Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty
września 02, 2016
"Zakład o miłość" Agnieszka Lingas- Łoniewska
Jeżeli chodzi o książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to czytam je masowo. Chłonę każde słowo autorki, które ona sama umieszcza u siebie w książkach. Jej lektury są poruszające, wciągające i ogłuszające. O warsztacie autorki długo można byłoby się rozpisywać. Jej język jest bardzo łatwy, styl dobrze dopracowany zaś całość zawsze dobrze współgra z fabułą. Nigdy, podczas czytania jej pozycji, nie dopadła mnie kompletna nuda. W jej książkach zawsze odkrywam coś dobrego, interesującego oraz pouczającego. Ta lektura daje lekcję na przyszłość i pozwala uwierzyć, że nie należy kierować się rozsądkiem innych ludzi ale własnym.
czerwca 27, 2015
"Ja,anielica" Katarzyna Berenika miszczuk
Uważaj na to co czynisz i mówisz, ponieważ może mieć to wielkie konsekwencje w chwili w której umrzesz. Jeśli zaś myślisz, że po śmierci niczego nie ma, to się mylisz! Trafnie przekonała się o tym bohaterka książki- Wiktoria. Kiedy jej życie stanęło(w przenośni i dosłownie), Wiki poznała gorzki świat umarłych. Lecz czy znowu taki gorzki? Któż bowiem nie chciałby żyć w wiecznej wędrówce pomiędzy światami, jako nie człowiek?
Wiktoria po raz kolejny musi stawić czoła widmom przeszłości. Dwaj diabły nie dają o sobie zapomnieć nawet wtedy, gdy każe sam Lucyfer. Najgorzej rozłąkę przeżywa Beleth- przystojny diabeł, który za wszelką cenę chce zawalczyć o Wiktorię. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że życie dziewczyny jest o wiele spokojniejsze i poukładane, od chwili w której nie pamięta o swojej śmierci i o nim. To jednak nie są żadne sprawy godne uwagi dla Beletha. Podstępem podaje Wiki jabłko, które na nowo zmienia jej rzeczywistość...
Rusza nowa przygoda w której to Wiktoria musi pomóc swym podstępnym diabłom. Obaj bowiem marzą o skrzydłach. By je dostać, Wiktoria musi wydobyć z siebie wszelkie moce. Czy jej się uda? Jak potoczy się jej związek z ziemskim chłopakiem, Piotrkiem? Czy wybaczy mu to, iż ją zdradził?
Jedno jest pewne, w chwili w której w życiu Wiktorii na nowo pojawiają się Beleth, Kleopatra i Azazel, jej życie już nigdy nie będzie normalne...
maja 01, 2014
"W jednej walizce. Polska arystokracja na emigracji w Kanadzie." Beata Gołembiowska
Historia. Jest to czas, który dotyczy każdej rodziny, rodu, potomków czy nawet obcych sobie osób.Jedyną wspólną prawdą jest fakt, że historia połącza całkowicie ludzi, dając świadectwo potomnym. Lecz co się stanie, gdy pamięć o rodach, znamienitych dworkach a przede wszystkim o samym pochodzeniu, zostanie zapomniana? Autorka książki docieka prawdy, która odmieniła życia tak wielu ludzi. Dochodzi nawet do tego, że Ci, którzy spotkali się z autorką, powierzają jej nie tylko zapomniane przez wszystkich zdjęcia, sekrety emigracji lecz nawet smutki.
lutego 19, 2014
"Żółta sukienka" Beata Gołembiowska
Gdy zaczęłam rozmyślać nad przeczytaniem tej książki, pytałam samą siebie, czy warto. Kiedy zaś zaczęłam zagłębiać się w jej strony, moje wahania odpłynęły w niebyt. O tej pozycji nie da się powiedzieć nic złego, ponieważ historia którą przedstawia, nigdy nie da o sobie zapomnieć. Czym zaczarowała mnie "Żółta sukienka"? Jakie cechy wydobywa z człowieka ta pozycja? Czy istnieje normalne życie, które zaczęło się niegdyś od tragedii?
