wtorek, 19 sierpnia 2014

"Alibi na szczęście" Anna Ficner-Ogonowska

video-recenzja

 Często dochodzi do sytuacji, że życie nas przerasta. Los potrafi w okrutny sposób mścić się na jednej osobie, nie pozostawiając jej ani chwili wytchnienia. Zabiera jej wszystko co cenne i drogie w życiu, pozostawiając jedynie pustkę. Czy po tragicznych wydarzeniach, odbierających jakikolwiek sens życia, da się jeszcze normalnie funkcjonować?


Młoda i bardzo utalentowana nauczycielka, jest ciężko doświadczona przez życie. W życiu Hani, nie ma miejsca na miłość. Jej przeszłość nie daje o sobie zapomnieć ani przez chwile. Jedynym miejscem, gdzie kobieta czuje się bezpiecznie, jest nadbałtycki domek starej znajomej- Irenki. Hania nie może jednak spędzać tam całego życia, wciąż na nowo rozpamiętując to, co się stało. Jaka tragedia wydarzyła się w życiu dziewczyny?
Z pomocą przyjdzie jej tajemniczy Mikołaj, który namiesza w jej sercu. Lecz czy kobieta jest zdolna jeszcze kochać? Czy znajdzie spokój ducha? Jakie tajemnice odkryje przed Mikołajem?
Jedno potrafię powiedzieć już teraz. Hania ma przy sobie wiele ciepłych i dobrych osób. Jej najlepsza przyjaciółka, na pewno nie pozwoli jej umrzeć z tęsknoty. Dominika bowiem potrafi działać na Hanię jak zapalniczka. Czy to pomoże? Czy wszystko ma dla Hani jeszcze jakiś sens?


 Pierwszym wrażeniem, jakim wywarła na mnie książka, było oszołomienie. Nie przywykłam bowiem do czytania, w letnie dni, książek, aż tak obszernych. Takie tomiska staram się zostawiać sobie na zimowe wieczory bądź też noce. Nie znaczy to jednak, że przestraszyłam się tej lektury. Wręcz przeciwnie! Postanowiłam się w nią zagłębić bardzo szybko. Wyszło mi to jak najbardziej na plus. Przekonałam się, że nie należy bać się zbyt obszernych stronic, ponieważ mają one w sobie bardzo cenne historie.

 Z autorką spotkałam się po raz pierwszy i przyznam, iż prezentuje ona bardzo dobry styl. Książkę czyta się lekko, dzięki mało skomplikowanemu językowi. Powiem dosadnie, iż Pani Anna, prezentuje normalny styl, jaki można dostrzec w naszych rodowych książkach obyczajowych. To jest jak najbardziej bardzo pochlebne. Wracając jednak do samej lektury, przyznam, iż jest ona nader emocjonująca. Ukazuje ona historie tego, jak świat potrafi zdominować i złamać konkretną osobę. 

 Podczas czytania przygód Hani, miałam w sobie zebranych wiele uczuć. Dominującym okazało się zaciekawienie. Na początku samej książki, nie do końca wiadomo jest, czego się można po niej spodziewać. Później zaś,cała akcja prze do przodu, ukazując coraz to nowe tajemnice. Nie potrafiłam się od niej oderwać w chwili, w której mnie pojmała całkowicie. Czytałam ją przez godziny, które były dla mnie jedynie relaksem!

"Bo w życiu to wszystko lepiej smakuje, jak jest przyprawione miłością. Trzeba jej dodawać wszędzie. Gdzie się tylko da."
 Pozycja ta jest dobrze przemyślaną historią, od początku aż do końca! Autorka wie kiedy skomplikować akcję, a kiedy ją całkiem odkryć, krok po kroku. Dzięki temu czuje się do książki nie tylko pociąg, ale i wielką sympatię. Nie zwracamy uwagi na czas, gdy kartkujemy strony. Czytanie jej jest naprawdę przyjemnością.

  Lektura ta poruszy na pewno czytelnika wieloma uczuciami jakie w sobie zawiera. Przy niej nie można nie czuć zdumienia, zaciekawienia czy wzruszenia. Jej fabuła odkrywa jak los potrafi doświadczać człowieka i go niszczyć. Główna bohaterka może być bowiem każdą osobą. Uważam iż kobiety znajda z Hanią niemałe pokrewieństwo. Osoba ta jest bowiem ciepłą, wrażliwą i bardzo twardą istotą. Co do Mikołaja, to powiem, że jest on typowym „dobrym” charakterem, który zakochuje się w skomplikowanej dziewczynie. Na jego korzyść wpływa nienaganny upór, który przybliża go do niej. Mężczyzna jest bardzo przyciągającym uzupełnieniem akcji.


