Nastoletni Travis jest śmiertelnie chory. Lekarze nie widzą dla niego żadnych szans. Chemioterapia i inne środki, które powinny mu pomóc, są tylko tymczasowym odwróceniem uwagi od tego co nieuniknione. Niespodziewanie jednak, chłopakowi zostaje przedstawiona propozycja, która ma złudne nadzieję na spełnienie. Skomplikowany zabieg i przeszczep ma mu dać szansę na dalsze życie. Chłopak musi jednak poddać się i pozwolić na kontrowersyjną metodę. Travis nie wie kiedy i czy kiedykolwiek się obudzi, ale postanawia poddać się tej próbie.
Niespodziewanie dla niego i jego rodziny, chłopak budzi się. Po pięciu latach, lekarzom udaje się przeszczepić głowę Travisa do ciała innego, nieżyjącego już chłopaka. Nastolatek ponownie wkracza w widmo swego życia, ale nic nie jest tak jak dawniej.
Przede wszystkim zmienili się jego znajomi, którzy dorośli i ruszyli dalej w swoje życie. Jego dziewczyna znalazła sobie nowego narzeczonego, a rodzice nie mówią mu całej prawdy. Travis musi zmierzyć się ze wszystkimi skomplikowanymi rzeczami jakie zgotuje mu los. Zarówno problemy sercowe, szkolne jak i inne, namieszają w jego prawie dorosłym życiu.
Jak sobie z tym poradzi? Czy uda mu się żyć zdała od tego co kiedyś znał i kochał? Czy nowe życie będzie miało dla niego jakiś sens?
Jak tylko przeczytałam opis tej książki od razu pomyślałam, że będę mieć do czynienia z kontrowersyjną lekturą. Na początku bałam się nieco tego, jakie wrażenie zrobi na mnie treść tej powieści, ale dałam jej szansę. Zwykle nie zwracam uwagi na tego typu książki, ale ona w jakiś sposób mnie do siebie przyciągnęła. Teraz cieszę się, że dałam jej szansę. To, co niesie ze sobą ta lektura jest bardzo korzystnym odzwierciedleniem rzeczywistości."Niektórzy ludzie mówią, że umieranie w samotności jest gorsze niż sama śmierć. Może powinni spróbować samotności za życia."