poniedziałek, 2 grudnia 2013

"Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk

 Z twórczością Pani  Katarzyny spotkałam się właśnie dopiero gdy odwiedziłam bibliotekę i sięgnęłam po książkę  "Wilk". Bardzo się cieszę ilekroć mogę wziąć w łapki książkę która odpowiada mojej tematyce i jest ona Polskiego autorstwa. Dlatego też, nie zważając na (mało) przychylne recenzje wzięłam książeczkę i przeczytałam.
Pozostaje pytanie czy mnie rozczarowała? Czy może wręcz przeciwnie?
Najpierw pragnę opowiedzieć o samej książce i o jej fabule.

 Otóż Margo wraz z rodzicami przeprowadza się do nowego domu, który położony jest bardzo daleko od jej rodzinnego Nowego Jorku. Niegdyś dziewczyna która przyzwyczaiła się do ciągłego pędu życia, braku czasu ponieważ w mieście gdzie wszystko dzieje się w ciągłych ruchu nudy jej nigdy nie brakło.No więc, przeniosła sie do nudnego, a nawet niekiedy przeraźliwego domu na obrzeżach Wolftown. Co najdziwniejsze Margo ma ciągle sny w których goni ją stwór i zawsze sny pogłębiają się.
 Najtrudniejszym jednak zadaniem dla dziewczyny jest stawienie czoła nowej.... SZKOLE. Jak każdy kto przeniósł się w czasie trwania już roku, Margo czuje,że wszyscy będą o niej mówić. Jej podejrzenia sprawdzają się, a sama Margo pomimo strachu przed nowym otoczeniem wzbiera w sobie siły i poznaje nawet nową przyjaciółkę,Ivette. Główne zainteresowanie stwarza jednak jeden z chłopaków który siedzi obok Margo na Historii Sztuki. Na początku dość niemiły, cichy a zarazem intrygujący chłopak zbudza w niej jedynie chęć by go bliżej poznać.

 Pojawia się też powieści jeden chłopak który jest sportowcem i który liczy na to że Margo się z nim umówi, Peter. Owszem Margo zgadza się na jego propozycję i razem wychodzą na ognisko. Tam jednak Peter w próbie dobrania się do Margo dostaje mocno od niej w twarz. Sama Margo mocno wystraszona ucieka do lasu. Przypomina jej się od razu scena z jej koszmaru, gdzie las grał główną rolę. Niespodziewanie tuż obok niej pojawia się Max, który odprowadza dziewczynę do domu. Margo długo nie może dojść do siebie po tym wydarzeniu, nie wspominając nawet o kolejnych koszmarach które coraz bardziej poruszają się na przód.
Wkrótce zostają przydzieleni razem by napisać esej o cmentarzach w Wolftown, dzięki któremu zaczynają spędzać więcej czasu razem. Max też ratuje dziewczynę przed potrąceniem, chodź tak na prawdę on uważa że nie zrobił nic nadzwyczajnego.
 Zaczyna coraz bardziej interesować się Maxem, ze wzajemnością. Umawiają się i są razem do czasu az Margo zaczyna dośc dotkliwie wtrącać się w jego życie. Wtedy Max zrywa z nią, lecz ma na uwadze jej dobro.
 Pragnę zdradzić jeszcze, że łączące ich uczucie nie pozwoli pozostać im samym. Pomimo tajemnicy która odkryje o Maxie (że ten jest wilkiem) Margo będzie chciała nadal z nim być. Lecz nawet to, nie uchroni ich przed innymi,wyższymi siłami ponieważ oni sami, dociekając tego jak się stali wilkami popadną w tarapaty.
 Jak soę skończy historia dziewczyny z Nowego Jorku? Czym stanie się przez ludzi o nieobliczalnym usposobieniu? Jakie niebezpieczeństwa ściągną na swe rodziny wilki? Przekonajcie się sięgając  po książkę "Wilk".

