czwartek, 10 sierpnia 2017

"Popiół za popiół" Jenny Han, Siobhan Vivian

Wydaje ci się, że Mary, Kat i Lillia nie mają nic do stracenia? Przemyśl to jeszcze raz...
Chciały tylko naprawić krzywdy, które im wyrządzono. Odpowiedzieć ogniem za ogień.
Ale raz wzniecone płomienie szaleją niepowstrzymane. Sieją zniszczenie, a nawet śmierć.
Wszystko zamieni się w popiół, jeśli dziewczyny nie zakończą tego, co rozpoczęły. Ale czy Mary, która w końcu poznała prawdę o sobie, będzie tego chciała?
Połączyły je tajemnice. Prawda może rozdzielić je na zawsze.*
"Przez cały czas miałam jednak dziwne wrażenie, że ktoś nas obserwuje.Coś podobnego odczuwałam, kiedy w środku nocy, gdy wszyscy domownicy już spali, schodziłam do kuchni, żeby napić się wody. Zawsze wracałam z takich nocnych eskapad pędem do swojego pokoju."

To już ostatnia część historii o losach trzech nastolatek, które połączyła zemsta. Mary, Lilian oraz Kat - wcześniej nieznające się osoby - zaczynają knuć między sobą spiski, które mają pogrążyć ich wrogów. Między nimi trzema rodzi się przyjaźń, która na zawsze zmienia ich życie. 
Kat i Lilian w tragicznych okolicznościach tracą kogoś, na kim im obojgu zależy. Dziewczyny zaczynają się wzajemnie wspierać, zaś w tym samym czasie, Mary, poznaje całą prawdę o sobie i swojej tajemniczej sile... 

W całej tej historii, najbardziej polubiłam Kat. Jest to najbardziej wybuchowa bohaterka w całej powieści. Co do Lilian, to przyznam się, że mam do niej mieszane uczucia. Z jednej strony ją polubiłam, zaś z drugiej, dziewczyna mnie mocno irytowała. Najbardziej denerwował mnie jej stosunek do chłopaków, którzy mieli na jej punkcie fioła. Jeżeli chodzi zaś o Mary, to przyznam się, że mam do niej mieszane uczucia. W tej części kompletnie się zmieniła. Dziewczyna stała się bardziej odważna, mściwa i przede wszystkim tajemnicza. Nie kryła swego żalu ani własnej krzywdy. Szykująca była prawda, którą zgotowała dla niej autorka. 

Długo czekałam na zakończenie tej serii. Pierwsze dwie części przypadły mi mocno do gustu. Historie opisane w tej serii, są inne niż dotychczas mi znane. Poznawanie ich to czyta przyjemność. Powieści szybko się czyta, zapamiętując najmniejsze szczegóły. Z tą częścią było identycznie. Lekturę poznałam szybo, czytanie jej nie zabrało mi dużo czasu.

Autorki ponownie namieszały w akcji. Kompletnie nie spodziewałam się takiego zamieszania. Przez całą akcje czułam się mocno wciągnięta w akcję. 
Gorąco polecam tę serię wszystkim osobom, które lubią takie powieści. Ta seria nie jest zbyt wymagająca, lecz mimo wszystko daje nam wiele pozytywnych wrażeń. 

Moja ocena:
7/10


Wytyczne książki:
Wydawca: Feeria Young
Autor: Jenny Han, Siobhan Vivian
Tytuł oryginalny: Ashes to Ashes
Seria/tom: Ból za ból/III
Data premiery: 20 lipca 2017 r.
Ilość stron: 376
Kategoria: dla młodzieży,
Cena detaliczna: 34,90 Zł

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Feeria Young. Zastrzegam, że moja opinia jest całkowicie subiektywna.


*Opis wydawcy.

12 komentarzy:

  1. Nie jestem całkowicie przekonana, czy to seria dla mnie, ale będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze powiedziane- nie jest wymagająca, a dostarcza wrażeń, czasami takie książki każdemu się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że fabuła jest tak mocno nieprzewidywalna. Ciekawa seria.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie ciągnie mnie do serii, ostatnimi czasy wolę pojedyncze powieści, ale kto wie, może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc polecam kiedyś, daj jej szansę ;)

      Usuń
  5. Niekoniecznie dla mnie, ale chętnie podsunę tytuł mojej córce, być może spodobają się jej te przygody czytelnicze. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam tę serię na sklepowych półkach, ale nie wiem czemu po nią nie sięgnęłam :)
    Ściskam,
    Karolina z lubieczytacrano.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)