Dlaczego człowiek staje się czasem okrutny i uciążliwy dla własnej rodziny? Czy majątek jest wart zniszczenia tego, do czego normalny człowiek dąży zawsze, to znaczy rodziny? Czy to wszystko, ma prawo bycia, nawet jeśli powoduje się, nieszczęście własnych dzieci? Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy tworzą swą przyszłość bazując jedynie na korzyściach jakie mogą z niej wyciągnąć. Książka, o której dziś pragnę powiedzieć jest bardzo piękną i mądrą pozycją dla każdego, kto choć raz, dogłębnie zastanawiał się nad własnym życiem. Pokazuje ona ponadczasowe i bardzo uniwersalne prawdy życia, jakie płyną wprost do serca czytelnika, gdy tylko w skupieniu się w nią zagłębia.
Opis:
Lydia wychodzi za
Floyda, podstarzałego wdowca. Czyni to nie z własnej woli, ale w ramach umowy
biznesowej zawartej przez jej ojca ze wspólnikiem. Małżonek okazuje się jednak
okrutnym tyranem. Jego nagła śmierć staje się dla upokarzanej przez męża i jego
dzieci Lydii szansą na wyzwolenie z udręk. Wdowa nieoczekiwanie otrzymuje w
spadku cały majątek, czego nie akceptują bezwzględni pasierbowie. Lydia
potajemnie wyrusza na Alaskę. Bolesne wspomnienia odbierają jej nadzieję na to,
że zazna jeszcze spokoju, szczęścia i prawdziwej miłości. Nie spodziewa się, że
życie zgotuje jej jeszcze wiele niespodzianek...
Akcja powieści Preludium brzasku, pierwszej części trylogii Pieśń Alaski, toczy się w latach siedemdziesiątych XIX wieku - fascynującym okresie w dziejach Stanów Zjednoczonych.
Akcja powieści Preludium brzasku, pierwszej części trylogii Pieśń Alaski, toczy się w latach siedemdziesiątych XIX wieku - fascynującym okresie w dziejach Stanów Zjednoczonych.
Na pierwszy argument
wysunę opowieść o bardzo skomplikowanej lecz w pozytywny sposób, fabule książki. Poznajemy Lydię w sytuacji, gdy jest ona wdową od bardzo krótkiego
czasu. Akcja książki zaczyna się bowiem od tego, że ginie jej mąż wraz z jej
ojcem. Kobieta, która była traktowana przez męża jak przedmiot, nie potrafi
nawet współczuć pasierbom utraty ojca a sobie, straty męża. Przez tyle lat znosiła upokorzenie które za każdym razem
okazywał jej Floyd, że teraz w głębi serca czuje ulgę i wolność. Jej małżeństwo
od początku było błędem które jej ojciec zaaranżował, ze starszym mężczyzną, który na dodatek był już wdowcem z czwórką dzieci.

Nadciągają nad głowę
Lydii kolejne złe chmury. Najstarsi z dzieci jej byłego męża, Mitchel i
Maraton, planują za wszelką cenę odebrać całą należność majątku ich ojca.
Lydia, musi mieć się na baczności, gdyż ci dwaj bliźniacy, są zdolni posunąć się
do wszystkiego, nawet do zabicia jej samej. Oparciem dla kobiety może być
jedynie Zee i tajemniczy Kjell, który jest bardzo zainteresowany kobietą. Czy znajdzie w jego ramionach upragnione szczęście?
Do czego doprowadzi
chciwość dzieci Floyda? Jakie jeszcze nieszczęścia musi znieść kobieta,
wcześniej maltretowana przez własnego męża, by odzyskać wreszcie swą godność?
Czy Lydia będzie jeszcze kiedykolwiek szczęśliwa? Co stanie się z jej dzieckiem
i jakie będzie miało to konsekwencje dla niej, samej?
Muszę raz jeszcze powiedzieć, że bardzo jestem oczarowana tą pozycją. Niesie ona, bardzo liczne, pouczające i pełne realności, sytuacje, jak majątek i władza mogą zniszczyć człowieka. Książka ta, jest tak doskonale napisana, iż z wielką ochotą sięgnęłam po II część, by przekonać się jakie jeszcze niespodzianki, niesie dla Lydii los. Moja uciecha jest wielka, gdyż autorka ofiarowała czytelnikowi całą trylogię poświęconą Lydii i jej rodzinie.