 Podsumowując, lektura ta jest przeze mnie bardzo polecana! Przy tej pozycji nie w sposób jest czuć zniechęcenia czy też nudy. Historia w niej zawarta pozytywnie zaskakuje i ujmuje w najmniej spodziewanym momencie. Mnie ona w całkowity sposób do siebie przekonała. Przyznam, iż pokochałam tę książkę.   

"W miłości trzeba się napracować. Ona przychodzi do nas sama. Nie wiadomo skąd i dlaczego. Ale to wszystko, co dla nas robi. Później musimy zajmować się nią sami. Kiedy jest za gorąco, schładzać, żeby się nic nie spaliło. Jak jest za zimno, podgrzewać, żeby coś nie zamarzło. Jak coś się dzieje zbyt wolno, to przyśpieszać, a jak coś goni, tak że tracimy nad tym kontrolę, to zwalniać, bo w pędzie łatwo przeoczyć coś ważnego albo trudno uchwytnego."

Moja ocena:
9/10 !!!

Wytyczne książki:
Wydawca: Wydawnictwo Znak
Autor: Anna Ficner-Ogonowska
Seria/tom: Alibi na szczęście/ I
Data premiery: 28 maja 2012 r.
Ilość stron: 972
Kategoria: obyczajowa,
ISBN: 9788324022472
Cena detaliczna: 34,90 zł


 Za egzemplarz tej książki dziękuję bardzo Wydawnictwu Znak.


21 komentarzy:

  1. Niestety nie podzielam Twojej opinii o tej książce. Dla mnie postać Hani była mdła i irytująca. Bardzo ciężko czytało mi się pierwsze dwa tomy, a z trzeciego zrezygnowałam. Na szczęście należę do mniejszości. Nie lubię wydawać niepochlebnych opinii, a moja była skrajnie negatywna, dlatego cieszy mnie, że mimo wszytko książka cieszy się popularnością, zwłaszcza, ze autorka wydaje się być bardzo miłą osobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze powtarzam, iż są gusta całkiem różne. Każdy ma swoje umiłowania. Mnie ta książka przypadła do zmysłów jak najbardziej! :]

      Usuń
  2. Bardzo chciałabym poznać twórczość tej autorki. Od dłuższego czasu marzę o niej niezmiernie. Mam nadzieję, że kiedyś powyższa książka trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło, że wywarła na tobie tak pozytywne wrażenie, zwłaszcza że szkoda by było się zawieść na takim tomiszczu. ;)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam ochotę na twórczość tej pisarki. Czuję bowiem, że jej proza trafi w mój gust. Po Twojej recenzji jestem tego pewna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze twórczości Anny Ficner-Ogonowskiej, ale lubię powieści obyczajowe więc myślę, że jak na nią trafię to przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja się się cieszę, że książka Ci się spodobała! :) Ja czytałam całą trylogię w minione wakacje i byłam nią zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotychczas przeczytałam dwa tomy, ale mi również książki bardzo przypadły do gustu. Nawet w swojej recenzji coś chyba wspominałam, że stworzona przez autorkę historia jest jak filiżanka ciepłej, rozgrzewającej herbaty:)

      Usuń
  7. wiele słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie miałam okazji się z nią przeczytać. Może kiedyś w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce od mamy, która czytała i jest zachwycona, dlatego i ja myślę o jej przeczytaniu. Tylko czasu brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam całą trylogię i jestem nią zachwycona. Cieszę się, że i Tobie pierwsza część przypadła do gustu, ale mogę też Cię zapewnić, że druga i trzecia są jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie przeczytałam dwie części i wspominam je baardzo miło :) Co prawda już w drugiej momentami zachowanie Hani zaczynało mnie denerwować, ale z drugiej strony nie dziwię się jej, że tak się zachowywała, przecież łatwo się mówi dopóki się nie jest w takie sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz, zawsze obawiałam się tej książki. Słyszałam, że jest nudna i przegadana, natomiast z Twojej recenzji wułania się inny jej obraz. Chętnie sprawdzę na sobie, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  12. O książce dużo słyszałam oczywiście, dużo reklam się przewijało tej książki. Ale to nie mój gatunek, może kiedyś...

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam same dobre rzeczy na temat tej serii i już od dłuższego czasu chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam kilka negatywnych recenzji tej książki, ale się nie przeraziłam i nadal mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie niestety ta seria w ogóle nie wciągnęła. Przerwałam czytanie w połowie i wątpię, żebym kiedykolwiek wróciła do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Łał, wysoko ją oceniłaś. Jestem bardzo ciekawa tej książki, a twoja recenzja jeszcze bardziej rozbudziła moją ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsza część jest dobra i interesująca nie powiem. Jednak z każdą kolejną częścią według mnie jest coraz gorzej. Przez "Zgodę na szczęście" ledwie przebrnęłam :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że wysoko ją oceniłaś, bo widziałam ją na półce u Cioci i pewnie niedługo jej porwę :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)