Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.
Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.
Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato? *
""Przypadek" to ostatnie słowo, jakiego używają czarownice. Te wszystkie wasze przepowiednie, połączenia z ferami, wróżby... Nam, jednorożcom, nie jest to potrzebne."
Na początku miałam delikatnie pod górkę z tą lekturą. Jej początki wydawały mi się ciężkie. Nie potrafiłam wdrożyć się w akcję, lecz szybko zaczęło się to zmieniać. Książka jest stosunkowo łatwa w odbiorze. Czytelnik porusza się po stronach w których dominuje magia oraz istoty nadnaturalne. Lektura ta wnosi do świata fantastyki coś świeżego. Zaczytując się w nią głębiej, miałam poczucie, że towarzyszy mi historia tajemnicza...
W tej powieści poznajemy losy Kate, - zwykłej nastolatki - która w niespodziewanym dla niej momencie życia, odkrywa prawdę o sobie. Kate dowiaduje się, że jej rodzina przez laty nie mówi jej prawdy o pochodzeniu jej rodu.
Obok postaci Kate, mamy jej magicznego odpowiednika, Fiona. Chłopak jest ferem, czyli baśniową istotą dbającą o przypisaną sobie czarownicę. Jego wiedźmą okazuje się Kate. Fion jest postacią o charakterze bardzo naiwnej. Ten fer dużo miesza w akcji. W sumie, całość wydarzeń opisanych w książce, jest jego winą...
Gdy jednak tych dwojga staje sobie na drodze, wtedy zaczynają wzajemnie się o siebie troszczyć.
Gdy jednak tych dwojga staje sobie na drodze, wtedy zaczynają wzajemnie się o siebie troszczyć.
"To jest Księga. Księga przez duże ka."
Autor stworzył bardzo dobry krajobraz magicznego wymiaru, jakim jest Jaar. Można powiedzieć, że ten wymiar jest tak samo wspaniały, jak znana i ceniona przez wszystkich Narnia. Adam Faber zaskoczył mnie swoim pomysłem. Co prawda akcja rozwijała się dość topornie, to jednak mimo wszystko, warto było się przemęczyć. W ostateczności, powieść rozwinęła się w dobrym kierunku.
Przyznam się szczerze, że autor dobrze przemyślał akcję. Pozostawił czytelnika z dobrym, dość jasnym i otwartym zakończeniem. Ma on swojego rodzaju furtkę, która może służyć jako wstęp do nowej części. Już dawno nie miałam w swojej kolekcji lektury, która została przesycona tyloma zwrotami akcji.
Jak najbardziej polecam książkę wszystkim fanom książek, które lubują się w tematyce magii. Jeżeli lubicie czarownice żyjące w wymiarze nadnaturalnym pomieszanym z teraźniejszością, to myślę, że książka przypadnie wam do gustu.
Moja ocena:
7/10
Wytyczne książki:
Wydawca: Czwarta Strona
Autor: Adam Faber
Tytuł oryginalny:
Seria/tom: Kroniki Jaaru/I
Data premiery: 14 czerwca 2017 r.
Ilość stron: 451
Kategoria: fantasy, dla młodzieży
Cena detaliczna: 36,90 zł
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona. Zastrzegam, że moja opinia jest całkowicie subiektywna.
*Opis wydawcy.
Polecę tę książkę mojej siostrze. Ona lubi takie klimaty.
OdpowiedzUsuńJak najbardziej :)
UsuńPodoba mi się wydanie tej książki. Może kiedyś się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńGorąco więc polecam :)
UsuńSama nie wiem ostatecznie czy chcę ją przeczytać czy nie. Jeszcze poczekam z decyzją :)
OdpowiedzUsuńJa osobiście polecam :}
UsuńKsiążka zapowiada się ciekawie. Mam nadzieję, że będę miała okazję kiedyś po nią sięgnąć.
OdpowiedzUsuńJa również mam taką nadzieję :]
Usuńchętnie ją przeczytam, chociaż porównania do Harry'ego Pottera już teraz wydają mi się nie na miejscu. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNie do końca to Harry Potter :D
UsuńCiekawa jestem, jakie wrażenie na mnie zrobiłaby ta książka. Kusi mnie :)
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo spodobała, więc mam nadzieję, że i Tobie się spodoba :)
UsuńNie kojarzę tej książki, ale recenzja mnie pokusiła :)
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
UsuńJak na książkę, którą reklamowano hasłem - dla fanów Pottera, to jakoś tak blado brzmi w Twojej recenzji. No, ale sobie wysoko poprzeczkę postawili.
OdpowiedzUsuńJa za Harrym nie przepadam xD ta powieść mi się lepiej spodobała :)
UsuńNa początku chciałam bardzo przeczytać, ale teraz mi jakoś zapał zniknął więc się okaże. ;)
OdpowiedzUsuńPolecam xD
UsuńFantastyczna okładka :-)
OdpowiedzUsuń