lutego 16, 2014
"Arlin" Adrian Atamańczuk
Gdy po raz pierwszy przeczytałam opis książki "Arlin" pomyślałam sobie:"Hmm..to może być ciekawe wyzwanie dla mnie.". Moje marzenie by przeczytać tę pozycję, spełniło się,wraz z twierdzącą wiadomością od autora. Ku mojemu szczęściu, los dał mi wielką wygraną, i pozwolił bym poznała sekret tej pozycji. Zaczarowana więc i nader ciekawa, tak niespotykanego stwora widniejącego na okładce, sięgnęłam po tę pozycję bardzo szybko, by sprawdzić co ze sobą niesie. Czy była to dobra decyzja?
grudnia 26, 2013
"W cieniu klątwy" Alyson Noël
Miłość
nigdy nie umiera. Mówi się też, że nie da się jej zatracić. Zdarzają
się jednak przeciwności, które zagrażają uczuciu i połączeniu dusz
dwojga zakochanych. By zatrzeć piękno tego uczucia potrzeba wielkiej
siły, by je zatrzymać potrzeba tylko jednego. Bezgranicznego zaufania.Ever, nieśmiertelna 17- latka połączona ze swym ponad 600 letnim chłopakiem przechodzą kryzys. Ich uczucie zostaje wystawione na próby, będące sposobem wroga, by ich rozłączyć.
Po raz kolejny Damen- niebezpiecznie przystojny chłopak Ever- musi stawić czoło szczęściu i rozsądkowi by jego miłość zaznała odkupienia. Dostrzega on bowiem to, o czym nie wie żaden nieśmiertelny. Dusza, która powinna trafić do Summerlandu, tak na prawdę po śmierci jest zatracona do Shadowlandu- krainy cieni.Dopiero po swej "śmierci" o ponownym odrodzeniu, Damen dostrzega jaką krzywdę wyrządził dziewczynie, zamieniając ją w nieśmiertelną.
Ever z kolei ma problem, który jak sądzi może zawadzić na jej związku. Dziewczyna nie powiedziała mu bowiem, że podane przez nią antydotum zatruło mu krew tak, że Ever jest dla niego śmiercionośną zabójczynią. Ich DNA połączone razem spowoduje po połączeniu, nagłą, nieodwracalną i niespodziewaną śmierć jej Ukochanego. Ever wie, że wina leży po jej stronie, ponieważ zaufała złemu i przebiegłemu Romano chcącym ich cierpienia.
Nawet gdy dziewczyna po wyznaniu prawdy chce prowadzić normalne życie ze swym chłopakiem, na ich szczęściu pojawiają się kolejne przeszkody. Jednym z nich jest przystojny, o przepięknych morskich oczach Jude. Chłopak jest szefem Ever, która chcąc pozbyć się natarczywych próśb ciotki postanawia znaleźć sobie pracę. Znajduje ja właśnie w "Mistycznym Ksieżycu" jako jasnowidz, gdzie pracowała Ava. Ever czuje się przytłoczona przy chłopaku, ciągle czuje pewnego rodzaju uczucie tęsknoty za nim jak i przerażenie z tego powodu. Chłopak sam w sobie też jest magiczny, posiada on bowiem dar widzenia umarłych.
Przeciwności losu ponownie dadzą o sobie znać i spowodują zamęt w świecie Ever i Damena. Kryzys doprowadzi ich nawet do rozstania.Jak poradzi sobie Ever z faktem, że Damena nie ma obok? Czy ich miłość zwycięży wrogów jakim jest Romano? Jak zareaguje Ever gdy dowie się, że Jude pojawił się w jej życiu już wcześniej? A najtragiczniejszym pytaniem jest to, czy Ever poświęci swą przyjaciółką w imię miłości i odzyskania antydotum?
Wiele razy gdy czytam kolejne serie książek, które składają się z wielu ilości tomów zadaję sobie pytanie.. po co ich jest aż tyle? Powiedzcie mi, dlaczego czasem autorzy nie napiszą porządnej trylogii, która zagarnie miliony serc czytelników? Dlaczego wybierają pisanie coraz to dalszych i dziwniejszych części i historii o bohaterach, będących czasem pomyłką? Odniosłam właśnie takie wrażenie gdy czytałam III część o miłości dwojga nieśmiertelnych, że powinna ich historia skończyć się właśnie po tej części.
