"Jesteś tylko mój" Joanna Sykat


video-recenzja

Obejrzyj się za siebie. Spójrz choć raz wstecz. Nie zapominaj o tym, że Twoje zachowanie może niszczyć drugą osobę. Nie rób w życiu błędów, które obrócą się później i zaatakują Ciebie. Życie ma się jedno, i brak w nim miejsca na zatracenie. Są rzeczy ważne i te mniej, które można sobie odpuścić. Nawet miłość można opuścić, gdy się tylko tego chce. Natasza tego nie rozumiała i zawiodła siebie, i innych. Lecz czy można obwiniać kobietę, która kocha żonatego mężczyznę, że jest nielojalna? Czy to jej wina, że on jest niegodny miłości?


 Natasza to dobrze zapowiadająca się pisarka, która żyła w młodości chwilą. Wspomnienia, jakie ofiarowuje w swoich książkach, są jej własnymi etapami w życiu. Mówi w nich o swoich odczuciach, jakie towarzyszą jej gdy spotyka nowych ludzi, lecz też wspomina o swoich miłościach. Jedną z takich miłości, jest Krzysiek, jej partner od tańca. Kiedyś połączeni w szalone rytmy rumby, dziś całkowicie oddaleni.
 Krzysiek dokonał wyboru. Postanowił spędzić życie u boku Renaty, kobiety, dla której zerwał kontakt z Nataszą. Wylane łzy kobiety słabną, sama zaś przeżywa kolejne miłosne uniesienia u boku innych. Pisze, a jednym z jej dzieł jest „Namiętność”, wiersz, w którym opisuje miłosne uniesienie dwojga kochanków, Krzysztofa i Nataszy. To rozbudza w Krzysztofie ponownie uczucia do Nataszy. Po ponownym, niespodziewanym dla ich obojga spotkaniu, dochodzi między nimi do wybuchu żaru, jaki nosili w sercu przez ostatnie lata. Czy jednak dane jest im cieszyć się szczęściem?
 Nataszę czeka wiele prób, a jedną z nich, jest niespodziewany podarunek od Renaty. Jest nim żółty zeszyt, w którym Renata opisuje swoje odczucia. Renata wie bowiem, że Krzysztof ją zdradza. Z kogo zrezygnuje Krzysztof, z żony czy kochanki? Jaki owoc rozkwitnie z związku  Nataszy z żonatym mężczyzną? Czy dane jej będzie zapomnieć o miłości i ponownego życia z dala od Krzysztofa?


 Z twórczością Joanny Sykat spotykam się po raz kolejny, w książce nacechowanej taką samą, albo i większą masą uczuciowości. Wszystkie uczucia, są niemal namacalne w książce, ponieważ przeżycia głównych bohaterów, dane jest nam, dostrzec z obiekcji zarówno kochanki, jak i zdradzonej żony. Przeszłość żyje z teraźniejszością łącząc się w ból, który dotkliwie odczuwają obie kobiety. To im  rozpadł się świat, w którym pożądały jednego, tego samego mężczyznę.

 Tylko jedna z nich przejrzy na oczy dość szybko. Tylko jedna z nich dokona wyboru i pokaże odwagę. Ona jedyna, znajdzie szczęście, które jest jej bardzo potrzebne. Która? Tego nie mogę powiedzieć, lecz powiem, że by dojść do tego, kobieta ta, przeżyje po drodze wiele cierpień. Druga zaś, szczęście odkryje później.

 Patrząc na postawę żony i kochanki, zawsze uważa się, że to żona jest najbardziej pokrzywdzona. To jej należy się współczuć i żałować. Lecz co powiem patrząc przez pryzmat tej książki? Przede wszystkim współczuję obu kobietom, które pomyliły się w życiu, i zostały oszukane. Szanuję Renatę, jako żonę, aczkolwiek Nataszą czuje połączenie i rozumiem ją. Krzysztof chciał mieć dwie kobiety, ale nie było mu to dane.

