video-recenzja
Każdy człowiek na ziemi potrzebuje
snu po to, by zregenerować siły, bądź też po prostu by się
zrelaksować. Czasami jednak nie jest to takie proste. Człowiek ma
tendencję do tego by śnić, choć wcale tego do końca nie chce.
Czynność ta jest od niego niezależna. Lecz co się
stanie, gdy sny przerodzą się w normalną rzeczywistość? Martika
jako nastolatka wie, że dla niej nie jest to coś dobrego. Wręcz
przeciwnie. Dziewczyna nie może pozwolić by jej koszmary wyszły na
powierzchnię.
Nastolatka, która od pewnego czasu
wciąż na nowo i na nowo śni ten sam koszmar, przeprowadza się do
nowego miejsca. Inny dom ma być dla niej i jej rodziny czymś
niezwykłym i nowym. Nie do końca jednak tak jest. Problemy się pogłębiają.
Martika
poznaje w szkole nowych przyjaciół. Dość bliski jej sercu
okazuje się Scott. Dziewczyna odkrywa jednak, że chłopak wie
więcej o jej koszmarach niż mówi. Wkrótce sama zauważa, że nie ma do czynienia ze zwykłymi snami. Prawda jest dla niej drastyczna.
Jak Martika poradzi sobie z faktem, iż
jej koszmary to nie tylko wytwór jej wyobraźni? Czy pokona ducha
przeszłości? Dlaczego to właśnie jej przychodzi zmierzyć się z
mordercą? Jaką prawdę skrywają jej rodzice?
Kiedy tylko przeczytałam recenzję
tej książki na zaprzyjaźnionym blogu postanowiłam, że sama
chętnie ją poznam. Dzięki autorce udało mnie się spełnić
swe małe marzenie i tym samym poznać bohaterów tej serii.
Niewolnicy snów to pierwsza część przygód nastoletniej
dziewczyny, która miewa koszmarne sny. Co najdziwniejsze, nie jest
ona z tym do końca sama. W nowej szkole poznaje podobnych do siebie
ludzi. Pomimo tego dziewczyna musi poradzić sobie ze wszystkim sama. Nastolatka jest przestraszona i wyczerpana tym, jakie sny wiją się w jej głowie.
Cały zarys fabuły tej części jest dość dobrze przemyślanym
schematem dzięki któremu mamy do czynienia z typową serią dla
nastolatek. Mnie osobiście tego typu niuans, jak najbardziej
przypadł do gustu. Choć na początku nie czułam aż takiego
pociągu do tej pozycji, to powiem szczerze iż później czytało
mnie się ją bardzo dobrze.
Tym co mnie się podoba i przykuwa
uwagę już niemal od początku, są liczne tajemnice. W ciągłej
gonitwie akcji tylko one wciąż na nowo i na nowo są powielane.
Nikt bowiem nie potrafi przewidzieć do końca tego, jak ta
pozycja się zakończy i co za sobą niesie. Mnie się to nie udało.
Co do samego odczytu tej książki, nie
widzę z tym żadnego problemu. Język autorki jest łatwy i przyjemny w
odbiorze. Sama historia zaś,
dobrze kontrastuje się z jej stylem.
"Została sama. Ze strachem, który nagle powrócił i tysiącem przerażających myśli. To już nie był kolejny koszmarny sen. To działo się naprawdę.
Jeśli chodzi zaś o bohaterów, to
powiem szczerze iż sama Martika mi do gustu nie przypadła.
Dziewczynę określam jako chłodną i dość nudną niekiedy osóbkę. Nie wiem czemu, lecz od początku miałam specyficzne do
niej nastawienie. Nie lubię w książkach zbyt głupiutkich
dziewczyn, a główna bohaterka troszkę nią właśnie jest. Przesłodzone jest również podejście do połączenia dwojga nastoletnich serc. Jak dla mnie było to dość mdłe i mało realne przeżycie. Nastolatkowie którzy czytają bądź też dopiero zamierzają to uczynić, pozycja ta przypadnie do gustu, gdyż dopiero co wkraczają w świat dorosłości. Ja chyba jestem już na to nieco za stara.
Jako większych minusów w tej
lekturze nie znalazłam. Sama jej oprawa graficzna jest dość
ciekawa i barwna. Niewielkim jej zadrapaniem może być jedynie opis,
który tak naprawdę opisem do końca nie jest. Zwykły fragment,
który nie mówi czytelnikowi do końca tego, z czym ma w danej
chwili do czynienia. Myślę, że wydawnictwo powinno postarać się w tym wypadku nieco lepiej.