Były chwile, gdy książka mnie tak wzruszała, że zapominałam o wszystkim i zaczytywałam się w niej, na bardzo długo. Nie w sposób jest oderwać się od tej pozycji. Ktoś, kto jej posmakuje choć przez jeden rozdział, przyzna mi rację. Pomimo tego, że mam mało ostatnio czasu na czytanie, nie potrafiłam zrezygnować z tej lektury. Wciąż na nowo i na nowo, szukałam okazji by choć przez chwilę przeczytać kolejny rozdział. Uwierzcie mi, nie potrafię nawet choć w jednym procencie powiedzieć, jakie uczucia towarzyszą mi nawet teraz, gdy piszę tę recenzję. Polecam książkę każdemu. Wydobywa ona w człowieku wiele empatii, pozytywnych uczuć i przede wszystkim budzi respekt.

Kochani, nie pozostaje mi nic innego, by jak najbardziej powiedzieć, że książka jest przeze mnie polecana jak najbardziej. Wszyscy, którzy kochają jak i ja, takie klimaty, muszą ją przeczytać! Już niedługo, dodam recenzję II części tej trylogii, która już teraz mogę Wam zdradzić, również przypadła mi do gustu!
Moja ocena:
6/6 !!! -Najwspanialsza z książek w mojej biblioteczce <3
Wytyczne książki :
Wydawca: Wydawnictwo WAM
Autor: Tracie Peterson
Tytuł oryginału: Dawn's Prelude
Ilość stron: 350
Rok wydania: 2012r.
Seria: Pieśń Alaska. Część I
Gatunek: Literatura piękna, romans,
ISBN: 978-83-7767-047-7
Za egzemplarz książki dziękuję bardzo serdecznie Wydawnictwu WAM. Nie w sposób jest mi wyrazić to, jak bardzo jestem wdzięczna za tak owocną współpracę!
Może być ciekawie :)
OdpowiedzUsuńśliczna okładka :) po twojej recenzji mam ochotę ją przeczytać.
OdpowiedzUsuńksiążkę, nie okładkę... :D
UsuńRozumiem Kochana! :* :) Książka jest warta polecenia, na prawdę! :)
UsuńNo brzmi naprawdę świetnie :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie! Tym bardziej, że jak ty także piszesz, że jest ciekawie, muszę przeczytać! :)
OdpowiedzUsuńshelf-of-books.blogspot.com
Nie pozostaje nic innego, jak sięgnąć po książkę.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś mi się uda.
Faktycznie bardzo ładna okładka ;) i treść naprawdę atrakcyjna się wydaje :)
OdpowiedzUsuńMuszę ją mieć! Kocham takie książki, już się nie mogę doczekać kiedy będę miała ją u siebie ;)
OdpowiedzUsuńO jej! Lubię wzruszające książki, a tak pięknie o niej napisałaś, że aż żal byłoby jej nie przeczytać. Poszukam w bibliotece :)
OdpowiedzUsuńOch jak dawno mnie tutaj nie było! Nie wiem czy wygląd bloga jest taki znowu nowy, ale nie zmienia to faktu, że baaardzo mi się podoba :) Co do książki to chyba będę zmuszona po nią sięgnąć, mimo, że to nie za bardzo moje klimaty, ale Twoja recenzja jest jak najbardzej zachęcająca. I do tego ta okładka! Prześliczna :3 Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/
Czuję, że ta książka również mogłaby mnie oczarować. Będę o niej pamiętać.
OdpowiedzUsuńŚliczna okładka, po takiej ocenie muszę się rozejrzeć za książką :)
OdpowiedzUsuńWolę, kiedy fabuła toczy się we współczesnych realiach, ale z drugiej strony tak entuzjastycznie opisałaś tę książkę, że mam ochotę sama sprawdzić, czy faktycznie jest tak wyjątkowa jak piszesz.
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie, a okładka - coś pięknego <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
Nie sądziłam, że WAM może mieć tak świetną książkę :o
OdpowiedzUsuńBoska recenzja ;p
świetna recenzja ;)) w przyszlosci na pewno siegene po ta ksiazke ;p
OdpowiedzUsuńRzeczywiście historia niezwykła, choć trochę.. przerażająca. Ale za to bardziej wyrazista :)
OdpowiedzUsuńRaczej nie gustuję w takich książkach, ale może kiedyś je polubię.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko kochana, mam nadzieję, iż skusisz się kiedyś na tę pozycję! Książka jest tego warta ! :-)
UsuńTak pięknie o tej książce powiedziałaś!
OdpowiedzUsuńMuszę ją mieć! :D
Nie wiem jeszcze czy kocham takie klimaty, ponieważ jeszcze nie czytałam nic z takich książek, ale myślę, że warto się zapoznać. :)
OdpowiedzUsuńŻałuję, że miałam możliwość przeczytać tylko Serenadę zmierzchu - już wiem że warto sięgnąć po wcześniejsze tytuły.
OdpowiedzUsuń