piątek, 18 marca 2016

"Jesteś moja dzikusko" Agnieszka Lingas-Łoniewska

Nad Anthonym Tollandem wiszą czarne chmury. Niespodziewany telefon sprawia, że jego życie przewraca się do góry nogami. Do jego domu ma zawitać Natalia - siedemnastoletnia dziewczyna, która właśnie straciła matkę. W związku,że jego mama przyjaźniła się z mamą Natalii, ta poczuwa się do obowiązku by zaopiekować się nastolatką. Lecz czy uchroni ją przed własnym synem?
 Choć na początku wszelkie zainteresowanie Natalią jest dla Anthoniego obce, w późniejszym czasie okazuje się, że dziewczyna wydobywa z niego same dobre strony jego natury. Jak dotąd nieustępliwy i twardy Anthony, pod wpływem delikatności nowej rudowłosej dziewczyny w swoim życiu, staje się kimś zupełnie obcym.
 Lecz czy Natalia jest dziewczyną dla niego? Czy uda się im stworzyć związek? Czy dwoje odmiennych ludzi zdoła sobie zaufać? Jakie będą tego konsekwencje?
 Wiadomym jest, że nie warto walczyć z przeznaczeniem...

 Jak tylko ukazała się kolejna książka Pani Agnieszki od razu zapragnęłam ją przeczytać. Nie mogłam oprzeć się pokusie i połknęłam ją w formie e-booka. Czytanie tej książki zajęło mi dosłownie kilka godzin, ponieważ jak to zwykle jest przy tej autorce, czas przestał się dla mnie liczyć. Cała historia opisana na łamach stron "dzikuski" była dla mnie wspaniała odskocznią od nauki i innej prozy życia. Czytałam ją niepohamowanie i nie uszło mojej uwadze, że z wielkim przejęciem śledziłam losy Antka i Natalii. W sumie zżyłam się z tą bohaterką ze względu na dzielące nas wspólne imię. Ponadto też mocno skupiałam się na odczuciach Antka, ponieważ bardzo lubię czytać książki widziane bądź też opowiadane przez bohaterów płci męskiej. Bardzo podoba mi się styl ich rozumowania oraz tego, jak reagują na kobiety. To bardzo wiele daje mi do myślenia o ich sposobie postrzegania świata.
"Bo czasami życie to bajka, w której też występują złe czarownice, wredne
charaktery i pełne zawiści przyjaciółki. Ale jest coś, co może dać temu radę, co ma szansę stawić czoło złu i zwyciężyć wszelkie przeciwności losu.
Jest to miłość.
I w nią warto wierzyć."

 Styl, język i cały warsztat pisarski autorki jest mi bardzo znany. W sumie Pani Agnieszka jest moją ulubioną polską autorką, którą czytam zawsze z wypiekami na twarzy. Jej powieść, która kierowana jest głównie do młodzieży, trafiła i do mnie. W tej pozycji każdy dostrzeże coś dla siebie i to pokocha. Najbardziej poruszył mnie sam zarys książki. Jesteś moja dzikusko napisana została w formie cofnięcia się w czasie. Jest to opowieść kierowana do córki Anthoniego i Natalii niosąca za sobą ich cały burzliwy związek. Autorka ukazała przede wszystkim różnice wiążące Natkę i Antka. Pokazała jak dwa różne światy zderzyły się ze sobą i co po nich zostało. Nakierowała czytelnika by nie uwsteczniał się ani nie mierzył ludzi własnymi poglądami. Morał tej lektury jest mocno i dosadnie przekazany, co zawsze skutecznie mnie przekonuje do powieści Pani Agnieszki.

 Powiem szczerze, że jeśli szukacie książek, które pochłoną was na dłużej, dzięki którym zapomnicie o wszystkim w okół i które na pewno dadzą Was satysfakcję z czytania, to koniecznie musicie przeczytać coś, co wypłynęło spod pióra tej autorki. Na pewno pokochacie jest styl i zapał z jakim tworzy. Ma miliony fanów, którzy tylko czekają na to by wydała coś nowego i nowego. Sama jestem jedną z nich, więc wiem jak to jest. Gorąco Wam polecam.

Moja ocena:
7/10 

Wytyczne książki:
Wydawca: Novae Res
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Seria/tom: -
Data premiery: 3 lutego 2016
Ilość stron: 320
Kategoria: romans, New Adult, dla młodzieży
Cena detaliczna: 33,00 zł

42 komentarze:

  1. Sięgniemy na pewno :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niecierpliwie czekam,aż dane mi będzie przeczytać tę książkę :) Biorę udział w Book Tour u Cyrysi i jeszcze troszkę czasu muszę poczekać na tę książkę,ale mam nadzieję,że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że wyrwie na tobie same pozytywne uczucia! :)

      Usuń
  4. Słyszę same dobre rzeczy odnośnie twórczości tej autorki, a jakoś nigdy nie mogę się zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie ta książka, przeczytałabym ją... i pewnie kiedyś to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki autorki i żałuję, bo ponoć pisze bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie pisze :-)

      Usuń
    2. W takim razie już zamawiam egzemplarz :) na Twoją odpowiedzialność :)

      Usuń
  8. Ja muszę w końcu poznać prozę tej autorki. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Agnieszka była i moją ulubioną autorką, do czasu aż poznałam Agatę Czykierdę-Grabowską.
    Ja również uwielbiam historie Pani Agnieszki, ale styl mnie często wkurza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! CHyba muszę poznać tę autorkę :P

      Usuń
  10. Nieraz słyszałam już o tej książce, ale jak mnie do niej nie ciągnęło, tak dalej nie ciągnie. ;)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę czytałam i bardzo mi się spodobała. Rewelacja w każdym calu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mimo, że książka jest tak bardzo chwalona i potrafi wciągnąć na długi czas, ja jednak na razie się na nią nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ty :P Mam jednak nadzieję, że kiedyś będzie miło umilać Ci czas :))

      Usuń
  13. Jestem bardzo ciekawa tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam aż przyjdzie do mnie z book touru, nie mogę się wręcz doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja po "Obrońcy nocy" jakoś jestem bardzo sceptycznie nastawiona do twórczości autorki, więc na razie sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Obrońcy były jedynie eksperymentem autorki i próbą jej sił w dział fantastyki. Zobaczysz, że ta lektura by CI się spodobała :))

      Usuń
  16. Takie pochłaniające lektury uwielbiam. Autorkę mam od dawna w planach, ale jakoś się nie składa... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie planuję przeczytać tę książkę. Przede mną póki co schowana w szufladzie powieść "Skazani na ból" tej autorki. Ale tę także na pewno pochłonę, kiedy tylko wpadnie w moje ręce. Zazdroszczę Ci, że ją posiadasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam ją w formie e-booka. Póki co zbieram się na kupno tego i innych egzemplarzy autorki :)

      Usuń
  18. Brzmi całkiem nie źle. I mimo iż trochę mnie zawiodła ta autorka jedną pozycją może kiedyś dam szansę tej książce :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Będę musiała dać jej w końcu szansę, bo zastanawiam się już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę sięgnąć po jakaś książkę tej autorki, czytam wiele pozytywnych opinii na temat jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci jak najbardziej. Będziesz zadowolona :))

      Usuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)