sobota, 21 czerwca 2014

"Klejnoty elfów" Clarissa Black

 
Zawiść i pragnienie władzy, potrafi zabić w człowieku wszelkie dobro. Istotą dojścia do władzy przez krzywdę innych, jest wyrzeczenie się wszystkiego co nam kochane. Nawet rodzina i jakiekolwiek więzi , stają się ulotne i nic nie warte. Zaślepienie władzą jest zabójstwem wszystkiego. Nie w sposób jest przewidzieć czynów innych. Istnieją osoby, które podejmą się walki o dobro wyższe. To co mogłoby się wydawać jedynie snem, w istocie nim nie jest. Wejdź do świata elfów i innych nadprzyrodzonych istot i poznaj ich przeznaczenie. Zobacz jak ich czyny, potęgują świat.


 Przed Catherine Montmaire trudny okres. W jej życiu, gdzie musi zmagać się z problemami codziennymi, dochodzi jeszcze czyhanie na jej życie. Dziewczyna czuje się zagrożona, przez żądny jej śmierci Zakon. Wychowująca się samotnie, musi zadbać o swe bezpieczeństwo sama. Cathy należy do dwóch światów, gdzie jednym z nich jest normalną nastolatką, w drugim zaś należy do Gwardii, która walczy z Zakonem. Walka ta toczy się już od dawna, a dziewczyna i jej wierni towarzysze, muszą działać razem by go pokonać. Lecz co jeśli istnieje między nimi zdrajca? Dlaczego zakon nastaje na życie jedynie dziewczyny? Czy uda się ją ochronić?
 Przy jej boku staje też nowy wróg. A może przyjaciel? Jedno jest pewne, Angelo to nie chłopak dla niej. Jego rasa nie jest zdolna do jakichkolwiek uczuć, a pojawia się w życiu Cathy, by ją zabić. Jako Cień wie, że miłość do dziewczyny jest jedynie obłudą. Lecz czy komuś, komu nie dane jest czuć czegokolwiek, dane jest kochać?
 Jedno jest pewne, przed Cathy jak i przed Angelo długo droga do miłości. Bliżej im za to, do walki z Zakonem.

 Już na samym początku zagłębiania się w tę pozycję, zdałam sobie sprawę, że książka ma w sobie wiele wrażeń. Już pierwszy rozdział wskazywał na to, że wiele będzie się dziać. Na początku czytanie szło mi opornie, aczkolwiek później było już lepiej. Winą tego, była zbyt duża dawka wiadomości o bohaterce. Tak więc czytając, coraz bardziej wtapiałam się w świat, gdzie Cathy przeżywa w swoim życiu niemiłe przygody. Cathy jest dziewczyną, która od samego początku swego życia, straciła wiele. Teraz zaś, czyha na nią prawdziwe niebezpieczeństwo ze strony Zakonu. Lecz to nie wszystko. Książka niesie w sobie wiele innych zagadek.
"I nagle w jej głowie pojawiła się myśl, która zmroziła ją do szpiku kości. Angelo był Cieniem. A Cienie nie mogły kochać. Nie szczerym uczuciem.A jeśli nie uczucie popchnęła go do tego, co właśnie robił, to co?"
 Clarissa do swej pozycji wciągnęła wielu bohaterów, po których nie wiemy do końca czego się spodziewać. Pomimo tego, że na początku czułam nieco dystans do głównej bohaterki, później ją polubiłam. Najbardziej jednak oczarował mnie Angelo. Chłopak posiada mroczna naturę, a jednak mnie do siebie przyciąga. To coś nowego.
 Chcę nadmienić, że książka nie ma w sobie zbyt dużo romantycznych uniesień. To jednak mnie się podoba. Pozycja ta jest przede wszystkim o nieustającym niebezpieczeństwie, które czuje się niemal na własnej skórze. Wątek zdrady, którego nie podejrzewałam, bardzo dobrze komponuje się w utworze. Przyznam, że bardziej mnie oczarował, niż wszystko inne.

 Co do samego stylu, jakim posługuje się autorka, powiem że jest łatwy w odbiorze. Nie ma w nim żadnych zbędnych i niezrozumiałych zwrotów, dzięki czemu pozycję czyta się przyjemnie. Autorka zastosowała bardzo dobrą narrację, która wiedzie czytelnika w rożne obiekcje bohaterów. Dobrze po tym widać, co oni czują i myślą. Pomimo tego, że myślałam, że utwór jest kolejną pozycją gdzie przewidzieć da się koniec, pomyliłam się. Takiego obrotu spraw, szczerze powiem, nie wróżyłam. Liczę na to, że książka niedługo doczeka się kontynuacji, ponieważ po takim zakończeniu, chce się więcej.

 Podsumowując, naznaczam, że książkę jak najbardziej polecam. Lektura jest bardzo dobrą przygodą, wartą uwagi. Zdaję jednak sobie sprawę, że nie wszystkim może się spodobać. Mnie przypadła do gustu.

Moja ocena:
5+/6 !!!

Wytyczne książki:
Wydawca: Novae Res
Autor: Clarissa Black
Seria/ Tom: ?/I
Format: 121x195 mm., 
Oprawa:  miękka
Data premiery: 5 maja 2014 r.
Ilość stron: 336
Kategoria: fantastyka, Urban fantasy
ISBN: 9788379422289
Cena detaliczna: 33 zł

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Novae Res



18 komentarzy:

  1. Książki pełne magicznych istot, to jest to, co uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowałaś mnie, nawet jeżeli nie czytuje tego typu książek. Dzięki za polecenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, książka nie do końca w moim typie, ale Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  4. To może być fajne ;) I bardzo podoba mi się okładka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A powiem szczerze, że poczułam iskrę ciekawości. Jeśli kiedyś książka będzie w bibliotece lub w dobrej promocji - czemu nie, można sięgnąć. Aczkolwiek z tym też trochę będę uważać, bo jednak wydawnictwo novaeres... Mam pewne obiekcje co do niego. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuu i już mam na nią ochotę ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak natrafię na "Klejnoty elfów" w bibliotece to być może dam im szansę- dlaczegóż by nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy to książka w moim stylu, ale może kiedyś dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, w końcu recenzja której bardzo wyczekiwałam ;D Byłam bardzo ciekawa jak książka się przyjmie i widzę, że warto będzie ją kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś i ja się skuszę...
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy mi przypadnie do gustu?

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekałam na tę recenzję. :)
    Mroczne natury książkowych bohaterów zawsze przyciągają. ;) Spodobałby Ci się Ash z "Żelaznego Króla" ;) Albo może Mordan z "Pocałunku Kier". ;)
    Zachęca mnie fakt, że książka nie jest przesłodzona, a wątek miłosny to nie wątek główny. ;) Tak więc mam teraz na nią ogromną ochotę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę kolejny ciekawy debiut! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za elfami, ale ogólnie lubię fantastykę, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna okładka i słowo elf w tytule zachęciło mnie do przeczytania, mimo że Novae Res nie jest znanym wydawnictwem. Wspaniały, ciekawy blog :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam pojęcia, że to wydawnictwo wydało taką książkę. Może wybiorę ją jako egzemplarz recenzencki.

    OdpowiedzUsuń

Witaj wędrowcze!
Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje Ci nic innego jak umieścić komentarz, że tu byłeś.
Posiadasz bloga,stronę etc.? Nie musisz spamować! Odwiedzam każdego, więc nie przegapię i Ciebie! Zawsze się odwdzięczam!
Pozdrawiam serdecznie! :)