Czy poznałaś kiedyś kogoś takiego, kto wydawał się odbiciem twojej duszy? Kogoś, z kim rozumiesz się bez słów i z kim każda chwila nabiera milionów znaczeń? Bez kogo życie stanie się całkiem puste?
Sparks postanawia skończyć ze sobą. Jej analityczny umysł nie widzi innego rozwiązania… Życie straciło dla niej sens, gdy wiele lat temu zniknęła jej mama. Wszystko już zaplanowane – do zrobienia zostało już tylko jedno. Idzie w miejsce gdzie będzie mogła bezlitośnie wyszydzić i zdemaskować to, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć: intuicję, zdolność przewidywania, uczucia.
Nie wie jednego: że spotka tam kogoś, kto rzuci jej wyzwanie.
"Zamykam oczy.Niech ta chwila trwa wiecznie."
Kiedy poznałam Friendzone byłam bardzo zauroczona językiem i stylem autorki. Zapragnęłam więc sięgnąć po nową jej powieść raz dwa. Szybko jednak mój zapał osłabł... Lektura, choć z opisu wydawała mi się bardzo intrygująca, wyróżniła się mocno od poprzedniej książki. Przede wszystkim opisuje losy nastoletniej dziewczyny, Sparks, która pragnie popełnić samobójstwo. Kiedy na jej drodze pojawia się Indie, dziewczyny ciągnie coś do siebie.