To prawda, jestem troszkę źle nastawiona do tej części, ale to wina autora. Pierwszą i drugą część przeczytałam w niewyobrażonym tempie. Czytanie było dla mnie bardzo przyjemne, ponieważ zaciekawiła mnie historia tych dwojga. O ile więc czekałam by przeczytać kolejne części, o tyle teraz po przeczytaniu III, nie mam na to ochoty.
"W cieniu klątwy" jak dla mnie jest wielką pomyłką, czyta się ją żmudnie i bardzo, bardzo długo. Cieszyłam się niesamowicie, że mogę przeczytać kolejne losy o Ever, lecz szybko nabrałam do tej pozycji dystansu. Dałam jednak książce szanse i przyznam że dopiero przedostatni rozdział przypadł mi do gustu.
Uważam, że w książce za mało jest akcji. Ciągle czytelnik porusza się w czasie razem z Ever i tak na prawdę jest zmieszany. Ever pomimo swych uczuć i zapewnień spotyka innego chłopaka, odkrywa z nim powiązanie a później? O tak sobie o nim zapomina gdy tylko napatacza się Damen. Pomimo nawet wątków będących dobrym rozwinięciem akcji, cała książka wypada kapitalnie źle.
Nie wiem czy mam ochotę na kolejne III części. Wiem, że powinnam dać im szansę i choć spróbować, ale jest tyle innych, wspaniałych książek, że szkoda mi czasu i energii na takie pozycje. Czy jednak się skuszę to pozostanie tajemnicą nie tylko dla Was, lecz i dla mnie, ponieważ póki co muszę "przełknąć" żal po nieudanej III części tej serii.
Moja ocena to marne..
2/6 !
Wytyczne książki:
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Numer wydania: 1
Data premiery: 12.01.2011
Seria: Nieśmiertelni. Tom 3
Forma: książka
listopada 17, 2013
"Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko" Amy Efaw
Czy kiedykolwiek mieliście w dłoniach książkę na tyle wstrząsającą,ze nie potrafiliście wyjść z zdziwienia,ze ona w ogóle istnieje? Czy macie tak,że choć czytacie ukochaną tematykę książek np.fantastykę to czasem macie chęć na coś odmiennego? Ja dokonałam właśnie wyboru,i sięgnęłam po całkiem inną książkę która wstrząsnęła mną.Nie boję się tego powiedzieć bo właśnie tak było.Jak to się wszystko zaczyna w tej powieści? Co mnie zaintrygowało?
Kochani już sam początek jest bardzo tajemniczy. Poznajemy Devon jako piętnastoletnią dziewczynę która bezsensownie ogląda telewizję podczas gdy mieszają się w niej sprzeczne uczucia. Jej matka która pracuje zwykle do późna powraca wcześniej i widzi córkę (nie w szkole) chorą i leżąco pod kocem na kanapie. Opowiada jej co się stało, gdy przed chwilą wracała z pracy,o tym ,ze jakiś mężczyzna znalazł w worku niemowlę ledwo żywe tuż obok ich domu,w kontenerze na śmieci. Do dziewczyny docierają tylko strzępki "paplaniny" matki, i nie przejmując się niczym dalej rozmyśla nad sobą. Wtem dochodzi ją pukanie i wchodzą policjanci. Jeden z nich zaczyna wypytywać Devon o to czy widziała kogoś i wie kto mógł zrobić coś tak strasznego.Dziewczyna nie udziela żadnej odpowiedzi,a matka która pod wpływem zdenerwowania odkrywa koc przedstawia policjantom jak i sobie dramatycznego widoku. Otóż dziewczyna leży całą we krwi, co chwila mdleje i nie ma kontaktu z rzeczywistością.