Podsumowując, pragnę powiedzieć iż
jako pierwsza część nowej serii, pozycja ta jest dość dobrze
napisaną książką. Myślę, że takich serii dla nastolatek
brakuje na rynku niezmiernie. Cieszy mnie podwójnie fakt, że jest
to lektura naszej polskiej autorki. Przynajmniej dostrzegam, że nasi
autorzy mają w sobie wielki potencjał. Polecam tę pozycję osobom,
które lubują się w lekkich książkach dla młodych osób, jak
i również lubią przeżyć niewielki dreszczyk z nimi związany.
Śmiało mogę dodać, że opisy niektórych scen, są nader realne
i straszne. Osobiście czekam na dalsze części tej serii, które mam nadzieję iż przeczytam gdy będę miała tylko okazję!
Moja ocena:
6/10 !!!
Wytyczne książki:
Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
Autor: Dominika Budzińska
Data premiery: 27 maja 2013 r.
Ilość stron: 320
Seria/Tom: Niewolnicy snów/ I
Kategoria: fantasy,
ISBN: 9788378056898
Cena detaliczna: 34 zł
Brzmi całkiem obiecująco. :-D
OdpowiedzUsuńJakoś nie do końca jestem przekonana. Jeszcze się namyślę...
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej książce i tak do końca nie czuję się przekonana. Jednak tematyka snów brzmi ciekawie. Jeśli trafi się okazja pewnie sięgnę :)
OdpowiedzUsuńPolska autorka? To mi wystarczy, żeby zainteresować się tą książką. Na rynku jest naprawdę mało takich powieści napisanych przez Polaków, nad czym bardzo ubolewam. Co prawda ostatnio stawiam na poważniejsze książki, ale od tego też trzeba czasami odpocząć. Książka zachęca. Może od razu widzę troszkę wad jak to ja, ale wolę się przekonać czytając książkę, niż przypuszczając.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
lustrzananadzieja.blogspot.com
Książka dla nastolatek? To już nie dla mnie...
OdpowiedzUsuńNie do końca jestem przekonana ;)
OdpowiedzUsuńPo ostatnich lekturach jest zrażona do współczesnych, polskich autorów.
OdpowiedzUsuńChyba sobie odpuszczę
thousand-magic-lifes.blogspot.com/
Lubię polskie autorki i myślę, że tej też dam szansę. Choć spodziewam się raczej czegoś dla młodszych czytelniczek.
OdpowiedzUsuńTeż lubię niebieskie okładki:))))
OdpowiedzUsuńPomysł ze snami wcale nie jest głupi, poza tym od samego patrzenia na okładkę mam ochotę książkę przeczytać. Akcja pędzi do przodu, ciągle pojawiają się nowe tajemnice... skojarzyło mi się to z "Pocałunkiem łowcy". Może być ciekawie. :)
OdpowiedzUsuńKolejna, ciekawa seria, o której już słyszałam. Może uda mi się zajrzeć do pierwszej części.
OdpowiedzUsuńJakoś nie jestem przekonana, może dlatego, że obecnie preferuję zupełnie inne książki :)
OdpowiedzUsuńPolska autorka pisząca fantasy.... Tego jeszcze nie czytałam. Ale opis nie bardzo mnie wciągnął, nie wiem, czy się skuszę...
OdpowiedzUsuńhttp://pasion-libros.blogspot.com
Tematyka nie moja, ale nawet mnie ciekawi co też napisała polska autorka ;)
OdpowiedzUsuńPamiętam tę koszmarną powieść, która nie trzyma się składu i ładu. Dla mnie ta książka to totalny niewypał :)
OdpowiedzUsuńKsiążka wydaje się fajna. Ogólnie o dziwo lubię książki fantastyczne w Polskim wykonaniu. Więc może się zabiorę i za tą pozycję ; )
OdpowiedzUsuńNie jestem przekonana. Po prozę polaków nie sięgam zbyt często, a i jakoś ten tytuł nie wzbudza mojej ciekawości, więc tym razem muszę podziękować. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Sherry
Nie wiem dlaczego, ale niebieskie okładki książek ostatnio zdecydowanie najbardziej przypadają mi do gustu:) Ta też jest całkiem ładna. A całą historię, bardzo chętnie kiedyś poznam:)
OdpowiedzUsuńChce to przeczytać na serio ;D
OdpowiedzUsuńNastolatką już dawno nie jestem, ale historia wydaje się ciekawa. Po pierwszy tom sięgnę, a później się zobaczy :)
OdpowiedzUsuńW sumie bym przeczytała ale coś czuję, że za stara jużjestem i nie bedzie mi sie podobalo :)
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie...
OdpowiedzUsuń