wtorek, 29 listopada 2016

"Linia serc" Rainbow Rowell

Georgie jest wspaniałą scenarzystką komedii, współpracującą ze swoim najlepszym przyjacielem, Sethem. Jako mężatka, nie czuje się spełnioną osobą. Jej mąż Neal opiekuje się dziećmi, tylko po to aby ona mogła spełniać swoje marzenia. Jedno z jej najskrytszych marzeń właśnie się spełnia. Georgie i Seth dostają propozycję wyreżyserowania własnego serialu. Niestety dla związku Neala oraz Georgie, nie są to dobre wieści. Małżeństwo wraz z dziećmi, miało jechać na święta Bożego Narodzenia, do matki Neala. Mężczyzna postanawia wyjechać bez Georgie. Dla kobiety nastaje trudny czas.
Bohaterka przeżywa coś na kształt cofnięcia się w czasie, które zdarza się jedynie za sprawą tajemniczego żółtego telefonu, mieszczącego się w jej dawnej sypialni. To tam, w chwilach największego zwątpienia we własne małżeństwo, kobieta odnajduje drogę ucieczki.Lecz czy można poskładać już dawno utracone elementy życia? Czy Georgie przestanie patrzeć na swe życie w skali sukcesów? Co łączy ją z Sethem? Czy nauczy się żyć dla rodziny a nie obok niej?

"Kiedy podeszłaś i się przedstawiłaś... Georgie, nie musiałaś mi się przedstawiać. Zawsze wiedziałem, że ty to ty."
Tę pozycję czytało mi się szybko, lecz bez zbędnej nadziei na wszystkie "ochy" i "achy". Nie wiedziałam do końca z jaką lekturą będę miała do czynienia, ponieważ urzekła mnie sama okładka. Pomyślałam, że skoro okładka jest tak przytulna oraz ciepła, to książka również musi taka być. Nie pomyliłam się. Powieść tę czyta się szybko, przejrzyście i lekko. Nie czuje się przy niej zbędnego oporu ani zmęczenia. Styl autorki jest dobrze dopracowany a historia nienagannie ukazana. Pomysł pani Rowell na wykorzystanie tła świąt Bożego Narodzenia i wplecenie w niego cudu i magii, doskonale mnie ujęło. Tę pozycję nie w sposób jest miło nie wspominać.
Na początku nie czułam zbytniego przywiązania do bohaterki. Ot!, zwykła kobieta, która walczy o swoje marzenia. Jak zaczęłam się dogłębnie wtapiać w akcję wtedy czułam, że Georgie jest kobietą ja my wszystkie. Ciężko pracuje na swoje marzenia, zdradzając samą siebie oraz powinności jakie powinna spełniać kobieta. Realizując się w pracy, oddala się od męża oraz traci najcenniejszy czas, który powinna spędzać przy swoich dzieciach. To bardzo smutna historia, która zdarza się częściej niż przypuszczamy.
"Jeśli to tylko sen, chciała go śnić co noc - co noc chciała słyszeć słodkie wyzwania Neala."
Jeżeli chodzi o dwójkę innych bohaterów, którzy w akcji odgrywają wielką rolę, to przede wszystkim jest to Seth oraz Neal. O ile ten pierwszy jest rzeczywistym wesołkiem oraz całą gammą wielkiej dawki energii, o tyle ten drugi na jego tle wychodzi dość ponuro i ozięble. Jednak to Neal swoją delikatnością oraz spokojem ujmuje moje serce. Nie mam nic do Setha, lecz dla mnie ten facet jest nic nie znaczącą postacią, która wegetuje nie wiedząc o tym co traci. Neal jest za to wyrozumiały, cichy ale przy tym jest typem faceta, który wybacza wszystko co złe lub pominięte.
Kiedy więc autorka użyła żółtego telefonu, jako łącznika Georgie z Nealem z przeszłości (gdy się poznali) czułam, że ich historia pisze się na nowo.

"Naprawdę. Możesz mnie mieć, jeśli chcesz. Ponieważ uwielbiam marzyć i uwielbiam spełniać swoje marzenia, a najbardziej w świecie marzę o tobie. Naprawdę, naprawdę, naprawdę."
 Powieść ta mnie mocno poruszyła i zaciekawiła. Odnalazłam w niej wielkie przesłanie i chociaż nie jest to lektura o miłości, romansie ani erotyku, to jednak ma w sobie wielką siłę przekonania. Czytanie jej nie zajmuje zbyt dużo czasu dzięki czemu nie męczyłam się przy niej. Książka nadaje się doskonale na zbliżające się święta Bożego Narodzenia, ponieważ jej klimat jest ulokowany właśnie w granicach tych dni. Polecam zapoznać się z nią, ponieważ jest szczególnie piękną opowieścią o miłości i jej przeciwnościach. Nie zawiedziecie się, ponieważ nie w sposób jest nie ufać książce, która jest napisana z mottem w tle, prawda?