Zostaje przewieziona do szpitala, gdzie lekarka dostrzega coś, w co dziewczyna nie chce uwierzyć. Mówi dziewczynie że nie urodziła jeszcze łożyska lecz go wepchnęła a to zagraża jej życiu.Devon nie ma najmniejszego pojęcia o czym ta lekarka mówi,i wciąż powtarza że jest niewinna.
W następnym etapie widzimy już Devon w zakładzie poprawczym do którego została przydzielona.Spotyka ją już na samym "starcie" w nowym miejscu smutne wydarzenie.podczas rozprawy w której uczestniczyła jej bluzka przesiąkła mlekiem które płynęło z jej piersi.Zawstydzona i przerażona została odesłana do swojej celi lecz i tam tuż przed samym wejściem do niej widziała te wszystkie wścibskie oczy dziewcząt.
Nieuchronnie dziewczyna musi zmierzyć się z tym co zrobiła a z pomocą przychodzi jej Miki jej prawniczka która staje się jej powierniczką i przyjaciółką niemal.Długie rozmowy na początku spełzają im na niczym dopiero później dziewczyny dogadują się i rodzi sie pomiędzy nimi zaufanie i silna wieź.Trudne dni nie dostarczają jej ani ulgi ani zapału. Nie potrafi odnaleźć się w gronie uczennic w szkole ani na tak zwanej "świetlicy". Jej myśli wracają często do TAMTEJ NOCY o której nie chce pamiętać jak i do NIEGO.Chłopaka o którym nie chce pamiętać ani myśleć.Co najciekawsze Devon kochała go, tak jak i on kochał ją.To właśnie dziewczyna zerwała z nim kontakt i postanowiła odciąć sie od niego. Winiła się za to,ze uległa pokusie i stała się niemal jak matka.
Jeśli chodzi o matkę Devon jest ona niczym wieczna nastolatka.Urodziła Devon gdy miała niecałe 17 lat i gdy tylko dowiedziała się o ciąży uciekła z domu nigdy nie wracając. Wychowywała Devon nie jako matka.Czesto dziewczyna zostawała sama w domu już jako małe dziecko.Czekała na matkę by ta przypomniała sobie o córce i wreszcie się nią zajęła.Mijały lata, Devon dorastała patrzyła jak kolejni "tatusie" a raczej "przydupasy" matki się zmieniają i widziała jak matka się nie sanuje.Bardzo wpłynęło to na jej psychikę i dlatego przysięgła sobie że nie będzie taka jak ona.
Stało się jednak to,co się stało.Po upojnej nocy z chłopakiem zaszła w ciąże i przez 9 miesięcy nie zdawała sobie z tego sprawy.No właśnie ale czy do końca to jest prawdą? Dowody świadczą o tym że Devon wcale nie jest aż tak niewinna.Prokurator oskarża ją o usiłowanie zabicia z premedytacją i ma dowody że Devon nie zwierzyła się nikomu ze swojej ciąży. Jak to jest że nikt w szkole,jej przyjaciele,a nawet trener reprezentacji w której gra Devon nie dowiedzieli się o ciąży?
Dziewczyna sama wyparła to z podświadomości.nie była świadoma tego,ze nosi dziecko.Później gdy zaczął się poród była w takim szoku,ze pragnęła by ból minął.
Jak zakończy się historia piętnastoletniej dziewczyny która z piątkowej uczennicy,wiecznie pomagającej innym i nawet dorabiającej po szkole jako opiekunka bliźniąt a później niedoszłej morderczyni?Zostanie uniewinniona i czy odzyska pamięć którą straciła w tak silnej po porodowej depresji?Oraz jaka prawda wyjdzie na światło dzienne?
Nieziemsko mnie zaskoczyła ta historia.Jest bardzo wstrząsająca,przytłaczająca i smutna.Opowiada losy dziewczyny która tak na prawdę jest jeszcze dzieckiem i pogubiła się w życiu.Nie zaznała nigdy ciepła matczynej miłości ani jej wsparcia.Ja nie dostrzegłam w tej opowieści winy która na niej ciąży.Dostrzegłam ból,i niemoc tej dziewczyny.Jest to tragizm sam w sobie gdy dziecko rodzi dziecko jak i gdy nie ma wsparcia.Postąpiła tak a nie inaczej ale moim zdaniem to jej nie przekreśla.Nie ukazuje też jej mrocznego charakteru lecz czytelnik odczuwa litość w stosunku do Devon.
