wpół martwy. Znajdują bezpieczne schronienie w jaskini gdzie opatrzony Pogromca wraca do zdrowia. Zaczyna dostrzegać w wiedźmie piękną i ponętną kobietę która rozpala jego zmysły. Przeżywają wspólnie noc po czym Pogromca odchodzi a Vimka rusza by pomagać innym.

Kolejny rozdział KROPLA BURSZTYNU.:
Pokazuje niebywałą przyjaźń. Jaką? Otóż Vimpka która kierowała się swoimi wiedźmińskimi zdolnościami rozpoznającymi ból trafia do nory...Smoka. Nie jest to jednak smok o jakich zwykle słyszała. Kropla Bursztynu-bo takie nosi imię- jest smokiem który nie żywi się ludźmi, ale tez dość przyjacielskim. Vimka na początku bała się o własne życie ale szybko zorientowała się że nic jej nie grozi. Zaczęła pomagać ludziom ze wsi położonej niedaleko nory smoka, przynosić mu różne smakołyki i może żyła by tak jeszcze gdyby nie jeden nieszczęśliwy traf. Podczas z jednej z wizyt w wiosce dowiaduje się o poszukiwaniu jej przez jakiego Pogromcę Smoków. Szybko orientuje się o tym że poszukuje ją Żylica i że jej Smokowi grozi niebezpieczeństwo. Nie myliła się. Gdy przybyła na miejsce zobaczyła że jej przyjaciel leży już martwy. Żylica przybył jako Pogromca, i gdy spostrzegł smoka pomyślał że ten zabił jego Ukochaną co oczywiście było dużą pomyłką. Zrozpaczona Vimka odchodzi i rozpoczyna kolejne przygody.

JEŹDŹCY Z KAMIEŃCA:
  Vimka zostaje znaleziona jako ranna przez Saxifraga- czteronożnego jeźdźca- szanowanego przez swój sędziwy wiek przez innych z jego ludu.Co się niestety okazuje,nie żywią do niej sympatii ponieważ wszyscy mężczyźni obawiają się że jest ona jedną z Dziwożon- kobiet tak wrogich, z którymi prowadzą wojny.
Pozostaje jednak w ich wiosce i z czasem zostaje dość miło przyjęta, mężczyźni się przed nią popisują, i nawet Onasis-jego wnuk- zaczyna przyzwyczajać sie do dziewczyny.
Vimka poznaje Pływaków którzy dają Jeźdźcom broń w zamian za mało wartościowe kamienie. Wymiana ta wydaje sie dla obu stron bardzo dobrym rozwiązaniem skoro i tak potrzeba broni w wiosce. O dziwo Vimka odkrywa tajemnicę będącą przyczyną kłótni pomiędzy Dziwożonami jak i Jeźdźcami. Udaje jej się pogodzić ze sobą te dwie wioski, uratować tez Onasisa który jak się później okazało, wyznał swe uczucia Vimce. Dziewczyna postanawia jednak wyruszyć dalej by pomagać ludziom.  

DOM BÓLU:
Vimka pomaga pewnej rodzinie gdzie córka która jest "podrzutkiem" jest tak na prawdę posądzana o zabijanie ludzi we wsi. Jest ona zaledwie młodą dziewczyną na której ciąży wielka jak myśli wina. Z tego powodu połyka środki które mają ją zabić, lecz Vimka ją ratuje. Dziewczynka jednak nie dziękuje Vimce, lecz na odwrót, czuje do niej wrogość. Vimka po raz kolejny musi rozwiązać zagadkę i odkryć kto tak na prawdę morduje ludzi.Niespodziewanie na jej drodze pojawia się ponownie przystojny Pogromca Smoków który jest zatrudniony by zabić Upiora. Vimka by chronić dziewczynę nie mówi Żylicy prawdy, usypia go podstępem i poszukuje prawdy.Okazuje sie że za zabijaniem stoi nie Upiór lecz człowiek a Vimka odchodzi z wioski jakby jej tam w ogóle nie było.

