środa, 29 czerwca 2016

"Siedem listów z Paryża" Samantha Verant

Samantha Verant przeżywa wspaniały czas w Paryżu. Tam, jako młoda dziewczyna poznaje Jeana- Luca, z którym spędza jeden dzień. Jest to na tyle żywy i romantyczny czas, że obydwoje się w sobie zakochują. Jednak nie dane jest im dalej żyć, a Samantha stara się całkowicie zapomnieć o chłopaku z wakacji. Jean-Luc jednak nie zapomina. Chłopak śle do niej listy miłosne na które kobieta nie odpowiada.
 Mijają lata, które niosą w życiu Samanthy wiele burz. W życiu tych dwojga pojawiają się inni ludzie, inne małżeństwa i niepowodzenia. Po latach spędzonych osobno, Samantha i Jean- Luca ponownie się ze sobą spotykają.
 Jak to wydarzenie wpłynie na ich życie?

Pierwsza moja ocena tej pozycji to wielkie niedowierzanie. Po opisie stwierdziłam, że to kolejne love story czyli lekka obyczajówka - coś dla mnie. Kiedy jednak odkryłam, że powieść ta jest napisana na faktach autentycznych pomyślałam " o jejć". Troszkę się przestraszyłam, ponieważ nie wiedziałam co może znajdować się pod tą okładką. Zaczęłam się w nią zagłębiać stopniowo. Najpierw szło mi to nieco powoli i z lekkim uporem, ale później zaczęłam bardziej stapiać się z autorką i jej historią.

Autorka książki i zarazem główna bohaterka, jest kobietą w wieku, w którym doświadczyła wiele pozytywów ale i błędów życia. Jako młoda kobieta poznała Jeana-Luca, który skradł jej jeden dzień a zarazem całe serce. Autorka doskonale opisuje swoje przeżycia przed spotkaniem tajemniczego Francuza a zarazem czas kiedy musiała wrócić do swojego kraju i żyć wspomnieniami o nim. Bardzo urzekła mnie romantyczna natura Jeana-Luca, który pisał do niej listy i wytrwale dążył do ich ponownego spotkania. Wielkim żalem patrzyłam na to, jak autorka nie chciała by to co było między nimi, rozkwitło. Nic dziwnego, że życie nie poukładało się jej tak, jakby chciała. Wydaje mi się, że takiego człowieka o którym wie się, że to ten jedyny, spotyka się tylko raz w życiu i nie powinno się przegapić takiej szansy.
""Nigdy wcześniej nikt w tak krótkim czasie nie otworzył mojego serca. Przy Tobie cały mój arsenał środków bezpieczeństwa rozpadł się na tysiące kawałków"
 Bardzo przykuły moją uwagę listy Jeana, które są takie piękne i prawdziwe. Płynące z ich stron emocje i uczucia powodowały w moim sercu wielki zamęt. Przy tej lekturze mamy chwile wzruszenia ale i niepohamowanego uśmiechu. Jej lekkość i prawdziwość przywiera do stron i pozwala czytelnikowi na bardzo wiele pozytywnych wrażeń. Mnie ta pozycja całkowicie porwała i bardzo cieszę się, że dałam jej szansę. Mało jest takich książek, a ja rzadko czytam autobiografię, ale ta pozycja to czysta przyjemność. Takie powieści mogę czytać i czytać...

Oczywiście zakończenie nie jest nam mało znane, i chociaż już na początku książki wiemy co będzie dalej to mimo wszystko polecam do niej zajrzeć. Pełnia uczuć i cały szereg pozytywnych wydarzeń powoduje pozytywne rozmyślenie o własnym życiu. Polecam lekturę romantyczkom i kobietom, które nie obawiają się płakać przy tak wzruszających lekturach! Na te słoneczne dni ta Paryska opowieść jest fenomenalna!

Moja ocena:
7/10 Interesująca

Wytyczne książki:
Wydawca: MUZA
Autor: Samantha Verant
Tytuł oryginalny: Seven Letters from Paris
Data premiery: 8 czerwca 2016 r.
Ilość stron: 368
Kategoria: literatura piękna, obyczajowa, autobiografia
Cena detaliczna: 39,90 zł

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu MUZA. 

13 komentarzy:

  1. Fakty zawsze są autentyczne Natalio :) A odkładajac wymądrzanie się na bok, to książkę chętnie bym swojej lubej podrzucił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest taki mój nacisk na wydarzenia bardzo realne w tej lekturze :)

      Usuń
  2. Muszę ją w końcu przeczytać. Już dawno nie czytałam żadnej wzruszającej opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że na razie zupełnie nie ciągnie mnie do tej powieści. Może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie będę czytać tę książkę. Czuję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym przeczytać, bowiem czytam same pozytywne recenzje na jej temat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to wielki plus, że książka oparta jest na prawdziwych wydarzeniach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, jak masz ty, ale mnie zawsze wzruszają listy, które są motywem w książce. Nadają one emocjonalnej harmonii i zawsze chwytają mnie w swoje sidła. Chciałabym poznać tę książkę i jej bohaterów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że nie sięgam po autobiografie, ale uwielbiam Paryż, więc w tym wypadku mogę się skusić na książkę z tego gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wszystko co franckuskie i co z Francją związane, więc podejrzewam, że książkę również w niedalekiej przyszłości przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)