W naszym społeczeństwie widać jest nieraz okrucieństwo wobec dzieci a najczęściej właśnie rodzą cierpienie im własne matki.Matka zawsze jest później winna.Społeczeństwo ją przekreśla nie zaznawszy drugiego dna sprawy.Nie można wiedzieć co myśli ta kobieta i jakimi posuwa sie krokami aby popełnić jakiś czyn na dziecku.nie mamy pewności czy coś ją nie popchnęło ku temu ani czy nie potrzeba jej okazać jedynie dobroć i życzliwość.Taka dobroć pokazała bohaterce Miki jej prawniczka i dzięki niej myślę że Devon zaczęła żałować.Zaczęła dziać się w niej zmiana na lepsze.
Moja ocena ksiażki to
6/6! aczkolwiek myślę że jest to taka "żywa" nader historia że nie trzeba jej oceniać. Należy tylko przeczytać książkę by dostrzec dla siebie morał.Ja go odnalazłam.Czas na was..
Wytyczne książki:
Kochani już sam początek jest bardzo tajemniczy. Poznajemy Devon jako piętnastoletnią dziewczynę która bezsensownie ogląda telewizję podczas gdy mieszają się w niej sprzeczne uczucia. Jej matka która pracuje zwykle do późna powraca wcześniej i widzi córkę (nie w szkole) chorą i leżąco pod kocem na kanapie. Opowiada jej co się stało, gdy przed chwilą wracała z pracy,o tym ,ze jakiś mężczyzna znalazł w worku niemowlę ledwo żywe tuż obok ich domu,w kontenerze na śmieci. Do dziewczyny docierają tylko strzępki "paplaniny" matki, i nie przejmując się niczym dalej rozmyśla nad sobą. Wtem dochodzi ją pukanie i wchodzą policjanci. Jeden z nich zaczyna wypytywać Devon o to czy widziała kogoś i wie kto mógł zrobić coś tak strasznego.Dziewczyna nie udziela żadnej odpowiedzi,a matka która pod wpływem zdenerwowania odkrywa koc przedstawia policjantom jak i sobie dramatycznego widoku. Otóż dziewczyna leży całą we krwi, co chwila mdleje i nie ma kontaktu z rzeczywistością.
Zostaje przewieziona do szpitala, gdzie lekarka dostrzega coś, w co dziewczyna nie chce uwierzyć. Mówi dziewczynie że nie urodziła jeszcze łożyska lecz go wepchnęła a to zagraża jej życiu.Devon nie ma najmniejszego pojęcia o czym ta lekarka mówi,i wciąż powtarza że jest niewinna.
W następnym etapie widzimy już Devon w zakładzie poprawczym do którego została przydzielona.Spotyka ją już na samym "starcie" w nowym miejscu smutne wydarzenie.podczas rozprawy w której uczestniczyła jej bluzka przesiąkła mlekiem które płynęło z jej piersi.Zawstydzona i przerażona została odesłana do swojej celi lecz i tam tuż przed samym wejściem do niej widziała te wszystkie wścibskie oczy dziewcząt.
Nieuchronnie dziewczyna musi zmierzyć się z tym co zrobiła a z pomocą przychodzi jej Miki jej prawniczka która staje się jej powierniczką i przyjaciółką niemal.Długie rozmowy na początku spełzają im na niczym dopiero później dziewczyny dogadują się i rodzi sie pomiędzy nimi zaufanie i silna wieź.Trudne dni nie dostarczają jej ani ulgi ani zapału. Nie potrafi odnaleźć się w gronie uczennic w szkole ani na tak zwanej "świetlicy". Jej myśli wracają często do TAMTEJ NOCY o której nie chce pamiętać jak i do NIEGO.Chłopaka o którym nie chce pamiętać ani myśleć.Co najciekawsze Devon kochała go, tak jak i on kochał ją.To właśnie dziewczyna zerwała z nim kontakt i postanowiła odciąć sie od niego. Winiła się za to,ze uległa pokusie i stała się niemal jak matka.
