wtorek, 27 września 2016

"Bez słów" Mia Sheridan

 Archer przeżył w dzieciństwie traumatyczne przeżycie. Wydarzenia z przeszłości napiętnowały go na całe życie. Mężczyzna nie umie mówić, przez co odizolował się od wszystkich ludzi żyjących na wsi. Kiedy niespodziewanie spotyka Bree, jego świat odżywa.
 Bree prześladuje przeszłość. Męczące ją koszmary znikają przy Archerze. Choć na początku ich znajomość jest negatywna, wkrótce przeinacza się w coś ważnego.
 Oboje z bohaterów zmaga się z ciężką przeszłością. Każde z nich ma na swoim koncie wiele cierpienia. Czy dwie zranione dusze odnajdą się wzajemnie? Czy Archer zaakceptuje miłość Bree? Czy ich miłość jest możliwa?

"Nie uciekaj ode mnie - zamigałem - Nie mogę cię zawołać. Proszę, nie uciekaj ode mnie." 
 Jak dla mnie książka jest porywająca. Bardzo dobrze się ją czyta, a zakończenie niemal zabija! Historia ciekawi, a bohaterowie bardzo mieszają miedzy sobą. Przy tej pozycji nie brak chwil smutku ani wzruszenia. Pomimo zakończenia książki przyłapałam się, że często myślę o historii tych dwojga. Jak dla mnie, cały szereg intryg i akcji jest bardzo dobrze dopracowany. Lekturę śledziłam z wielkim zainteresowaniem i niekiedy gniewem. Byłam zła na zachowanie Archera lecz mimo wszystko można mu wszystko wybaczyć. Cała powieść jest bardzo wymowna i spójna. Dla mnie przeszłość Archera była od początku jasna - domyślałam się o co może w niej chodzić-, lecz mimo wszystko książkę czytałam zachłannie. 


Bohaterowie są różni. Archer w ciągu trwania książki zmienia się z całkowitego odludka, w człowieka pełnego życia. Pomimo wszelkich swoich oporów, chłopak dzięki Bree staje się inną postacią. Dziewczyna również staje się lepszą osobą. U boku Archera dostrzega wiele pozytywów w swoim życiu pomimo wszystkich przeciwności. Cała ta dwójka w akcji współgra ze sobą doskonale. Bardzo ich polubiłam, i jak najbardziej na długo ich zapamiętam.


 Język książki jest bardzo łatwy. Nie sprawi Wam kłopotu jej odczyt,i przede wszystkim nie zdołacie oderwać się od niej ani przez chwilę. Myślę, że jak już raz ją przeczytacie, wtedy będziecie chcieli poznać więcej prozy autorki. Osobiście, nabrałam ochoty na więcej. Dodatkowo pragnę Wam przekazać, że lekturę przeczytałam jednym tchem. Nie robiłam sobie przy niej większych przerw, ponieważ ani trochę mi nie ciążyła. Cudownie było zapoznać się z losami bohaterów i patrzeć jak ich niezwykła historia przeinacza się w coś dobrego.

"Pełne zrozumienia milczenie bywa lepsze od wielu słów, które koniec końców okazują się bezsensowne i zbędne."
 Uważam, że książka zasługuje na to aby ją poznać. Jest jedną z tych lepszych. Ja, jako osoba o naturze romantycznej, miło się w niej odnalazłam. Mam wielką ochotę poznać nową pozycję autorki o tytule Bez winy. Myślę, że będzie tak samo pociągająca jak ta pozycja. Póki co, serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z książką Bez słów, która mnie bardzo olśniła.

Moja ocena:
8/10

Wytyczne książki:
Wydawca: Otwarte
Autor: Mia Sheridan
Tytuł oryginalny: Archer's Voice
Seria/tom:
Data premiery: 30 marca 2016 r.
Ilość stron: 400
Kategoria: romans, dramat
Cena detaliczna: 34,90 zł

23 komentarze:

  1. Uwielbiam tę książkę. Przeżyłam tyle emocji czytając ją. Na długo pozostanie mi w pamięci.
    Pozdrawiam WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka ta jest na mojej liście "must have", ale nadal nie miałam okazji jej przeczytać. Na temat "Bez słów" słyszę ciągle same pochwały, co jeszcze bardziej zachęca mnie do kupna tej lektury! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/09/zalacznik-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Mam nadzieję, że Cię nie zawiedzie :)

      Usuń
  3. Niestety mnie nie zachwyciła ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jeszcze przede mną,z chęcią po nią sięgnę w jakiś długi wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak <3 Ciepły kocyk, herbatka i do tego ta lektura! <3

      Usuń
  5. Ona jest rewelacyjna. Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh chyba odkryłam swoją nową ulubioną autorke. "bez słów" jak i "Stinger"pochłonęło mnie bez reszty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te pozycję czytałam jednym tchem :]

      Usuń
    2. a tak samo! bardzo spodobał mi się styl autorki

      Usuń
  7. Postać Bree mnie nie zachwyciła, bo była taką niewyróżniającą się dziewczyną, ale Archer skradł moje serce - uwielbiam go ❤
    Po "bez winy" też na pewno sięgnę - już nie mogę się doczekać!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to,to! Świetnie to ujęłaś :)

      Usuń
  8. Zmieniłabym wprawdzie nagłówek, ale poza tym... bardzo elegancki szablon :D A że książka to totalnie nie moje klimaty to trochę inna sprawa XD
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm..dziękuję? :D Nie no mnie się taki szablon bardzo podoba <3 :)

      Usuń
  9. Książka jest na mojej liście, więc na pewno się z nią zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Koniecznie to zrob! Spodoba Ci się :-D

      Usuń
  10. Po twojej recenzji obiecałam sobie, że jeśli w najbliższej przyszłości zobaczę gdzieś tę książkę, to z pewnością wrócę z nią do domu!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa! Super! Koniecznie zajrzyj do niej :-) mnie pochlonela i oczarowala :-)

      Usuń
  11. Jak na razie po książkę nie sięgnęłam i nie sięgnę, nie moje klimaty, kiedyś, może kto wie przyznam, że ciekawi mnie jak poprowadzona będzie historia z nieumiejącym mówić Archerem :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta pozycja bardzo zaskoczyla:-) pozytywnie :-D

      Usuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)