wtorek, 26 sierpnia 2014

"Niewolnicy snów" Dominika Budzińska

video-recenzja

Każdy człowiek na ziemi potrzebuje snu po to, by zregenerować siły, bądź też po prostu by się zrelaksować. Czasami jednak nie jest to takie proste. Człowiek ma tendencję do tego by śnić, choć wcale tego do końca nie chce. Czynność ta jest od niego niezależna.  Lecz co się stanie, gdy sny przerodzą się w normalną rzeczywistość? Martika jako nastolatka wie, że dla niej nie jest to coś dobrego. Wręcz przeciwnie. Dziewczyna nie może pozwolić by jej koszmary wyszły na powierzchnię.


Nastolatka, która od pewnego czasu wciąż na nowo i na nowo śni ten sam koszmar, przeprowadza się do nowego miejsca. Inny dom ma być dla niej i jej rodziny czymś niezwykłym i nowym. Nie do końca jednak tak jest. Problemy się pogłębiają.
 Martika poznaje w szkole nowych przyjaciół. Dość bliski jej sercu okazuje się Scott. Dziewczyna odkrywa jednak, że chłopak wie więcej o jej koszmarach niż mówi. Wkrótce sama zauważa, że nie ma do czynienia ze zwykłymi snami. Prawda jest dla niej drastyczna.
Jak Martika poradzi sobie z faktem, iż jej koszmary to nie tylko wytwór jej wyobraźni? Czy pokona ducha przeszłości? Dlaczego to właśnie jej przychodzi zmierzyć się z mordercą? Jaką prawdę skrywają jej rodzice?

 Kiedy tylko przeczytałam recenzję tej książki na zaprzyjaźnionym blogu postanowiłam, że sama chętnie ją poznam. Dzięki autorce udało mnie się spełnić swe małe marzenie i tym samym poznać bohaterów tej serii. Niewolnicy snów to pierwsza część przygód nastoletniej dziewczyny, która miewa koszmarne sny. Co najdziwniejsze, nie jest ona z tym do końca sama. W nowej szkole poznaje podobnych do siebie ludzi. Pomimo tego dziewczyna musi poradzić sobie ze wszystkim sama. Nastolatka jest przestraszona i wyczerpana tym, jakie sny wiją się w jej głowie. Cały zarys fabuły tej części jest dość dobrze przemyślanym schematem dzięki któremu mamy do czynienia z typową serią dla nastolatek. Mnie osobiście tego typu niuans, jak najbardziej przypadł do gustu. Choć na początku nie czułam aż takiego pociągu do tej pozycji, to powiem szczerze iż później czytało mnie się ją bardzo dobrze.

 Tym co mnie się podoba i przykuwa uwagę już niemal od początku, są liczne tajemnice. W ciągłej gonitwie akcji tylko one wciąż na nowo i na nowo są powielane. Nikt bowiem nie potrafi przewidzieć do końca tego, jak ta pozycja się zakończy i co za sobą niesie. Mnie się to nie udało.
Co do samego odczytu tej książki, nie widzę z tym żadnego problemu. Język autorki jest łatwy i przyjemny w odbiorze. Sama historia zaś, dobrze kontrastuje się z jej stylem.

"Została sama. Ze strachem, który nagle powrócił i tysiącem przerażających myśli. To już nie był kolejny koszmarny sen. To działo się naprawdę.

 Jeśli chodzi zaś o bohaterów, to powiem szczerze iż sama Martika mi do gustu nie przypadła. Dziewczynę określam jako chłodną i dość nudną niekiedy osóbkę. Nie wiem czemu, lecz od początku miałam specyficzne do niej nastawienie. Nie lubię w książkach zbyt głupiutkich dziewczyn, a główna bohaterka troszkę nią właśnie jest. Przesłodzone jest również podejście do połączenia dwojga nastoletnich serc. Jak dla mnie było to dość mdłe i mało realne przeżycie. Nastolatkowie którzy czytają bądź też dopiero zamierzają to uczynić, pozycja ta przypadnie do gustu, gdyż dopiero co wkraczają w świat dorosłości. Ja chyba jestem już na to nieco za stara.