Jeśli chodzi o matkę Devon jest ona niczym wieczna nastolatka.Urodziła Devon gdy miała niecałe 17 lat i gdy tylko dowiedziała się o ciąży uciekła z domu nigdy nie wracając. Wychowywała Devon nie jako matka.Czesto dziewczyna zostawała sama w domu już jako małe dziecko.Czekała na matkę by ta przypomniała sobie o córce i wreszcie się nią zajęła.Mijały lata, Devon dorastała patrzyła jak kolejni "tatusie" a raczej "przydupasy" matki się zmieniają i widziała jak matka się nie sanuje.Bardzo wpłynęło to na jej psychikę i dlatego przysięgła sobie że nie będzie taka jak ona.
Stało się jednak to,co się stało.Po upojnej nocy z chłopakiem zaszła w ciąże i przez 9 miesięcy nie zdawała sobie z tego sprawy.No właśnie ale czy do końca to jest prawdą? Dowody świadczą o tym że Devon wcale nie jest aż tak niewinna.Prokurator oskarża ją o usiłowanie zabicia z premedytacją i ma dowody że Devon nie zwierzyła się nikomu ze swojej ciąży. Jak to jest że nikt w szkole,jej przyjaciele,a nawet trener reprezentacji w której gra Devon nie dowiedzieli się o ciąży?
Dziewczyna sama wyparła to z podświadomości.nie była świadoma tego,ze nosi dziecko.Później gdy zaczął się poród była w takim szoku,ze pragnęła by ból minął.
Jak zakończy się historia piętnastoletniej dziewczyny która z piątkowej uczennicy,wiecznie pomagającej innym i nawet dorabiającej po szkole jako opiekunka bliźniąt a później niedoszłej morderczyni?Zostanie uniewinniona i czy odzyska pamięć którą straciła w tak silnej po porodowej depresji?Oraz jaka prawda wyjdzie na światło dzienne?
Nieziemsko mnie zaskoczyła ta historia.Jest bardzo wstrząsająca,przytłaczająca i smutna.Opowiada losy dziewczyny która tak na prawdę jest jeszcze dzieckiem i pogubiła się w życiu.Nie zaznała nigdy ciepła matczynej miłości ani jej wsparcia.Ja nie dostrzegłam w tej opowieści winy która na niej ciąży.Dostrzegłam ból,i niemoc tej dziewczyny.Jest to tragizm sam w sobie gdy dziecko rodzi dziecko jak i gdy nie ma wsparcia.Postąpiła tak a nie inaczej ale moim zdaniem to jej nie przekreśla.Nie ukazuje też jej mrocznego charakteru lecz czytelnik odczuwa litość w stosunku do Devon.
W naszym społeczeństwie widać jest nieraz okrucieństwo wobec dzieci a najczęściej właśnie rodzą cierpienie im własne matki.Matka zawsze jest później winna.Społeczeństwo ją przekreśla nie zaznawszy drugiego dna sprawy.Nie można wiedzieć co myśli ta kobieta i jakimi posuwa sie krokami aby popełnić jakiś czyn na dziecku.nie mamy pewności czy coś ją nie popchnęło ku temu ani czy nie potrzeba jej okazać jedynie dobroć i życzliwość.Taka dobroć pokazała bohaterce Miki jej prawniczka i dzięki niej myślę że Devon zaczęła żałować.Zaczęła dziać się w niej zmiana na lepsze.
Moja ocena ksiażki to
6/6! aczkolwiek myślę że jest to taka "żywa" nader historia że nie trzeba jej oceniać. Należy tylko przeczytać książkę by dostrzec dla siebie morał.Ja go odnalazłam.Czas na was..
Wytyczne książki:
Wydanie: 1
Wydawnictwo: LUCKY,
rok : 2011
Oprawa Miękka, 288
Słowa kluczowe:
Literatura młodzieżowapaździernika 12, 2013
Lee Carroll "Królestwo czarnego łabędzia"
Wiecie mam takie mieszane uczucia co do tej książki.No bo tak: na początku się strasznie męczyłam czytając ją.Dopiero koło 100 stronicy zaczęło się "dziać" coś mega ciekawego i zaczęłam "wsiąkać" tą książkę bardzo szybko.