„- Ty byłaś pierwsza. A po Tobie mogło już być tylko jakieś „zamiast”. - Może byłam dziwaczna,nietypowa,ale nie oddałabym tych słów za żadne, najżarliwsze nawet „kocham cię”.”

 W całości wchłonęła mnie ta książka. Gdy zaczęłam ja czytać, nie odłożyłam jej póki nie poczułam zmęczenia i pieczenia swoich oczu. Czytałam książkę w nocnej ciszy, lecz odurzenie nią, jest w dniu bardziej odczuwalne. Historia jaka została w niej ukazana, piorunuje. Dostrzegam, że autorka wie o czym ma pisać, i daje z siebie wszystko, by to pokazać. Pięknie jest przeżyć w książce uczucia, które przeżyć nie powinno się w realnym życiu. Porzucenie, odtrącenie, żal, złość – uczucia, towarzyszące każdej bohaterce, pokazane w różnych sytuacjach.


 Książka jest piękną lekcją dla osób, które planują związki 2+1, które w praktyce oznaczają jedynie bycie „tą drugą”. Nie warto jest za wszelką cenę, łaknąc życia kogoś, kto przy ukochanej niegdyś nam osobie, to życie właśnie ma. Zniszczyć można bowiem nie tylko siebie, ale i innych. 

"Czuję się dziwnie, czytając o sobie i Jaśku w zapiskach Renaty. Czuję się dziwnie, czytając to, co mówił o nas Krzysiek. I nie wiem, czy wolałam dowiedzieć się, że on nawet nie zaglądał do maili ode mnie, czy żyć w przekonaniu, że po prostu nas olał."

 Wzruszająca, do granic przekonująca i bardzo uczuciowa, tak chcę podkreślić tę książkę i z cała uprzejmością ją polecić.

 Mam nadzieję, że znajdziecie czas na tę pozycję, ponieważ jest tego warta. Jej piękność i szczerość podbiły moje serce. 

Moja ocena:
5/6 !!!

Wytyczne książki:
Wydawca: Replika
Autor: Joanna Sykat
Data wydania: 10 grudnia 2013 r.
Ilość stron: 218
Kategoria: literatura kobieca, dramat, romans
ISBN: 9788376741802
Cena detaliczna: 29,90 zł


 Za egzemplarz dziękuję bardzo Wydawnictwu Replika i autorce Joannie Sykat.

Komentarze

  1. Już o tej książce słyszałam i mam ją w planach, bo wierze że mi się też tak spodoba. Temat cały czas na czasie niestety ... niestety bo w moim związku małżeńskim nie chciałabym trójkąta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie historie więc z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś przeczytam c:

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja nie lubię takich słodkich okładek... Ale już się przekonałam, że Replika tak ma - okładka jak z taniego romansu, ale wnętrze na wysokim poziomie. Bardzo chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię takie okładki i ta bardzo mi się podoba :D
      Ja również chętnie przeczytam :)

      Usuń
    2. Mnie również się podobają takie okładki, ale ja wiem, że każdy ma swój gust i należy go uszanować :)

      Usuń
  6. Może być ciekawie, więc kiedyś mam nadzieję, że książka wpadnie w moje ręce. Lubię takie uczuciowe historie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co prawda nie jest to mój ulubiony typ literatury, ale może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie się okładka bardzo podoba :) A książkę mam w planowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie okładka też się podoba i to bardzo! :)

      Usuń
  9. Słyszałam o książce, chyba jakiś czas temu w zapowiedziach była, ale, szczerze mówiąc, spodziewałam się raczej nijakiej obyczajówki, a tu proszę... Aż zapiszę tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie, to prawda, że tak właściwie cierpi każda strona. Książka wydaje się bardzo ciekawa, możliwe, że za jakiś czas przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś sceptycznie pochodziłam do tej książki, ale ty skutecznie mnie przekonałaś i zmieniłaś mój punkt widzenia. Dziękuję ci za to.Mam nadzieję, że nie będę tego żałować

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję kiedyś przeczytać, poznać autorkę...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)