Jako większych minusów w tej lekturze nie znalazłam. Sama jej oprawa graficzna jest dość ciekawa i barwna. Niewielkim jej zadrapaniem może być jedynie opis, który tak naprawdę opisem do końca nie jest. Zwykły fragment, który nie mówi czytelnikowi do końca tego, z czym ma w danej chwili do czynienia. Myślę, że wydawnictwo powinno postarać się w tym wypadku nieco lepiej.

Podsumowując, pragnę powiedzieć iż jako pierwsza część nowej serii, pozycja ta jest dość dobrze napisaną książką. Myślę, że takich serii dla nastolatek brakuje na rynku niezmiernie. Cieszy mnie podwójnie fakt, że jest to lektura naszej polskiej autorki. Przynajmniej dostrzegam, że nasi autorzy mają w sobie wielki potencjał. Polecam tę pozycję osobom, które lubują się w lekkich książkach dla młodych osób, jak i również lubią przeżyć niewielki dreszczyk z nimi związany. Śmiało mogę dodać, że opisy niektórych scen, są nader realne i straszne. Osobiście czekam na dalsze części tej serii, które mam nadzieję iż przeczytam gdy będę miała tylko okazję!  


Moja ocena:
6/10 !!!

Wytyczne książki:
Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
Autor: Dominika Budzińska
Data premiery: 27 maja 2013 r.
Ilość stron: 320
Seria/Tom: Niewolnicy snów/ I
Kategoria: fantasy,
ISBN: 9788378056898
Cena detaliczna: 34 zł


   Za egzemplarz tej książki dziękuję bardzo autorce, Dominice Budzińskiej.

22 komentarze:

  1. Brzmi całkiem obiecująco. :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie do końca jestem przekonana. Jeszcze się namyślę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce i tak do końca nie czuję się przekonana. Jednak tematyka snów brzmi ciekawie. Jeśli trafi się okazja pewnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polska autorka? To mi wystarczy, żeby zainteresować się tą książką. Na rynku jest naprawdę mało takich powieści napisanych przez Polaków, nad czym bardzo ubolewam. Co prawda ostatnio stawiam na poważniejsze książki, ale od tego też trzeba czasami odpocząć. Książka zachęca. Może od razu widzę troszkę wad jak to ja, ale wolę się przekonać czytając książkę, niż przypuszczając.
    Pozdrawiam ;)
    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka dla nastolatek? To już nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca jestem przekonana ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po ostatnich lekturach jest zrażona do współczesnych, polskich autorów.
    Chyba sobie odpuszczę

    thousand-magic-lifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię polskie autorki i myślę, że tej też dam szansę. Choć spodziewam się raczej czegoś dla młodszych czytelniczek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też lubię niebieskie okładki:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysł ze snami wcale nie jest głupi, poza tym od samego patrzenia na okładkę mam ochotę książkę przeczytać. Akcja pędzi do przodu, ciągle pojawiają się nowe tajemnice... skojarzyło mi się to z "Pocałunkiem łowcy". Może być ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna, ciekawa seria, o której już słyszałam. Może uda mi się zajrzeć do pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie jestem przekonana, może dlatego, że obecnie preferuję zupełnie inne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polska autorka pisząca fantasy.... Tego jeszcze nie czytałam. Ale opis nie bardzo mnie wciągnął, nie wiem, czy się skuszę...

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Tematyka nie moja, ale nawet mnie ciekawi co też napisała polska autorka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam tę koszmarną powieść, która nie trzyma się składu i ładu. Dla mnie ta książka to totalny niewypał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka wydaje się fajna. Ogólnie o dziwo lubię książki fantastyczne w Polskim wykonaniu. Więc może się zabiorę i za tą pozycję ; )

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem przekonana. Po prozę polaków nie sięgam zbyt często, a i jakoś ten tytuł nie wzbudza mojej ciekawości, więc tym razem muszę podziękować. ;)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem dlaczego, ale niebieskie okładki książek ostatnio zdecydowanie najbardziej przypadają mi do gustu:) Ta też jest całkiem ładna. A całą historię, bardzo chętnie kiedyś poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chce to przeczytać na serio ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nastolatką już dawno nie jestem, ale historia wydaje się ciekawa. Po pierwszy tom sięgnę, a później się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W sumie bym przeczytała ale coś czuję, że za stara jużjestem i nie bedzie mi sie podobalo :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)