Tak więc polecam aby każdy kto lubi fantastykę nie dołował sie początkiem lecz tak jak ja wytrwał do końca bo jest warto
Teraz troszkę o fabule.
No więc główną bohaterką jest Garet James która podczas ulewy trafia do sklepu gdzie
dostaje szkatułkę która ma za zadanie otworzyć.Jej ojciec doprowadził całą swoja rodzinę do bankructwa przez co galeria Garet tez jest na skraju upadku.Gdy w końcu Garet otwiera szkatułkę dzieją się różne dziwne rzeczy.Dochodzi do napadu na jej dom i postrzału jej ojca. Ukradzione zostały cenne obrazy jak i srebrna szkatułka która dziewczyna otworzyła. Dziewczyna nie chce stracić swego ojca ponieważ pomimo ponad 30 lat ciągle wspomina wypadek i śmierć swojej matki za który się obwinia.No więc pomyśl: Żyjesz sobie spokojnie, jedynym Twoim zmartwieniem jest opłacenie rachunków i myślenie o tym co by zrobić na obiad. Aż tu nagle bum… Wszystko się zmienia, świat staje na głowie, a od Ciebie zależy czy wszystko się unormuje. Twój spokojny świat się skończył. Jesteś Strażniczką…Odkrywa się przed nią "inny" swiat.Świat czarów i magii. Spotyka przystojnego wampira z którym zaczyna ją łączyć wspólna przeszłość.Z pomoca przychodzi jej król wróżek
Oberon który opiekuje się na początku jej ojcem w szpitalu gdyż jest pielegniarzem.Ten uczy ją 4 żywiołów aby dziewczyna była zdolna odebrać szkatułkę która dąrzy do unicestwienia świata. Za jej kradzieżą stoi Dee czarodziej który chce za wszelką cenę zdobyć wiedzę , Niestety Garet dowiaduje się że nie wszyscy których darzy zaufaniem sa jej przyjaciółmi.A wiec kto ją zdradzi? Przystojny wampir którego kocha czy Oberon-król wróżek o pięknej aurlii.? Przeczytajcie ;p
Książka nie tylko pokazuje jak chciwi potrafią być ludzie i do czego się dopuszczą aby zdobyc władzę ale także upór strażniczek, tylko one są ostatnią nadzieją ludzkości ... gdy ujawni się zło które zawsze było w ludzkich sercach. To które rozpętywało wojny, które niszczyło, tworzyło z ludzi potwory, to które szeptało na ucho Hitlerowi...
Tak jak wspominałam w moim odczuciu jest to dość słaba książka.Nie ma wniej takiego napięcia do którego lubię wracać w książce.
Moja ocena to jedyne 2/6 !
Wydawnictwo: Pruszyński i S-ka
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Tytuł oryginału: Black Swan Rising
Data wydania: 08.09.2011
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 400
Tak więc polecam aby każdy kto lubi fantastykę nie dołował sie początkiem lecz tak jak ja wytrwał do końca bo jest warto
Teraz troszkę o fabule.