KAWAŁEK CIENIA:
 ta opowieść jest najtrudniejszą przygodą Vimki.Eskortuje ona bowiem  króla, jego dzieci i służącą z rycerzami do zamku Wiareca wraz z więźniem który ma być stracony w zamku.Król jednak łapie każdy oddech by przetrwać te podróż. jest on bowiem bardzo chory i wie że niedługo umrze. Natrafiają na przykre okoliczności i na niewidzialnego wroga podczas podróży-Południce.Są to istoty które nauczyły sie w największy upał wyczuwać krew i zabijać jakby przez podmuch wiatru wszystko co żywe. Podczas tak ciężkiej wyprawy ginie córka króla i jego wierna służąca-kochanka i piastunka jego dzieci- jak i rycerze. Przetrwali tylko więzień umierający już król i jego 10-letni syn, następca tronu. Więźniowi pozwalają pozostać wolnym, i przyobiecali mu że dadzą słowo Wiarecowi iż ten, zginął.
 Historia ta jest jedną z najsmutniejszych jak do tej pory. Ale Vimka ma i inne jak np:

SMOCZE DROGI.:

 Vimka po raz kolejny ma na swojej drodze smoka. Nie jest to jednak tak spokojny i nie groźny smok jak jej nieżyjący przyjaciel. Jest to bowiem umierająca smoczyca której Vimka ma pomóc. Pytanie tylko jak wiedźma ma pomóc komuś takiemu? Otóż niedługo na świat ma przyjść smok tej właśnie smoczycy. Poszukuje ona dla niego nowej matki którą ma właśnie być Vimka. Zostaje ona więc uwieziona i przygotowana do przejęcia kiedyś roli matki. Lecz przychodzi jej ktoś z pomoca. A któż to może być jak nie Pogromca Smoków który zabija smoczyce. Życie jednak płata figle, i to samo stało się Żylicy. Młode przyszło na świat i tuż po otworzeniu oczów stwierdziło iż Żylica to jego matka. Od tamtej pory Pogromca Smoków stał sie opiekunem jednego z nich. Jest w tej opowieści piękny komizm ukazany. Żylica staje się odpowiedzialny za kogoś, komu kiedyś odbierał życie.

MNIEJSZE I WIĘKSZE GRZECHY:
 Jednorożce. Tak w tej opowieści spotkać możemy jednorożce i ich moc. Vimka dociera do dziwnej osady gdzie nikt się nie starzeje aż tak bardzo, nie cierpi ani nie choruje. Nie wie czym to jest spowodowane aż do pewnego wydarzenia w którym pojawia się przed jej oczami martwe zwierze. Nie jest to jednak zwykły koń, lecz jednorożec. O zamordowanie go jest posądzona nowa osoba w wiosce czyli Vimka. Ludzie którzy są aż tak bezwzględni mordują jej konia-wiernego druha- i skazują Vimkę by ta stanęła przed sądem. Dziewczyna wie że jest niewinna i pragnie to udowodnić.Wydostaje sie do lasu gdzie poznaje winnego tej afery-jednego z jednorożców- który zaufał pewnej dziewczynie a ona ściągnęła kłusowników którzy żerują na rogu i grzywie jednorożców.Złoczyńcy zostają złapani, król jednorożców dał im karę ale i oddzielił od swego stada winnego tej tragedii. Pod wpływem swoich czarów zamienia jednorożca w zwykłego konia który ma odtąd służyć Vimce.

PAWIE PIÓRO:
 Opowieść ta jest dość drastyczna i trudna. Vimka musi się śpieszyć do rodzinnego swego domu. Prawie do końca nie znany jest jej powód, a wspomnienia z dzieciństwa męczą strasznie dziewczynę. Niespodziewanie wpada w sam środek wojny, zostaje porwana i uwieziona.W wiezieniu spełnia to co niegdyś przyrzekła. Pomaga każdemu bez wyjątku nawet osobie która ją porwała.Laskowczan wypuszcza wszystkich swoich jeńców niespodziewanie w tym też Vimkę. Podąża ona dalej w swą podroż i dociera do swego dawnego domu.Spotyka ją zawód gdy dowiaduje sie że dotarła za późno. Jej siostra która była brzemienna właśnie leży i umiera a ona nie potrafi jej pomóc. Vimka traci siostrę lecz zyskuje dwie przepiękne siostrzenice a przed śmiercią obiecuje ich matce że się nimi zajmie.
Tak konczy sie własnie przygoda Vimki ale jest jeszcze jeden rozdział w książce.
TROCHĘ ZROZUMIENIA.
Powiem szczerze że nie wiem po co on tu jest wpleciony.Opowiada przeciwnie inną historię wiedźmy ktora nie ma nic wspólnego z Vimką.  Otóż dziewczyna o imieniu Kostrnka poznaje wampira-ukradł jej konia- który z kolei chce zabić swego stwórcę za to co mu uczynił.Staje się tak, że dopełnia swojej przysięgi, a uwięziona Kostrnka zostaje uwolniona. Ma jednak jeszcze za zadanie pogrzebać trzy trupy.