Moja ocena:
8/10

Wytyczne książki:
Wydawca: Otwarte
Autor: Rainbow Rowell
Tytuł oryginalny: Landline
Seria/tom: -
Data premiery: 3 lutego 2016 r.
Ilość stron: 378
Kategoria: obyczajowa,
Cena detaliczna: 34,90 zł

38 komentarzy:

  1. Mam ją od dawna na liście "do przeczytania" :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas 😍
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie tą listę zmodyfikuj i po przeczytaniu dodaj jej do listy "przeczytane" ;)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam tej książki. Lubię takie opowieści, więc pewnie by mi się spodobała ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz na nadchodzące Święta <3

      Usuń
  3. Muszę w końcu zapoznać się z twórczością Rainbow Rowell, bo trochę wstyd jej nie znać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze spotkanie z nią i w sumie udane :)

      Usuń
  4. Jak najbardziej mnie zainteresowałaś i chętnie przeczytam jak uporam się już ze swoją długą listą ;) Okładka fajna, ale te wąsy, broda czy co to jest brr :D
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest fajna, i w sumie po niej stwierdziłam, że jednak chcę poznać tę książkę :)

      Usuń
  5. i co ja mam napisac? kolejna co mnei kusi xD no jak mozesz mi to robic? :P pozdrawiam i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam bardzo wiele różnych opinii o tejże książce. Osobiście nie czytałam, ale jest dla mnie neutralna. Rainbow Rowell znam jedynie "Fangirl" (niezwykle urocza), a na półce już czeka "Carry On" :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę poznać jak najbardziej inne pozycje tej autorki :D

      Usuń
  7. Jesteś żebrak. Co wchodzę na twoją stronę to mi się wyświetla prośba o lajk. Ehhh...
    Książka zapowiada się naprawdę dobrze. jak będe miała okazję to przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kliknij, że już lubisz stronę :P

      Usuń
  8. Mnie po E&P odrzuca już samo nazwisko autorki na okładce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak słaba? Mnie ta pozycja zachwyciła. Jest piękna :)

      Usuń
  9. Moje pierwsze spotkanie z ta autorką nie było udane, dlatego jakoś się zniechęciłam. I mimo iż czytałam kilka innych pozytywnych opinii o jej książkach jakoś nie mogę się przekonać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam z Colleen Hoover :) Przeczytałam jedną książkę jej i strasznie jej nie polubiłam, ale dałam szansę jej innym pozycjom i w sumie autorka mnie urzekła :]

      Usuń
  10. Jestem na "TAK" zwłaszcza, że czytałam 3 książki tej autorki i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam w te piękne dni jakie niesie nam grudzień. W sam raz lektura na święta :)

      Usuń
  11. Miło przeczytać pozytywną recenzję tej książki, bo jak do tej pory trafiałam na same negatywne i trochę mnie dobijało. Kupiłam ją pełna nadziei, a później pojawiły się te wszystkie niepochlebne opinie, które były niczym kubeł lodowatej wody. Chyba pora ją przeczytać i wyrobić własną opinię :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! Mnie ona urzekła. Niesie w sobie pewne przesłanie i ja ją doceniam. Uwierz mi, jest nieco trudna ale ma w sobie ten klimat, bardzo niepowtarzalny. :) Polecam koniecznie :)

      Usuń
  12. Czytałam sporo niepochlebnych recenzji tego tytułu, myślałam już, że jest spisany na straty, ale chyba muszę sama przeczytać i sprawdzić na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj ją poznać. Śnieg za oknem dopełni klimatu ;)

      Usuń
  13. Już wciągnęłam ją na listę książek do przeczytania, liczę na przyjemne zaczytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Cię porwie :)

      Usuń
  14. Ja to chyba się za nią wezmę dopiero, jak trafi na półkę w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko to nastąpi :)

      Usuń
  15. Swego czasu miałam wielką chrapkę na tę książkę, ale potem jakoś mi przeszło. Niemniej jednak jak trafi się okazja, to chętnie poznam ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasami dobrze jest przeczytać coś lekkiego i niezobowiązującego. Ta książka taka się właśnie wydaje. Może być fajnym umilaczem. Możliwe, że po nią sięgnę.

    Pozdrawiam :)
    Books & Candles

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś czuję, że też ujęłaby mnie ta historia,mam ochotę na taką lekką i przyjemną historię :) Poza tym, nie czytałam jeszcze nic tej autorki, pora to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień jak najbardziej. Autorka pisze fajnym stylem :)

      Usuń
  18. Bardzo podobała mi się Eleonora i Park tej autorki i chętnie sięgnęłabym po inne jej tytuły. Zwłaszcza, że ciekawi mnie, jak spodoba mi się Pani Tęcza w wersji dla osób dojrzalszych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam Eleonory... no ale kiedyś chętnie to zmienię :)

      Usuń
  19. Po Fangirl się zawiodłam, ale Linię serc może kiedyś przeczytam. Mam nadzieję, że będe mieć zbliżoną opinie do Twojej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam taką nadzieję :)

      Usuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)