No więc główną bohaterką jest Garet James która podczas ulewy trafia do sklepu gdzie
dostaje szkatułkę która ma za zadanie otworzyć.Jej ojciec doprowadził całą swoja rodzinę do bankructwa przez co galeria Garet tez jest na skraju upadku.Gdy w końcu Garet otwiera szkatułkę dzieją się różne dziwne rzeczy.Dochodzi do napadu na jej dom i postrzału jej ojca. Ukradzione zostały cenne obrazy jak i srebrna szkatułka która dziewczyna otworzyła. Dziewczyna nie chce stracić swego ojca ponieważ pomimo ponad 30 lat ciągle wspomina wypadek i śmierć swojej matki za który się obwinia.No więc pomyśl: Żyjesz sobie spokojnie, jedynym Twoim zmartwieniem jest opłacenie rachunków i myślenie o tym co by zrobić na obiad. Aż tu nagle bum… Wszystko się zmienia, świat staje na głowie, a od Ciebie zależy czy wszystko się unormuje. Twój spokojny świat się skończył. Jesteś Strażniczką…Odkrywa się przed nią "inny" swiat.Świat czarów i magii. Spotyka przystojnego wampira z którym zaczyna ją łączyć wspólna przeszłość.Z pomoca przychodzi jej król wróżek Oberon który opiekuje się na początku jej ojcem w szpitalu gdyż jest pielegniarzem.Ten uczy ją 4 żywiołów aby dziewczyna była zdolna odebrać szkatułkę która dąrzy do unicestwienia świata. Za jej kradzieżą stoi Dee czarodziej który chce za wszelką cenę zdobyć wiedzę , Niestety Garet dowiaduje się że nie wszyscy których darzy zaufaniem sa jej przyjaciółmi.A wiec kto ją zdradzi? Przystojny wampir którego kocha czy Oberon-król wróżek o pięknej aurlii.? Przeczytajcie ;p
Książka nie tylko pokazuje jak chciwi potrafią być ludzie i do czego się dopuszczą aby zdobyc władzę ale także upór strażniczek, tylko one są ostatnią nadzieją ludzkości ... gdy ujawni się zło które zawsze było w ludzkich sercach. To które rozpętywało wojny, które niszczyło, tworzyło z ludzi potwory, to które szeptało na ucho Hitlerowi...
Tak jak wspominałam w moim odczuciu jest to dość słaba książka.Nie ma wniej takiego napięcia do którego lubię wracać w książce.Moja ocena to jedyne 2/6 !
Wydawnictwo: Pruszyński i S-ka
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Tytuł oryginału: Black Swan Rising
Data wydania: 08.09.2011
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 400
października 11, 2013
Tricia Rayburn "Syrena"
Tricia Rayburn i jej wspaniałe książki z cyklu "Syrena". Czytaliście? a może macie w planach? Jeśli nie to przeczytajcie moją recenzję a na pewno sięgniecie po nią na półkę.Książkę wypożyczyłam z biblioteki po to aby mieć ją na weekend majowy.Zaczełam czytać ją z powrotem jak wracałam w autobusie.Czytało mi się jak lekko że przez 30 minut powrotnej drogi przeczytałam 72 strony ^.^ mój rekord normalnie.
Książka jest przeze mnie uwielbiana od tej pory.Przeczytałam ją bardzo szybko!
Opowiada ona o Vanessie która ma domek letni w Winter Harbor. Ma starsza siostre Justine która ma straszny wypadek śmiertelny.Vanessie nie jest łatwo pogodzić się ze śmiercią jej siostry która była dla niej zawsze autorytetem.Vanessa jest bowiem dziewczyną ktróra lekka sie wszystkiego począwszy od spania samej przy zgaszonym świetle a skończywszy na skoku z wysokości.Dziewczyna jednak wraca do Winter Harbor po to aby dowiedzieć się co tak naprawdę zdarzyło się jej siostrze.Tam z pomocą przychodzi jej Simon-chłopak który mieszka w Winter Harbor od urodzenia a jego brat Caleb nie może pogodzić sie ze śmiercią jej siostry ponieważ ją kochał. Czy dziewczyna pozna prawdę o śmierci jej siostry?Odkryje straszną tajemnice miejsca jej letnich wakacji?Czy pozna swoje przeznaczenie?Czy pogodzi się z tym kim a raczej czym prawdopodobnie jest?Czy uratuje Caleba z rąk Zary-dziewczyny której nie lubi?Czy odnajdzie swą miłość?A następnie czy ulegnie pokusom swej natury? Aby tego się dowiedzieć zachęcam gorąco do przeczytania książki Syrena.
Moja ocena nie podlega wątpliwości że uważam ksiązkę za bardzo mocno wciągającą i energiczną samą w sobie.
Moja ocena 6/6 !
Tricia Rayburn
Kategoria: Beletrystyka dla młodzieży 15+
Seria: Syreny
Format: 205x130mm
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 18 maja 2011