 Kilka słów pragnę dodać od siebie.Sama książka jak i wątek historii bardzo przypadł mi do gustu. Spodobała mi się ta oryginalna historia Margo i Maxa, liczne śmieszne momenty jak i niektóre przemyślenia głównej bohaterki.
 No właśnie..jeśli chodzi o przemyślenia Margo to myślę że narracja 1 osobowa w tej książce nie spisała się za bardzo. Owszem ubarwia ona bardzo historię, i czyta się ją jednym tchem, lecz język w książce strasznie jest słaby. Myślę więc że gdyby nie ciekawa historia opowiedziana przez Panią Katarzynę, książka sama w sobie ze względu na format zapisu byłaby słaba.
Ale pomimo tego, wiem,ze gdy będą mogła sięgnąć po kolejne książki Pani Katarzyny to na pewno to zrobię. Zachwyciła mnie bardzo, i od tej pory jest moją faworytką jeśli chodzi o polskich pisarzy tak jak i inni moi ulubieńcy.

Daję więc ocenę tej książki,taka a nie inną, i mam nadzieję ze jest ona subiektywna.
4/6!

                                                   Co do danych technicznych książki to można się o niej dowiedzieć m.in:



Wydawnictwo:MUZA SA
Liczba stron: 290
Rok wydania: 2006
Przeznaczona głównie dla: Młodzieży/ Starszej młodzieży


14 komentarzy:

  1. O ty chamie! Zaspoilerowałaś, że Max jest wilkiem ;oo Dzwonię na policję! xD :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi nie dzwoń!! proszę! :P Musiałam nadać recenzji takiego "kopa" przysłowiowego :)

      Usuń
    2. Dobra, to dzwonię do psychiatryka... :D

      Usuń
    3. Ooo tam prędzej mnie przyjmną xD

      Usuń
    4. Albo lepiej nie, bo jeszcze mnie zgarną razem z Tobą xD

      Usuń
    5. Boisz się?? :D będziemy w jednej celi :P ::)

      Usuń
  2. Czytałam ją niedawno. Wydała mi się strasznie infantylna i taka jak wszystkie inne, ale strasznie zaciekawiła mnie końcówka i chciałabym dorwać gdzieś kolejną część, aby dowiedzieć się co zrobią z SAMA WIESZ CZYM! No i strasznie płakałam pod koniec kiedy przyjaciółka głównej bohaterki (oczywiście moja 'niezawodna' pamięć nie pamięta jej imienia xd) 'straciła' pamięć. To było szalenie przykre :c
    Pozdrawiam,
    Amy
    http://flirty-z-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sama i ja przeżyłam smutek gdy Ivette straciła wszelkie wspomnienia i odwróciła się też od Akiego. Bardzo smutno się zakończyła sama książka, lecz czekam na zdobycie drugiej części ;)

      Usuń
  3. Szczerze mówiąc słyszałam, że to najsłabsza książka Pani Miszczuk. Czytałam już kilka dzieł tej Pani, ale "Wilka" się boję. Mi fabuła nie wydaje się oryginalna - raczej nudna i oklepana. Ile razy można czytać podobne historie? :( Mimo wszystko cieszę się, że tobie książka się podobała i spędziłaś przy niej miłe chwile :)
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi osobiście książka się nie podobała. Nawet jej nie dokończyłam. Historia moim zdaniem była zbyt oklepana, a samo podejście autorki do jej napisania bardzo emocjonalne, aż za bardzo... Wręcz infantylne. Zresztą nic dziwnego skoro skończyła ją w wieku piętnastu lat. Odniosłam wrażenie, że szalenie wzorowała się na "Zmierzchu". Niemniej cieszę się, że jednak ma swoich fanów, "Wilk" pomógł jej się wybić i zdobyć u niektórych uznanie, dzięki czemu ma okazję do stworzenia naprawdę interesujących powieści. (:
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach tę książkę. Od dawna dużo słyszę o tej autorce, ale jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jej książkami. Na pewno szybko to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszy mnie ta wiadomość :)) Polecam! :))

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej książce. Jednak ostatnio czytałam cały czas fantasy i mimo, że kocham ten gatunek to głowa mi już wybucha od tego gatunku, ale za jakiś czas, gdy będę szukać książek w tym gatunku na pewno wpadnę na twojego bloga i przypomnę sobie o tej pozycji. Na razie mówię NIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój gust, każdy ma swe upodobania :) Niektórzy pragną niekiedy czegoś innego niż dotychczas a ja to rozumiem doskonale. Masz rację, odpocznij sobie od fantasy i weź w rączki coś innego :) Wtedy na pewno zadowolisz się i inną tematyką :3

      Usuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)