I tak oto kończy się książka "Opowieści o Vimce"

 Fajny pomysł na książkę.Napisana jest bardzo prostym stylem, łatwym do zrozumienia i przyłojenia. Spodobała mi się historia Vimki. Były momenty w których śmiałam się niemal z historii miłości Vimki i Żylicy.
Śmieszyło mnie też to, że Pogromca Smoków stał się "tatusiem" małego smoka. To na prawdę bardzo rozkręciło tą książkę.

 Przyjemnie sie bardzo czytało te książkę choć tak na prawdę już chyba "wyrosłam" z takiej tematyce. Bardzo przyjemnie jest czasem wrócić do nawyków z młodszych lat.

Moja ocena to
4/6 ! :)

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 9/2007
Seria wydawnicza: Obca Krew
Liczba stron: 424
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60505-66-3
Wydanie: I






 
   

niedziela, 17 listopada 2013

"Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko" Amy Efaw

 Czy kiedykolwiek mieliście w dłoniach książkę na tyle wstrząsającą,ze nie potrafiliście wyjść z zdziwienia,ze ona w ogóle istnieje? Czy macie tak,że choć czytacie ukochaną tematykę książek np.fantastykę to czasem macie chęć na coś odmiennego? Ja dokonałam właśnie wyboru,i sięgnęłam po całkiem inną książkę która wstrząsnęła mną.Nie boję się tego powiedzieć bo właśnie tak było.Jak to się wszystko zaczyna w tej powieści? Co mnie zaintrygowało?

Kochani już sam początek jest bardzo tajemniczy. Poznajemy Devon jako piętnastoletnią dziewczynę która bezsensownie ogląda telewizję podczas gdy mieszają się w niej sprzeczne uczucia. Jej matka która pracuje zwykle do późna powraca wcześniej i widzi córkę (nie w szkole) chorą i leżąco pod kocem na kanapie. Opowiada jej co się stało, gdy przed chwilą wracała z pracy,o tym ,ze jakiś mężczyzna znalazł w worku niemowlę ledwo żywe tuż obok ich domu,w kontenerze na śmieci. Do dziewczyny docierają tylko strzępki "paplaniny" matki, i nie przejmując się niczym dalej rozmyśla nad sobą. Wtem dochodzi ją pukanie i wchodzą policjanci. Jeden z nich zaczyna wypytywać Devon o to czy widziała kogoś i wie kto mógł zrobić coś tak strasznego.Dziewczyna nie udziela żadnej odpowiedzi,a matka która pod wpływem zdenerwowania odkrywa koc przedstawia policjantom jak i sobie dramatycznego widoku. Otóż dziewczyna leży całą we krwi, co chwila mdleje i nie ma kontaktu z rzeczywistością.

Zostaje przewieziona do szpitala, gdzie lekarka dostrzega coś, w co dziewczyna nie chce uwierzyć. Mówi dziewczynie że nie urodziła jeszcze łożyska lecz go wepchnęła a to zagraża jej życiu.Devon nie ma najmniejszego pojęcia o czym ta lekarka mówi,i wciąż powtarza że jest niewinna.

W następnym etapie widzimy już Devon w zakładzie poprawczym do którego została przydzielona.Spotyka ją już na samym "starcie" w nowym miejscu smutne wydarzenie.podczas rozprawy w której uczestniczyła jej bluzka przesiąkła mlekiem które płynęło z jej piersi.Zawstydzona i przerażona została odesłana do swojej celi lecz i tam tuż przed samym wejściem do niej widziała te wszystkie wścibskie oczy dziewcząt.


