lutego 06, 2018

"Ciało" Audrey Carlan

Mężczyźni niszczą kobiety. Zwłaszcza tacy mężczyźni jak Chase Davis. Przystojny, inteligentny, bogaty i wpływowy. Byłam bez szans.
Nie chciałam go pragnąć. Nie chciałam go potrzebować. Nie chciałam się w nim zakochać. Nie przyjąłby odmowy, pozwoliłam więc, by mnie posiadł. Całkowicie i bez reszty. Arogancki, pewny siebie, władczy, wymagający… namiętny.
Kiedy wkroczył w moje życie, dopiero dochodziłam do siebie po tym, jak wyrwałam się z rąk swoich byłych mężczyzn. Przyjaciółki radziły mi, żebym zaryzykowała. Żebym pozwoliła komuś wejść w moje życie. Pozwoliłam właśnie jemu, a on otoczył mnie takim blaskiem, że poraziła mnie prawda…
Mężczyźni nie niszczą kobiet. Oni je pochłaniają pod każdym względem. *

„Spójrz w lustro, Gigi. Widzisz tę osobę? To jedyna osoba, na którą możesz
liczyć na tym świecie. Nigdy nie licz na to, że mężczyzna będzie dla ciebie
wszystkim. Sromotnie się na nim zawiedziesz. Jeśli chcesz coś zdobyć w życiu,
musisz sama po to sięgnąć”
Bogaty styl, fajny i przystępny język oraz przede wszystkim bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Książkę zaczęłam czytać bez większego zaangażowania, lecz później szybko zaczęłam zagłębiać się w jej wnętrze. Osobiście uważam, że bohaterowie są nader schematyczni, powtarzają historie jak ich wiele wśród takich gatunków. Ta powieść wyróżnia się przede wszystkim dużą dawką humoru ze względu na charakter Gilian. Dziewczyna jest pyskata, dużo mówi - a to w takich powieściach zyskuje. Kobieta ma za sobą trudną przeszłość, która połączyła ją z przyjaciółkami. Jest ostrożna w stosunkach. Nie łatwo ufa mężczyznom. 

Podoba mi się zapał Chasa, gdy tylko poznał Gilian. Zainteresował się nią od pierwszego wejrzenia. Wiadomo, że żadne z nich nie liczyło na coś więcej, lecz pomimo wszystko dali sobie szansę. Oczywiście, Chase jest typem faceta - władcy. Lubi mieć wszystko pod kontrolą, angażuje się wolno w relacje z innymi, aczkolwiek dla Gilian robi wyjątek. Zaczyna się o nią troszczyć. Jest to facet idealny.
"– Dziękuję. Przepraszam za cały ten kłopot.
– Przyjemność po mojej stronie. Opiekowanie się tobą to dla mnie przyjemność."
No dobrze, a jak wygląda całość pod względem fabularnym? Nie jest źle. Książka rozkręciła się w dobrym kierunku, wciągając do reszty. Osobiście czytałam ją zwinnie, chcąc do końca poznać jej zakończenie. Romans jak ich wiele, ale jednak wyróżniający się. 
Lektura jest godna polecenia. Dla wszystkich lubiących się w takich gatunkach, będzie to piękna przygoda. 


Moja ocena:
8/10

Wytyczne książki:
Wydawca: Edipresse
Autor: Audrey Carlan
Tytuł oryginalny: Body
Seria/tom: Trylogia namiętności/I
Data premiery: 17 stycznia 2018 r.
Ilość stron: 496
Kategoria: romans
Cena detaliczna: 39,90 zł

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Akurat. Zastrzegam, że moja opinia jest całkowicie subiektywna.





*Opis wydawcy.

10 komentarzy:

  1. Być może kiedyś wybiorę ten tytuł jako niezobowiązującą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety książka totalnie nie dla mnie, na razie nie miałabym na nią ochoty, ale może kiedyś. :)

    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam więc na przyszłość :]

      Usuń
  4. Myślałam o niej, ale ostatecznie się rozmyśliłam i wiem, że zbiera dobre opinie, to ja dobrze postąpiłam. Nie czuję przyciągania do tej lektury. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja planuję najpierw zapoznać się z poprzednią serią autorki, bo o tej czytałam już kilka negatywnych opinii. Nie skreślam jej jeszcze, bo być może kiedyś się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta powieść oczarowała, daj jej szansę ;)

      Usuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)