Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej.
Antek Milewski wraca do domu po latach. Zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i dziesięcioletniego syna? Czemu nigdy nie próbował naprawić błędu?
W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.
Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie każdy człowiek okaże się wart pokładanego w nim zaufania. Jednak w magiczną noc światła zapalą się nie tylko w dwóch uśpionych domach, ale też w sercach ich mieszkańców. *
"Czym było jego życie? Jak będzie wyglądało, jeśli dzieciaki faktycznie się usamodzielnią? Bartek znajdzie pracę i się wyprowadzi. A Magda zaręczy z Konstantym i też odejdzie z domu. Czy starszy brat też może mieć syndrom opuszczonego gniazda? "
Mamy teraz okres, w którym króluje sezon na ciepłe, klimatyczne książki. Zima to wspaniały czas na czytanie lektur związanych z jej okresem. Najulubieńszą tematyką są oczywiście Święta Bożego Narodzenia. Krystyna Mirek jest autorką, którą znam nie od dziś. W jej nowej powieści mamy do czynienia z klimatem iście świątecznym. Autorka wplata historię bohaterów w kilku tygodniową otoczkę Świąt Bożego Narodzenia. Pokazuje przekorny los, który potrafi namieszać.