Nieuchronnie dziewczyna musi zmierzyć się z tym co zrobiła a z pomocą przychodzi jej Miki jej prawniczka która staje się jej powierniczką i przyjaciółką niemal.Długie rozmowy na początku spełzają im na niczym dopiero później dziewczyny dogadują się i rodzi sie pomiędzy nimi zaufanie i silna wieź.Trudne dni nie dostarczają jej ani ulgi ani zapału. Nie potrafi odnaleźć się w gronie uczennic w szkole ani na tak zwanej "świetlicy". Jej myśli wracają często do TAMTEJ NOCY o której nie chce pamiętać jak i do NIEGO.Chłopaka o którym nie chce pamiętać ani myśleć.Co najciekawsze Devon kochała go, tak jak i on kochał ją.To właśnie dziewczyna zerwała z nim kontakt i postanowiła odciąć sie od niego. Winiła się za to,ze uległa pokusie i stała się niemal jak matka.

Jeśli chodzi o matkę Devon jest ona niczym wieczna nastolatka.Urodziła Devon gdy miała niecałe 17 lat i gdy tylko dowiedziała się o ciąży uciekła z domu nigdy nie wracając. Wychowywała Devon nie jako matka.Czesto dziewczyna zostawała sama w domu już jako małe dziecko.Czekała na matkę by ta przypomniała sobie o córce i wreszcie się nią zajęła.Mijały lata, Devon dorastała patrzyła jak kolejni "tatusie" a raczej "przydupasy" matki się zmieniają i widziała jak matka się nie sanuje.Bardzo wpłynęło to na jej psychikę i dlatego przysięgła sobie że nie będzie taka jak ona.

Stało się jednak to,co się stało.Po upojnej nocy z chłopakiem zaszła w ciąże i przez 9 miesięcy nie zdawała sobie z tego sprawy.No właśnie ale czy do końca to jest prawdą? Dowody świadczą o tym że Devon wcale nie jest aż tak niewinna.Prokurator oskarża ją o usiłowanie zabicia z premedytacją i ma dowody że Devon nie zwierzyła się nikomu ze swojej ciąży. Jak to jest że nikt w szkole,jej przyjaciele,a nawet trener reprezentacji w której gra Devon nie dowiedzieli się o ciąży?
Dziewczyna sama wyparła to z podświadomości.nie była świadoma tego,ze nosi dziecko.Później gdy zaczął się poród była w takim szoku,ze pragnęła by ból minął.


Jak zakończy się historia piętnastoletniej dziewczyny która z piątkowej uczennicy,wiecznie pomagającej innym i nawet dorabiającej po szkole jako opiekunka bliźniąt a później niedoszłej morderczyni?Zostanie uniewinniona i czy odzyska pamięć którą straciła w tak silnej po porodowej depresji?Oraz jaka prawda wyjdzie na światło dzienne?

Nieziemsko mnie zaskoczyła ta historia.Jest bardzo wstrząsająca,przytłaczająca i smutna.Opowiada losy dziewczyny która tak na prawdę jest jeszcze dzieckiem i pogubiła się w życiu.Nie zaznała nigdy ciepła matczynej miłości ani jej wsparcia.Ja nie dostrzegłam w tej opowieści winy która na niej ciąży.Dostrzegłam ból,i niemoc tej dziewczyny.Jest to tragizm sam w sobie gdy dziecko rodzi dziecko jak i gdy nie ma wsparcia.Postąpiła tak a nie inaczej ale moim zdaniem to jej nie przekreśla.Nie ukazuje też jej mrocznego charakteru lecz czytelnik odczuwa litość w stosunku do Devon.

W naszym społeczeństwie widać jest nieraz okrucieństwo wobec dzieci a najczęściej właśnie rodzą cierpienie im własne matki.Matka zawsze jest później winna.Społeczeństwo ją przekreśla nie zaznawszy drugiego dna sprawy.Nie można wiedzieć co myśli ta kobieta i jakimi posuwa sie krokami aby popełnić jakiś czyn na dziecku.nie mamy pewności czy coś ją nie popchnęło ku temu ani czy nie potrzeba jej okazać jedynie dobroć i życzliwość.Taka dobroć pokazała bohaterce Miki jej prawniczka i dzięki niej myślę że Devon zaczęła żałować.Zaczęła dziać się w niej zmiana na lepsze.

Moja ocena ksiażki to 
6/6! aczkolwiek myślę że jest to taka "żywa" nader  historia że nie trzeba jej oceniać. Należy tylko przeczytać książkę by dostrzec dla siebie morał.Ja go odnalazłam.Czas na was..


Wytyczne książki:

Wydanie: 1
Wydawnictwo: LUCKY, 
 rok : 2011
Oprawa Miękka, 288
Słowa kluczowe: Literatura młodzieżowa